27/06/2026
Dzień dobry Polsko 😊 🌊
👇
Dzisiaj jestem troszkę zmęczona, ale zmotywowana ostatnimi dniami...
👇
Pracując nad szkłami, przy stole, często powtarzam sobie jak mantrę pewne słowa 👉"Kropla drąży skałę, morze szlifuje szkło... 🌊" I to dodaje mi otuchy....
👇
To, co trafia do oceanów i mórz jako ostre, potłuczone i niechciane, po latach walki z żywiołem wraca na brzeg jako coś absolutnie wyjątkowego. Matowe, gładkie, idealne w swojej niedoskonałości. Szkło morskie to dla mnie lekcja pokory, którą odrabiam każdego dnia w moim warsztacie.
Zbieranie tych małych skarbów to dopiero początek. Prawdziwa podróż zaczyna się przy stole ✍️.
Tworzenie z nich biżuterii wymaga ogromnej cierpliwości. Szkło morskie nie wybacza pośpiechu — jest kruche, ma swoje humory i unikalny kształt, do którego muszę się dopasować. Nie ma tu miejsca na siłę, jest tylko miejsce na uważność.
👇
Czy miewam chwile kryzysu? Oczywiście. Bywają dni, kiedy materiał pęka w ostatnim momencie pracy, kiedy oprawa nie wychodzi tak, jak planowałam, a zmęczenie bierze górę. Wtedy przypominam sobie, ile czasu morze potrzebowało, by oszlifować ten jeden mały kawałek... To długie miesiące , lata, a nawet wieki...
🤔Czy ja mogę poddać się po kilku godzinach..?
... Nie mogę 😏🙃
Ta biżuteria to nie tylko ozdoba. To talizman wytrwałości. Przypomnienie, że najpiękniejsze rzeczy potrzebują czasu, a kryzysy to tylko fale, które nas kształtują. 🤍
👇
A jak Wy radzicie sobie z momentami, kiedy wszystko idzie pod górę?