Brutalna encyklopedia polskiej muzyki rozrywkowej.
25/09/2024
Dotrwanie do umiarkowanie satysfakcjonującego payoffu „Kasety” to żmudna pielgrzymka przez bagna dziadowskiej, rockowej kiszonki. #1989
Dotrwanie do umiarkowanie satysfakcjonującego payoffu „Kasety” to jednak pielgrzymka przez bagna dziadowskiej, rockowej kiszonki.
20/09/2024
Nie potrafię oprzeć się wrażeniu, że z podobnym (pozytywnym) skutkiem zażarłyby „Czarne słońca” w repertuarze Jacka Kaczmarskiego i w zasadzie słyszę w głowie ten nieistniejący przecież wykon.
Nie potrafię oprzeć się wrażeniu, że z podobnym (pozytywnym) skutkiem zażarłyby „Czarne słońca” w repertuarze Jacka Kaczmarskiego i w zasadzie słyszę w głowie ten nieistniejący przecież…
18/09/2024
W 1987 roku znacznie bliżej jest Kultowi do swojej sztandarowej inkarnacji z przyszłej dekady, niż aktualnych przecież przed dosłownie chwilą swingowo-postpunkowych korzeni. Zmiany, panie.
W 1987 roku znacznie bliżej jest Kultowi do swojej sztandarowej inkarnacji z przyszłej dekady, niż aktualnych przecież przed dosłownie chwilą swingowo-postpunkowych korzeni. Zmiany, panie.
01/09/2024
O ile "Kult" przynosił względem kwalitetu załogi Staszewskiego znacznie więcej pytań niż odpowiedzi, "Posłuchaj to do ciebie" wątpliwości te rozwiewa.
Od pierwszego utworu, którego warstwę liryczną wypełnia niemal w całości szczekanie, nie sposób nie zauważyć, że pomimo wyjścia z pokrewnych TSA bluesowo-rockerskich bloków startowych, propozycja Z…
19/09/2022
Nierówną płytę do statusu akceptowalności windują dość unikalny punkowo-swingowy, wręcz nightclubowy vibe i charyzma Staszewskiego, który nawet trafiając liryczną kulą w płot - a zdarza mu się to na debutanckim materiale nierzadko - czyni to z wdziękiem i w stylu dalece autorskim.
Nierówną płytę do statusu akceptowalności winduje dość unikalny punkowo-swingowy, wręcz nightclubowy vibe i charyzma Staszewskiego, który trafiając liryczną kulą w płot – a zdarza mu się to n…
15/09/2022
Wstydu nie ma. „LP40” to płyta bardzo podobna do starszej o pięć lat „Miłości i władzy” i słusznie kontynuująca jej myśl przewodnią, przesuwającą Lady Pank z półki wstydliwego mizdrzenia się do młodego słuchacza w towarzystwo dojrzalsze, szlachetnie siwiejace, z którym jakby raźniej zapodawać cokolwiek stetryczałego soft groove rocka, od czasu do czasu czyniąc celne uwagi o upływie czasu i powiązanej z tym procesem chujni.
Bez wątpienia jest „LP40” produktem przemyślanym. Koncepcyjnie formuła wydaje się – dla tego zespołu, w tym miejscu na osi czasu – jak najbardziej trafiona. Co więc znów pos…
06/08/2021
Bezguście, lukier i rozmach. „Duma” jest jak ciupaga z Gubałówki, jak statek w butelce z Łeby: to mieniąca się w słońcu kolorami tandeta, wykarmiona niskimi pobudkami i żerująca na niewyszukanych gustach okładanych tępą propagandą mas.
„Duma” jest jak ciupaga z Gubałówki, jak statek w butelce z Łeby: to mieniąca się w słońcu kolorami tandeta, wykarmiona niskimi pobudkami i żerująca na niewyszukanych gustach okładanych…
27/07/2021
"Ojciec P***k, matka Polka / Polskie miasto, polska łąka / Ale jeszcze my źyjemy / Wszystkim wkoło pokażemy". Czy to ptak? Czy to samolot? Czy to liryk dziesięciolatka, którego podstawówkę odwiedził lokalny poseł Konfederacji?
Nie, to Andrzej Nowak (53 l.)
