sztuka na wynos

sztuka na wynos Dobrze być blisko teatru. Trudno być...bliżej. Czasem spotkać nas można poza domem, na wyjeździe, ale zawsze jesteśmy obok... blisko!

Od 2013 czeka na Was, w Krakowie, 13ście miejsc (+/-) na Scenie Pokój, i dwa razy tyle na jej Dużej, młodszej siostrze. sztuka na wynos - miejsce pełne sztuki (głównie teatralnej, ale nie tylko),
bliskie ciału - jak koszula. teatr w Krakowie, i czasem poza nim. Dobrze być blisko, trudno być bliżej (teatru)!

Jeszcze nie podsumowaliśmy sezonu 2025/26. Nie podziękowaliśmy za Wasze bycie z nami. Przyjdzie i na to czas, bo to był ...
27/07/2026

Jeszcze nie podsumowaliśmy sezonu 2025/26. Nie podziękowaliśmy za Wasze bycie z nami. Przyjdzie i na to czas, bo to był ważny, mocny sezon... 13 lat stuknęło i dalej bieżącym na zielonych nogach sztuki w świat.

Dziś wysyłamy Wam wirtualną "pocztówkę z wakacji. Czekamy na Was, wyczekujemy 😍 jak na załączonym, zzakulisowym, wszystkowdomowym zdjęciu.

Już tylko 3 teatralne spotkania sezonu... 3x "Bliżej", a potem co można zrobić, by dalej być z nami blisko? Może posłać ...
10/07/2026

Już tylko 3 teatralne spotkania sezonu... 3x "Bliżej", a potem co można zrobić, by dalej być z nami blisko?

Może posłać sztukę w świat tak analogowo? Odręcznie? 🥹

Tutaj też będziemy...bez obaw...

Jakieś życzenia, wyczekiwania na sezon 2026/27?

Do zobaczenia! To tu, to tam

O, jakże miło, nasz Dariusz Starczewski  postacią dnia na wortalu e-teatr.pl  😍 jeszcze można przedwakacyjnie hapsnąć ka...
07/07/2026

O, jakże miło, nasz Dariusz Starczewski postacią dnia na wortalu e-teatr.pl 😍 jeszcze można przedwakacyjnie hapsnąć kawałek twórczego Dariusza.

Z pozdrowieniem, w tym kontekście dla Teatr Ludowy, Lart studiO - Szkoła Aktorska, Freetch ART / Wydział Aktorski UAFM

Fot.portretowe Michał Grabowski
Fot. spektaklowe Marta Ankiersztejn

Dzień dobryJuż wiemy, że w nadchodzącym sezonie pierwsze "Czy ja muszę to pamiętać. HAMLET" na pewno zagramy 30.i 31.10 ...
04/07/2026

Dzień dobry

Już wiemy, że w nadchodzącym sezonie pierwsze "Czy ja muszę to pamiętać. HAMLET" na pewno zagramy 30.i 31.10 (bilety dostępne wkrótce)

A tu świeża recenzja po ostatnim secie 😍

Pięknego dnia

“Czy ja muszę to pamiętać. Hamlet”

Teatr: sztuka na wynos

Reżyseria: Dariusz Starczewski

Czasem miewam wrażenie, że nic mnie już nie zaskoczy, czy to teatralnie, czy to życiowo, bo mam rozpisane w głowie scenariusze na wszystkie rzeczy, które mogą się stać: od pożaru w mieszkaniu, przez uprowadzenie tramwaju, zrzut bomby atomowej, aż do tego, że w końcu ktoś mi wyzna coś miłego i powie, że realnie coś w życiu osiągnąłem. Jak sami widzicie, większość z tych rzeczy się nie stanie, ale warto być gotowym na każdą okazję. W serię tych rzeczy nierealnych idealnie wpisuje się to, że spektakl na bazie „Hamleta” mnie czymś zaskoczy. Widziałem tak wiele interpretacji tego tekstu w wielu teatrach i obsadach, że realnie nie oczekuję już niczego; to wrażenie jest dodatkowo podsycane ostatnim wysypem premier „Hamletów” (Warszawa, Kraków, Sosnowiec). A tutaj nagle, cały na biało (lub na szaro) wychodzi „Czy ja muszę to pamiętać. Hamlet” z krakowskiej sztuki na wynos.

