15 stycznia 2015 roku w Kutnowskim Domu Kultury powstała nowa grupa teatralna pod nazwą Kutnowski Teatr Amatorski im Aleksandra Fredry. Swoją nazwą nawiązuje ona wprost do teatralnych tradycji naszego miasta, sięgających jeszcze końca XIX wieku. W 1899 roku dr Antoni Troczewski zorganizował amatorski zespół teatralny w budowanym Domu Dochodowym Straży Ogniowej. Przez lata zespół rozwijał się i dz
iałał coraz prężniej, a jego największy rozkwit nastąpił po przybyciu do Kutna, w 1933 roku, 37. Łęczyckiego Pułku Piechoty im. Z owego pułku rekrutowali się nieprofesjonalni, ale jakże zdolni i zaangażowani aktorzy - amatorzy teatru. W spektaklach występowały także ich małżonki oraz inteligencja miejska. Dawano wiele przedstawień, najczęściej komedii, dostarczając rozrywki na wysokim poziomie, co pozytywnie wpływało na kulturalny rozwój miasta i kształtowanie gustów jego mieszkańców. Niewątpliwy wpływ na rozwój ruchu amatorskiego miała profesjonalna scena Domu Dochodowego Straży Ogniowej - dzisiejsze Centrum Teatru Muzyki i Tańca, w którym skupiło się kulturalne życie miasta. W Kutnowskim Domu Kultury aktywnie działają teatralne grupy dziecięce i młodzieżowe – Teatr „PUSZEK”, Teatralny Klub Malucha, Studio Teatralne „Oj”. Dobrze też znana jest z ambitnych przedstawień młodzieżowa Grupa Teatralna „od jutra”. Jednak nie zostały „zagospodarowywane” dotąd sceniczne pasje dorosłych. To zadanie dyrektor KDK, Radosław Rojewski, powierzył instruktorce teatralnej Jagodzie Kubiak. Po udanym przedstawieniu „Moralności pani Dulskiej”, przygotowanym z aktorami Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Spektakl okazał się artystycznym i frekwencyjnym sukcesem
i był wielokrotnie grany na scenie CTMiT. Tak zrodził się pomysł, z którego powstał Kutnowski Teatr Amatorski im. Aleksandra Fredry skupiający grupę pasjonatów sceny, którzy po kilkumiesięcznej pracy nad tekstem oraz doskonaleniem swych aktorskich umiejętności, zapraszają Państwa na „Zemstę”. Jest to najważniejsza, i chyba najlepsza, komedia naszego Patrona. XIX wieku jest sztuką niezwykle uniwersalną, która zaskakująco dobrze pasuje do współczesnej polskiej rzeczywistości... Czyżby autor był wizjonerem? Widzom naszym życzymy wielu wrażeń, szczypty refleksji, a przede wszystkim dużo, dużo dobrej zabawy! Jadwiga Kubiak