Malując siebie

Malując siebie Literackie odniesienia do malarstwa i poezji.

Książki tworzą wiedzę, wiedza buduje dialog, a dialog to relacje.
29/09/2020

Książki tworzą wiedzę, wiedza buduje dialog, a dialog to relacje.

Zastanawiając się, co powiedzieć na temat twórczości Marii Więckowskiej, by nie uronić istoty jej dzieł i w kilku zdania...
15/07/2020

Zastanawiając się, co powiedzieć na temat twórczości Marii Więckowskiej, by nie uronić istoty jej dzieł i w kilku zdaniach oddać najtrafniej wielopłaszczyznowy ich charakter, postanowiłam w pierwszej kolejności przemówić słowami malarki i poetki, która jest bohaterką dzisiejszego spotkania:
„Moja poezja”

Ja jestem uczucie.
Intuicja. Żadna mądrość.
Żadna błyskawica.
Nie potrafię myśleć trzeźwo i spokojnie.
Jestem burza
I tęsknica…
Nie żądaj ode mnie opanowania.”

Podczas ostatnich wernisaży mięliśmy okazję wysłuchać wierszy Więckowskiej w wykonaniu znamienitego aktora Tadeusza Huka. Poznaliśmy teksty zarówno niosące w swych treściach smutek, melancholię, problematykę filozofii egzystencjalnej, ale również zetknęliśmy się epizodycznie z wierszami, zaskakującymi żartobliwym ujęciem tematu życia codziennego artystów.
W tekstach Więckowskiej nie dostrzegamy akademickiego rygoru wersyfikacyjnego, raczej dążenie do uchwycenia wrażenia chwili, ulegającej ciągłym przemianom emocjonalnym, których podłożem jest nieustanna estetyczna kontemplacja świata. Autorka skierowała wszystkie zmysły na odbieranie i przeżywanie rzeczywistości. Zmienność doznań ich natężenia, wpływała na sposób budowania opisów. Impresjoniści posługiwali się barwą i światłem, by ukazać piękno świata. Więckowska wydaję się w opisach lirycznych reprezentować impresjonizm melancholijny, który jest zjawiskiem sporadycznym. Szarość, błękit, popiel, kolory raczej rozbielone, stały się nośnikiem poczucia głębokiej samotności, która była świadomym wyborem i ceną za talent. Malarstwo moje przedstawia samotność - pisała - ale nie wyłącznie moją. Ogólnie. Ktoś napisał, że człowiek na moich obrazach jest sam. Otoczony nie tyle światem wrogim, co obojętnym. Wydaje mi się, że słusznie określił, co chcę wyrazić. Są ludzie mniej i więcej samotni, ale ogólnie każdy jest sam.
Maria - rozdarta, rozdwojona w sobie, nie dla świata, choć ciałem tak mocno z nim związana. Mocno dualistyczna, pełna dysonansów osobowość reprezentowała artystów o czujnym spojrzeniu, utrwalających tematy, wobec, których większość ludzi była obojętna. Tytuł dzisiejszej wystawy to „Malarstwo nieznane”, chcąc zachować nastrój jeszcze nieodkrytego i do końca niepoznanego świata twórczości Marii, przedstawię Państwu tekst zaskakujący tematyką, choć zachowany w znanej nam już stylistyce subtelności, ale który również jest dowodem na to, iż mimo silnie nacechowanego duchowością - oblicza dzieł, uwrażliwienia na rozważanie tajemnic i niepokojów człowieka, to jednak, malując słowem, odkrywała drugą bardziej bezpośrednią i przede wszystkim zmysłową naturę:

EROTYK
Wlokłam smutek za sobą, jak własny cień. Umęczyłeś siebie i mnie. Nie wierzyłeś zupełnie w moją miłość. Minęło bez echa, bez wspomnień, znów spaliła się ognista krew. Noce są długie, soczyste czernią. Noce stają się po raz drugi niebezpieczne. Zjawiają się aksamitne marzenia. Chciwe niekonsekwentne naturze, wyrafinowane namiętnością, lecz dziecinne, a może nie…
Zjawiają się niebezpieczne noce, ciebie jest coraz mniej… czernią się w aksamit oplecione ramionami kochanki namiętnej, zmysłowej… moje marzenia bardzo złe.