Dariusz Starczewski proponuje, żebyśmy popatrzyli na historię księcia Danii z odrobinę innej perspektywy, a wręcz spycha niemalże na dalszy plan swojego projektu cały tak istotny i często traktowany jak j***o tekst i wykorzystuje go jedynie jako pretekst, by zbadać mechanizmy pamięci i przeżywania emocji przez człowieka. Starczewski z zespołem zamiast skupiać się na strukturze oryginału stawia na epizodyczność całości i tworzy przed widzami swoistą układankę, którą trzeba poskładać; obrazek, do którego dążymy, zdaje się być znajomy, ale im dłużej się przyglądamy tym bardziej zaczynamy dostrzegać niepokojące rozdźwięki. „Hamlet” w tej interpretacji odchodzi bardzo daleko od historii o zemście, a niewygodnie skupia się na tym, co wszystkie wydarzenia zrobiły z tytułowym bohaterem.

„Czy ja muszę to pamiętać. Hamlet” w moim odbiorze skupia się głównie na odgrywaniu teatru pamięci i badaniu korelacji między ludzką psychiką a wspomnieniem. Jest to nieprzerwane misterium przeżywania na nowo traumatycznych wspomnień, które, raz przeżyte, nie opuszczają pamięci, a wzbierają na sile, aby dotknąć jeszcze mocniej. Przechodzimy z Hamletem (w tej roli fantastyczna Anka Graczyk, dotyka swoją kreacją jądra bólu, a przez malutką widownię i skrócony dystans jest to dla mnie rola tak blisko skóry, że aż niewygodna) przez wszystkie traumatyczne momenty jego życia, które sam nam prezentuje. Graczyk wynosi na scenę nieruchome ciała pozostałych aktorek i rozstawia niczym pionki na odpowiednich miejscach, gotowa, żeby przeżyć na nowo traumatyczne akcje. W tej interpretacji Hamlet doskonale wie, co go czeka, wie, gdzie każda z postaci powinna stać, wie, co każda z nich powie i zrobi. Jest to zaklęty krąg powtarzających się śmierci, zdrad i decyzji. Ewidentnie jest to podbite przez scenografię i kostiumy Julii Skrzyńskiej; jest to świat będący w ciągłej konstrukcji lub dekonstrukcji, bez przerwy rozpadający się krajobraz, na poły budowany, ale też przyjmujący perspektywę, wyglądający jak brzeg morza, zalewany falami wspomnień, a każda fala coraz bardziej wciąga w głębinę po to, żeby zalać usta wodą i utopić coraz słabszego człowieka.

Ważną postacią według mnie była też wiecznie umierająca Ofelia (fajniutka, rozedrgana i pięknie śpiewająca w jednej ze scen Martyna Kleszczewska; ludzie, ta jedna śpiewana scena chwyta za gardło). Będąc nieustannie w szaleństwie i rozpaczy, które zdawała się przejmować od wiecznie zranionego Hamleta, pokazuje, jaką nakręcającą się nawzajem spiralą szaleństwa była ta relacja: ona przejęta do głębi jego rozpaczą po śmierci ojca, zdradzie matki i przyjaciół, on przyjmujący jej śmierć w poczet swoich własnych, na okrągło pojawiających się widm przeszłości.

Całość spektaklu pięknie też wyraża się w mocno niepokojącym ruchu scenicznym Małgorzaty Haduch: pełzające postacie, wyłaniające się jak zjawy z najmniej oczekiwanych miejsc, brrrr…

