17/04/2026
Dobrze o tym wiecie, że piątek = premiera. Zobaczcie co złapiecie od dziś na naszych ekranach:
💧 CHRONOLOGIA WODY - Reżyserski debiut Kristen Stewart, który miał swoją premierę na Festiwalu w Cannes, przyjęto owacjami na stojąco. W centrum filmu znajduje się kobiece ciało, to przez nie Lidia (wspaniała, fizyczna rola Imogen Poots) poznaje radość i ból, to z nim eksperymentuje, to od niego ucieka, to je trenuje, dyscyplinuje, zaniedbuje, to z niego czerpie całą swoją siłę. Kiedy ją poznajemy, jest wciąż dziewczynką, za którą krok w krok podąża ojcowskie spojrzenie. Imponująca, przejmująca do szpiku kości adaptacja autobiograficznej powieści Lidii Yuknavitch błyskotliwie przekłada słowa na obrazy, szatkuje niechciane wspomnienia, puszcza wodze fantazji, traci i odzyskuje kontrolę, mąci wodę, ale z determinacją najlepszej pływaczki pewnymi ruchami sunie do przodu.
☀ WPATRUJĄC SIĘ W SŁOŃCE - Łączący ulotność i melancholię „Przekleństw niewinności” Sofii Coppoli z monumentalnym i nowatorskim charakterem „Strefy interesów” Jonathana Glazera - poruszający portret kilku pokoleń dziewcząt i kobiet na niemieckiej wsi. Filmowa opowieść, która zdaniem polskich recenzentów, mogłaby być ekranizacją bestsellerowej książki „Chłopki” Joanny Kuciel-Frydryszak. Wizjonerski, epicki, intymny i poruszający do głębi. Okrzyknięty hipnotyzującym, wymykającym się wszelkim definicjom arcydziełem - laureat Nagrody Jury na festiwalu w Cannes.
Pokazy specjalne
✨ Widmo wolności (18.04, 20:30) - Buñuel kryje się za fasadą czarnego, nie znającego tematów tabu humoru, lecz wciąż patrzy na rzeczywistość z mieszaniną zdumienia, ciekawości i złośliwości. Cytuje obrazy Goi i dzieła Marxa, wywołuje duchy André Bretona i Paula Éluarda, lecz przede wszystkim wywraca na nice społeczne zasady. Tu rozstrzeliwani skazańcy krzyczą „Niech żyją kajdany”, wielkomiejscy burżuje zasiadają przy stole na toaletach (a posiłki jedzą w zaciszy ustępu), a seksualne podniecenie osiąga się przy pocztówkach z widokami Paryża. A przy tym „Widmo wolności” jest pogłębioną refleksją na temat przypadkowości losu, codziennych rytuałów, moralności i prawdy.
✨ Donnie Darko (18.04, 20:15) - “Donnie Darko” jest jak skok w głąb króliczej nory. To filmowa układanka, w której mieszczą się podróże w czasie, lynchowskie spojrzenie na amerykańskie przedmieścia, high-school drama, parodia coachingu, fizyka, filozofia, społeczne niepokoje z przełomu tysiącleci i “Alicja w Krainie Czarów”. To zagadka taka sama jak reżyser, Richard Kelly, który po swoim błyskotliwym debiucie nakręcił jeszcze dwa równie dziwne filmy – i zamilkł. To także przełomowa rola dla 20-letniego w momencie kręcenia Jake’a Gyllenhaala, który jako Donnie Darko po raz pierwszy zademonstrował swój talent do kreowania niejednoznacznych, skomplikowanych postaci.
✨ Żywot Briana (19.04, 21:00) - Kinowy seans „Żywota Briana” po latach to wyjątkowa okazja, by na wielkim ekranie zobaczyć legendarne już spory między Frontem Wyzwolenia Judei a Judejskim Frontem Ludowym (pamiętajcie, to dwie zupełnie różne frakcje!). Odwiedzimy też pałac Poncjusza Piłata, który ma drobną wadę wymowy i być może zechce: „uwolnić Błajana”, jeśli go ładnie o to poprosicie. Warto też zadać sobie fundamentalne pytanie: „Co takiego zrobili dla nas Rzymianie?”.