Soczysta czerń, aksamit nocy, ognista krew – namiętność – Maria Więckowska była artystką nieprzewidywalną, nieskończoną w możliwościach wyrażania siebie i swej nowoczesnej wizji świata.
Spotkanie z zadziwiającą artystką chciałabym także zakończyć jej słowami, które nie są odpowiedzią na rodzące się pytania, raczej zaproszeniem do rozważania tajemnic życia duszy artystki, zamkniętych w obrazach poetyckich i malarskich:
Poezja jej to wielka nieprzemijająca
mowa wszystkich ludzkich uczuć
to modlitwa i filozofia wyrównane
formą prostą, przypominające
czasami poezję dalekiego wschodu
Jest jednak ogólnoludzka i bezpretensjonalna
tak jak wszystko, co wielkie
jej erotyki są najdziwniejsze
a jednocześnie dramatyczne wyznanie przeżyć
Poezja jej, a także obrazy
mają w sobie piętno wielkiego
cierpienia, dramat istnienia. Brak
zrozumienia, jakiego doznała za życia
Kompletną obojętność dla swej
wielkiej, wstrząsającej sztuki można
tłumaczyć tylko winą epoki, w której
żyła wielka artystka. Ogłupienie
ludzkości przez rozwój maszyn i techniki
było wówczas zbyt wielkie, aby
takie zjawisko jak MW, mogło zwracać uwagę
Wydaje się to dziś dziwne,
ale wielka ta artystka żyła
w nędzy, nieznana
na podstawie listów i skrupulatnych
badań dowiadujemy się, jak ciężkie było
jej życie samotne.

****
Jeden przyjaciel, ten papier przyjmuje
moje skargi z skupionym milczeniem,
chociaż – ich - nie tłumaczy.
**************************************************

Autorka: Agnieszka K***a

15/07/2020

„Malarstwo jest niemą poezją, a poezja mówiącym malarstwem”-
- od malarstwa do poezji, od poezji do malarstwa.


Każdy z nas kroczy po swych stacjach boleści. Maria Więckowska jako artystka przeżywała świat mocniej. Dostrzec w niej można było dusze dziecka zagubionego w agresywnej, niezrozumiałej rzeczywistości. Zawieszona między niebem a ziemią, skrępowana własnymi lękami przed bliżej nieokreśloną przyszłością. Przytłoczona pragmatyzmem życia, uratowana została przez wyobraźnię i talent, materializujący się w sztuce niczym wyzwanie rzucone światu.
W twórczości poetyckiej bardziej bezpośrednia, dopowiadała to, co w obrazie wyrażone było symbolem, barwą, jakże szlachetną, pełną zadumy, melancholii i niepokoju. Obrazy i słowa to życie jej duszy, której motywem przewodnim były dwie sfery: sacrum - Bóg, anioły i profanum - człowiek słaby, kaleki, niewidomy, dziecko zagubione i samotne.
Dawne już czasy odznaczały się współistnieniem malarstwa i poezji. Symonides z Keos powiedział, że „malarstwo jest niemą poezją, a poezja mówiącym malarstwem”.
Liczne rękopisy wierszy, pamiętniki opatrzone szkicami, zeszyty w szarych okładkach skrywają wiele tajemnych myśli, z którymi borykała się samotna Maria. Twórczość warta chwili zatrzymania i głębszej refleksji. Liryka o ogromnej mocy oddziaływania na wyobraźnię. Tematem przewodnim było jej wewnętrzne dziecko, ukryte wśród traw, ciemnych lasów, skryte w kłosach zbóż, zalęknione - „Las jest moim domem” – pisała w jednym z wierszy, który umieściła na autoportrecie. Wizerunek Marii na szarym tle: postać ze zwieszonymi rękami, włosy rozpuszczone, wyzywające spojrzenie rzucone w stronę widza. Szarość i różne jego odcienie – takie kolory lubiła najbardziej. Kreska ograniczająca przestrzeń, usunęła wszystko, co zbędne, tworząc kobiecą sylwetkę. Niepozorna, drobna, zagubiona. Podobny nastrój i tematykę możemy uchwycić w tekście bez tytułu:

siedzisz tam
malutka zupełnie
rękoma oplotłaś samą siebie
oczy błyszcza ci jak dwa diademy
siedzisz tam jak figurynka dziwna
jeżeli nic nie odczuwasz – to dobrze dla ciebie
ale jeżeli ta drobna sieć żył na skroni
i drżenie twoich palców oznaczają wrażliwość
to jakże musisz cierpieć
tam na samotnej chmurze
opleciona własnymi rękoma
jak puszczyk lękliwy i wielkooki
siedzisz na górze i odprawiasz pokutę
nie bój się mnie
sfruń mi na ręce
dłonie moje czekają na bicie twego serca
nie bój się, chcę tylko
przytulić do policzka twoje niespokojne skrzydła

