24/03/2020
Podobno zdjęcie z sesji pole dance to zdjęcie z sesji pole dance. Po wielu tygodniach, miesiącach a nawet latach treningu postanawiamy uwiecznić kilka najpiękniejszych figur ... tych które wychodzą najlepiej, które lubimy i w których najzwyczajniej w świecie marzymy, aby mieć ujęcie na pamiątkę.
Dla mnie jako fotografa, który zdjęciami tego typu zajmuje się już ponad 8 lat, tego typu fotografia zmienia powoli oblicze. Oczywiście wiem, że każda z Was chce uwiecznić figury i traktuje je jako osobiste osiągnięcie (I O TO CHODZI!), aczkolwiek z punktu widzenia osoby stojącej za obiektywem sprawa zaczyna nabierać ciut innych barw.
Oto jedno z piękniejszych dla mnie zdjęć, które powstało dzięki Agnieszka Rolewska. Miało być zdjęciem podczas wykonywania salta.
Technicznie ustawiasz lampy, modelka skacze, odpowiedni moment i cyk. Wielki szacunek dla Agnieszki, która wykonała wiele prób, aby dopracować w tej pozycji stopy - co uwierzcie mi nie jest to takie proste.
Dla mnie jednak - moment, gdy pracowaliśmy nad tym zdjęciem był wyjątkowy. Postanowiłem odejść od canonu ostrych jak żyletka zdjęć. Granatowe tło + dłuższy czas naświetlania pozwolił mi wykorzystać atut Agnieszki, czyli piękne rude włosy. Owy długi czas naświetlania miał spowodować efekt, jakby zdjęcie było wykonane pod wodą - włosy miały swobodnie płynąć pokazując dynamikę ale jednocześnie lekkość zdjęcia. Dzięki temu, że sylwetka na stopach i włosach jest lekko rozmyta mamy uzyskany efekt dynamiki wykonywanej figury.
Tak więc czy naprawdę sesje pole dance to kwestia pamiątki? Dla wielu jak i dla mnie nadal niektóre sesje takie pozostaną - ale nie uważam, że nie można rozwijać własnego warsztatu i traktować sesje, które wykonuje się od wielu lat jako źródło kolejnego etapu rozwoju.
Wkrótce kolejne ujęcia! - kolejnych wspaniałych osób!
Ps. Zapraszam do polubienia profilu Art Pole Dance Photo - Dużo się tu zadzieje:)
pozdrawiam,
m.