Równą dekadę po zaskakująco udanym „Forever” Andrzej Nowak nie tyle obniża loty, co raczej wraca do znanego z nagrań TSA starego, niezbyt dobrego siebie. Można z „Polski” od…
23/07/2021
Debiut kwartetu Andrzeja Nowaka, gitarzysty TSA. Przeszywa mnie dreszcz. Zakładam gumofilce, rękawice ogrodowe i gogle. Nastawiam się na najgorsze: betoniarkę kału, beczkę zepsutych ryb, worek ze zdechłym kotem, a tymczasem... sprawa wcale nie jest taka jednoznaczna. Pozostając w szczerym zadziwieniu, wystawiam płycie "Forever" ocenę pozytywną. [ZOBACZ JAK] [DUŻO ZDJĘĆ]
Od pierwszego utworu, którego warstwę liryczną wypełnia niemal w całości szczekanie, nie sposób nie zauważyć, że pomimo wyjścia z pokrewnych TSA bluesowo-rockerskich bloków startowych, propozycja Z…
22/07/2021
Przesłuchałem solową płytę basisty TSA. Składam wniosek o L4.
„Czas na prawdę!”, zagrzmiał Janusz Niekrasz z TSA w 2006 i postawił nakładem Metal Mind stutonowego, blues rockowego klocka.
21/07/2021
Nowak i Piekarczyk byli uprzejmi naprodukować tyle syfu, że wyróżnienie tylko jednego utworu tytułem najpotworniejszego okazało się niemożliwe; złotymi medalami nagradzamy więc aż trójkę patofinalistów.
Berserk nieśmiało wychyla łeb z zapleśniałej nory po wyczerpującej przerwie rodzicielskiej. Z ponad rocznym opóźnieniem i niekłamaną ulgą melduję: temat TSA uznaję za oficjalnie zamknięty.
10. „Otul mnie”: w rozświetlonym choinką studiu telewizyjnym siedzący na podłodze Panasewicz tłumaczy dziecku powagę najpotężniejszego z wyzwań, jakim jest życie.
27/07/2020
Dziś, na dobry początek tygodnia, przyjemniejsza część teesowskiego podsumowania. Zmarszczyliśmy czoła, zakasaliśmy rękawy i wyselekcjonowaliśmy pięć najlepszych numerów TSA. Tak, tylko pięć. Nie, więcej się nie dało. Może sześć. Ale co to za liczba, sześć? Bez sensu. Zostaje Top 5. Historia raczej nas za to nie przeklnie.
Jutro pięć najgorszych. Będą wióry.
10. „Otul mnie”: w rozświetlonym choinką studiu telewizyjnym siedzący na podłodze Panasewicz tłumaczy dziecku powagę najpotężniejszego z wyzwań, jakim jest życie.
Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Berserk Etnograf umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.
Berserk Etnograf to brutalna encyklopedia polskiej muzyki rozrywkowej.
Z masochistyczną pasją przekopuje Berserk zarówno zakurzone, kombatanckie artefakty, jak i woniące waniliowym latte nowości, przemierzając wpław ocean płyt od Budki Suflera po Decapitated. Jest wszystkożerny, a jego głód nie zna granic.
Ponieważ Berserk jest również nerdem, układa swoje recenzje w rozmaite klasyfikacje i tabele. Dorywczo przeżuwa również single oraz analizuje szczególnie intrygujące teksty polskich piosenek, stając się wówczas Berserkiem Literatem.
Skala ocen:
Berserk przyznaje od jednej (★☆☆☆☆☆) do sześciu (★★★★★★) gwiazdek. Każda ocena od jednej gwiazdki do trzech jest oceną negatywną, zaś od czterech do sześciu - pozytywną. Nie istnieje bezpieczna ocena pośrodku skali.
Płyty oceniane sa w sześciu kategoriach:
1. KAPTACJA: ▼ znużenie ▲ ekscytacja;
2. PALETA: ▼ monotonia ▲ różnorodność;
3. WIARYGODNOŚĆ: ▼ cynizm ▲ szczerość;
4. BZIK: ▼ schematyzm ▲ nieszablonowość;
5. LIRYKA: ▼ tekstowa bieda ▲ tekstowa uczta (w przypadku materiałów przeważająco instrumentalnych kategoria ta przeobraża się w KOMPENSACJĘ LIRYKI: ▼ nieudaną ▲ udaną);
6. MIODNOŚĆ: ▼ nie cieszy ▲ cieszy.
Płyta może ponadto otrzymać uznaniowy bonus za ODWAGĘ w wysokości od jednej
★☆☆ do trzech ★★★ gwiazdek, przyznawany za godne pochwały męstwo na płaszczyznach komercyjnej, stylistycznej, tematycznej lub innej.
Po zsumowaniu gwiazdek, płyta może uzyskać od 6 do 36 punktów:
6-21: nota F
22-25: nota D
26-29: nota C
30-32: nota B
33-35: nota A
36: nota marzeń: A!
Nota F jest równoznaczna z oceną negatywną; każda powyższa uznawana jest za rekomendację materiału w mniejszym lub większym stopniu.