Świat zewnętrzny ją przytłaczał. Jednak w tej słabości miała swe źródło bogata i wszechstronna twórczość, która odwzorowywała wewnętrzne przeżycia artystki. Wrażliwa, delikatna, ulotna, skryta, odkrywająca tajemnice bytu w rzeczach najmniejszych, bez patetyzmu i monumentalności. Czy pajęczyna nie jest piękna? Tkane nici, prawie niewidoczne, reagujące na każde tchnienie wiatru, rosę o poranku. Zastanawia mnie, czy w świecie absurdu, chęci szokowania wszelkimi dostępnymi środkami, współczesny odbiorca nie jest złakniony prostoty i subtelnego piękna.
Wiele wierszy Marii Więckowskiej nosi tytuł „Modlitwa”. Warto przytoczyć jeden z nich:
MODLITWA
Ty jesteś moim światłem
i gdybyś zawiódł
noc zapanowałaby od końca do końca
bez kresu
w Tobie składam moją samotność nieomylną
i gdybyś chłodem nieistnienia przenikał
moje dłonie i kosmos
nie byłoby ani jednego drgnienia warg

od Ciebie nie mogę odejść
zaraz rozsypuje się sens wszystkich godzin
oto wyznaję Ci
nie chcę od Ciebie odejść
ponieważ Ty jesteś punktem równowagi
Ii Ty jesteś sterem wszystkich moich dni,
ale między Tobą a mną
jest pasmo popielatej barwy

Motywem przewodnim jest Bóg jako światło, które pozwala lepiej widzieć, rozumieć każdą rzecz, a przede wszystkim rozprasza mrok nocy, rozumianej jako przestrzeń strachu, lęków, niepokojów artystki. „Ale między Tobą a mną/ Jest pasmo popielatej barwy” – popiel, szarość, należy rozumieć, jako nieustanne poczucie osamotnienia, bezdennej pustki, o której mówiła malarka przy okazji wystaw swych obrazów.
Teksty zapisane na kartkach brulionów w formie wierszy czy też zapisków, stanowią jej osobiste wyznanie, wyrastające z przekonania bezpośredniego obcowania z Bogiem. W „Zapiskach” z 22 listopada 1978 roku możemy przeczytać: Światło moje, przebacz mi. Przychodzę do Ciebie teraz, mów do mnie. Wszystko, co nie jest prawdą zniszcz, odsuń ode mnie. Chcę iść prostą drogą, dotykać drzew i w pracy być jak trzmiel i pasterz.
Prowadź mnie drogą, którą przeznaczyłeś mi, poddaję się Tobie. Słucham Twego głosu i drżę aby być mu posłuszną. Dałeś mi cel i pokornie chylę głowę przed Twoimi darami. Pasterzowi dałeś tęsknotę i śpiewa wśród pól donośnie, a głos jest jak leśny dzwon. Dialogi prowadzone z Jezusem – Przyjacielem – świadczą o chrystocentrycznej religijności. „Lekarzu”, „Przyjacielu”, „Pocieszycielu”, „Świetle”- za pomocą tych apostrof zwraca się do swego rozmówcy. Jemu powierza przytłaczający ból duszy. Rozmowy, które tworzą swoisty wewnętrzny portret.
Od malarstwa do poezji, od poezji do malarstwa. Leonardo da Vinci w Traktacie o malarstwie stwierdził, że poezja jest „ślepym malarstwem”, posługuje się literami, które nie są podobne do przedstawianych przedmiotów. Natomiast obraz odnosi się do dzieł Boga, odzwierciedla zachwyt budzący się w jednej chwili spojrzenia.

Autorka: Agnieszka K***a

Adres

Kraków

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Malując siebie umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Kategoria