Dla Hamleta przeżywanie na okrągło tego całego zła, które go spotkało, jest nie tyle krzykiem o pomoc, a jedynie zaproszeniem do współprzeżywania piekła, bo jest tam świadomość niemożliwości ucieczki od zamkniętej pętli powtarzających się majaków, wyrzutów sumienia z powodu tego, co się zrobiło, ale też z powodu tego, czego się nie zrobiło. Przez taki obraz wszystko, co spotyka księcia jest coraz bardziej wyniszczające, gdy staje się rozpatrywaniem traumy; tym mocniej uderzało mnie kilkukrotnie pojawiające się w czasie przebiegu spektaklu, zmęczone pytanie: „czy ja muszę to pamiętać?”. Można uznać to wystawienie za istotny głos w kwestii zasadności terapii, ale przede wszystkim za podszept do tego, aby dbać o swoje zdrowie psychiczne, bo to, co zalęgnie się nam w głowie, ma ogromny wpływ na to, co fizyczne. Jak długo można czuć się dobrze, gdy codziennie na nowo trzeba rozpamiętywać śmierć swojego ojca i przypadkowe zabójstwo, które się popełniło? Kropla drąży skałę, a takie samobiczowanie złamie każdego, nieważne jak silnego. Przez to też mrożąco brzmi zdanie, że Dania to więzienie, biorąc pod uwagę, że Dania, którą obserwujemy, jest w głowie głównego bohatera.

„Czy ja muszę to pamiętać. Hamlet” było pierwszym od dawna zaproszeniem do labiryntu bez wyjścia, ale z pokojem w centrum, w którym jest coś wartego dotarcia; to nie był labirynt, który trzeba przejść, aby się wydostać. Podoba mi się też jak luźno, ale z szacunkiem reżyser podchodzi do materiału wyjściowego i znajduje sposób, żeby z tej znanej historii wycisnąć coś, czego nie do końca bym się spodziewał. Urzeka mnie to, jak bardzo duszny i bez wyjścia jest to spektakl, skupiony na destrukcyjnej mocy pamięci i tego, że chyba czasem już lepiej nie pamiętać i ta niepamięć jest jednocześnie przekleństwem, ale też błogosławieństwem. No i naprawdę poraża wilgotny, lekko szalony wzrok Anki Graczyk w roli Hamleta – jak się przypadkiem złapie z nią kontakt wzrokowy w trakcie przebiegu to może przyprawić o dreszcze. Długo będę jeszcze chyba myśleć o tym „Hamlecie”. Niesamowicie dobra robota.

Nostalgiczna foteczka... taka sprzed spektaklu, bezludna, z uśmiechniętym reflektorem... Zostało 6 spotkań teatralnych, ...
01/07/2026

Nostalgiczna foteczka... taka sprzed spektaklu, bezludna, z uśmiechniętym reflektorem...

Zostało 6 spotkań teatralnych, w sztuce, w tym bogatym sezonie...

Jeszcze nie czas na podsumowania...

Jeszcze czas, by się do nas wybrać.

Macie jakiś moment ze sztuką... który z tego sezonu zabieracie z sobą na wynos? "Czy musicie to pamiętać?" Z pewnością nie musicie, ale możecie podzielić się w komentarzach.

Pięknego wieczoru i głębokiego oddechu deszczowym powietrzem.

Uwielbiasz (Pan/Pani/Państwo/Wszyscy/Niektórzy*re) piłkę nożną, ale trudno Ci się cieszyć tegorocznym Mundialem? Kibicuj...
16/06/2026

Uwielbiasz (Pan/Pani/Państwo/Wszyscy/Niektórzy*re) piłkę nożną, ale trudno Ci się cieszyć tegorocznym Mundialem?

Kibicujesz z wyrzutem sumienia, rozważasz bojkot, mrozi Cię na myśl o niektórych poczynianiach organizatora?

Marzysz, by zasiąść na trybunach, ale tęsknisz za poczuciem wewnętrznej spójności i przekonania, że piłkarskie wydarzenie zostało wyprodukowane etycznie i w poszanowaniu Człowieka?

---> przyjdź na "LATO"!!!

Gramy ⚽️⚽️⚽️ w czwartek i piątek, o 19:30

Ps. Dziś szczególnie pozdrawiamy I zapraszamy w imieniu Autora, bo dziś dzień Jego urodzin! Bogdan Graczyk

Bohdan Graczyk Paweł Fahradyan Ewelina Chomeniuk Kamil Toliński Rafał Iwański Joanna Stankiewicz

Dariusz Starczewski Julia Skrzyńska Marek Oleniacz Natalia Zmarzły Anka Graczyk

Fot. Marta Ankiersztejn

Szanowni*ne nasi Lubiacze*czki, kilka zasad na jutro, w związku z Krakowskie Noce Dzień dobry, rezerwacji na Noc Teatrów...
09/06/2026

Szanowni*ne nasi Lubiacze*czki, kilka zasad na jutro, w związku z Krakowskie Noce

Dzień dobry,

rezerwacji na Noc Teatrów (najchętniej pisemnie na adres [email protected] lub nr 880882518), zgodnie z zarządzeniem UMK, można dokonywać od jutra, 10.06.2026 r, od godz. 10:00

Jedna osoba może zarezerwować maksymalnie 2 miejsca.
Potwierdzenie rezerwacji, lub odmowę otrzymacie Państwo 10.06.26, do godz. 14:00

Zarezerwowane wejściówki należy odebrać w kasie teatru ,
10.06, w godz 14:00 - 17:00 lub 11.06 w godz. 10:00 - 12:00
Nieodebrane wejściówki przejdą w ręce osób z listy rezerwowych.

Serdecznie pozdrawiamy i do zobaczenia w Noc Teatrów, lub inne teatralne popołudnie, wieczór czy noc..

Zespół sztuki na wynos

Gdy idziesz do sztuki, pomiędzy pierwszym, a drugim, tym już teatralnie docelowym piętrem, po prawej stronie możesz zoba...
02/06/2026

Gdy idziesz do sztuki, pomiędzy pierwszym, a drugim, tym już teatralnie docelowym piętrem, po prawej stronie możesz zobaczyć minigalerię projektów kostiumów do "Trzech sióstr", autorstwa Urszuli Czernickiej.

Jest coś magicznego w teatralnych szkicach, projektach i tym jak potem urzeczywistniają się w teatralnych progach.

Szukałam dziś (Anka, Szefowa, Graczyk pisze ten post) "Paola", bo zaginął, a Edward będzie dziś chciał Go znów uratować,bo "Każdy ratuje jednego" jeszcze dziś i jutro.

Nie znalazłam Go w plikach. Ale za to takie cudo od Julia Skrzyńska 🥹 przyjdź do sztuki, by zobaczyć jakich nabrało kształtów i barw 😍😍😍

Zaczynamy serię "ostatnich setów sezonu". Wczoraj "...i zawsze przy mnie stój" ostatnie w 2025/56W niedzielę 31.05, godz...
29/05/2026

Zaczynamy serię "ostatnich setów sezonu".

Wczoraj "...i zawsze przy mnie stój" ostatnie w 2025/56

W niedzielę 31.05, godz. 17:00, we wtorek 2.06 o 19:30 i w środę 3.06 o tej samej zagramy ostatnie w tym sezonie "Każdy ratuje jednego". Link do biletów znajdziecie w komentarzu.

Przy okazji, bo to bywa dla Was ważne,
w majowym spektaklu w roli KRYSTYNY Urszula Grabowska
w czerwcowych Anka Graczyk

reszta ekipy - bez zmian: Joanna Stankiewicz, Bohdan Graczyk, Kamil Toliński, Jakub Ormaniec

zdjęcia od Marty Ankiersztejn

Taka ciekawostka, jeśli dziś wybieracie się, lub spontanicznie wybralibyście*łyście się na "...i zawsze przy mnie stój" ...
28/05/2026

Taka ciekawostka,

jeśli dziś wybieracie się, lub spontanicznie wybralibyście*łyście się na "...i zawsze przy mnie stój" (są dostępne jeszcze ostatnie miejsca, a potem wejściówki online i w kasie)... to mielibyście*łyście szansę, do końca sezonu, zobaczyć KAŻDĄ z naszych dotychczasowych produkcji!!! U la la, taka szansa, może nawet inspiracja, by zakupić "bilet na wszystko"?

Ale nie bójcie się, jeszcze niczego z afisza nie ściągamy, więc szansa będzie i w przyszłym sezonie, choć
"...i zawsze przy mnie stój", czy "Trzy siostry" (które gramy w czerwcu) chwycić trudno, więc polecamy bardziej niż bardzo!!!

Fot. Marta Ankiersztejn

Ewa Błachnio Elka Bielska, Jakub Rędziak, Anna Siek

Adres

Starowiślna 55/6
Kazimierz
31-038

Godziny Otwarcia

17:00 - 20:00

Telefon

+48880882518

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy sztuka na wynos umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do sztuka na wynos:

Skróty

Udostępnij

Kategoria