Biuro Literackie

Biuro Literackie Niezależna instytucja kultury od 1996 roku zajmującą się upowszechnianiem w kraju i za granicą polskiej literatury, jej twórców oraz książek.

Z okazji premiery „Oranżady. Wersji zremasterowanej” Artur Burszta rozmawia z Jerzym Jarniewiczem o języku, który starze...
10/06/2026

Z okazji premiery „Oranżady. Wersji zremasterowanej” Artur Burszta rozmawia z Jerzym Jarniewiczem o języku, który starzeje się razem z nami, o poezji jako procesie oraz o książce wracającej po dwudziestu latach już nie jako zapis dawnego czasu, lecz jako nowe brzmienie tego samego doświadczenia.

„Wiersz z 2005 roku czytany dwadzieścia lat później jest już innym wierszem” – mówi Jarniewicz. Remaster nie oznacza tu przywracania przeszłości, ale próbę ponownego usłyszenia tekstów, które zdążyły zmienić rytm, sens i brzmienie. Poezja okazuje się procesem, a nie zamkniętym obiektem.

Rozmowa ukazuje język jako przestrzeń obcości, śladów i utraty. Słowa blakną, wychodzą z użycia i tracą dawne znaczenia, ale właśnie dzięki temu zaczynają wybrzmiewać inaczej. „Utrata bywa w wierszu konstruktywna” – przypomina autor, pokazując, że poezja nie tyle zatrzymuje rzeczywistość, ile pozwala jej dalej pracować w pamięci i języku.

Powracają także pytania o wielogłosowość, przekład, cielesność języka i literaturę, która nieustannie wymyka się wersjom ostatecznym. „Książka nigdy się nie kończy” – mówi Jarniewicz, opowiadając o poezji jako czymś zanurzonym w czasie, podatnym na kolejne odczytania, przesunięcia i wariacje.

Polecamy całą rozmowę towarzyszącą premierze „Oranżady. Wersji zremasterowanej” Jerzego Jarniewicza.

Rozmowa Artura Burszty z Jerzym Jarniewiczem, towarzysząca premierze książki Jerzego Jarniewicza Oranżada. Wersja zremasterowana, wydanej w Biurze Literackim 9 czerwca 2026 roku.

Prezentacje pierwszych książek nowego sezonu zaczynamy od „Siedemnastu pieśni wyprowadzonych z przypadku” Wojciecha Kopc...
10/06/2026

Prezentacje pierwszych książek nowego sezonu zaczynamy od „Siedemnastu pieśni wyprowadzonych z przypadku” Wojciecha Kopcia. To jedna z czterech publikacji wyłonionych w naborze „Wydaj kolejną książkę”, które uzupełniają plan wydawniczy Biura Literackiego. Na zdjęciach tom z okładką autorstwa Julii Koźmin.

Świat historii, ekonomii, technologii i katastrofy splata się tutaj z prowincjonalnymi miastami, oceanicznymi głębinami, call center, astrologią i zamykanymi liniami kolejowymi. Wojciech Kopeć tworzy poezję opartą na niespodziewanych połączeniach i sprawdza, co jeszcze da się dziś ze sobą zestawić.

📖 Powrót jednej z najważniejszych książek poetyckich Jerzego Jarniewicza w nowej, „zremasterowanej” wersji. Brawurowy to...
09/06/2026

📖 Powrót jednej z najważniejszych książek poetyckich Jerzego Jarniewicza w nowej, „zremasterowanej” wersji. Brawurowy tom Wojciecha Kopcia o świecie spętanym przez ekonomię, historię i technologię. „Ponowny debiut” Jakuba Pszoniaka – książka o pamięci rodzinnej, Śląsku i bliskości silniejszej od dziedziczonych pęknięć. A także trzy eksperymentalne dramaty Johna Ashbery’ego, w których antyczna tragedia spotyka popkulturę, absurd i grę poetycką. Czerwcowe premiery Biura Literackiego, inaugurujące 32. sezon naszej instytucji, układają się w opowieść o języku stale przepisywanym przez historię, pamięć, przypadek i wyobraźnię.

👉 Wojciech KOPEĆ „Siedemnaście pieśni wyprowadzonych z przypadku”

Brawurowe pieśni, elegie i prozy rozpięte między historią światowego handlu, giełdą, astrologią, oceanicznymi głębinami, rozpadem prowincjonalnych miast i doświadczeniem pracy w korporacji. Spotykają się tu Pacyfik, ośmiornice, call center i zamykane linie kolejowe. Wojciech Kopeć buduje poezję opartą na montażu, zestawieniach i niespodziewanych połączeniach, ale pod powierzchnią erudycji stale pracuje konkret materialnego świata. „Przypadek” z tytułu okazuje się nie tyle chaosem, ile sposobem ujawniania ukrytych relacji między rzeczami, ludźmi i historiami. To książka o rzeczywistości wymykającej się prostym opisom, a jednocześnie stale domagającej się opowiedzenia. O rozpadzie, który nigdy nie jest całkowicie abstrakcyjny. I o świecie, którego nie da się już oddzielić od ekonomicznych, technologicznych i klimatycznych zależności.

👉 Jakub PSZONIAK „nawiść”

„Ponowny debiut” Jakuba Pszoniaka. Książka o pamięci, dziedziczeniu i próbach zabliźniania ran, które przechodzą z pokolenia na pokolenie razem z historią, językiem i lękiem. Doświadczenie rodzinne splata się tutaj z wojną, przesiedleniami, chorobą, rozpadem miasta i historią Śląska. Bytom nie jest tłem, ale miejscem, które współtworzy człowieka. Pszoniak pisze o pamięci jako czymś żywym, nieustannie przepisywanym i przetwarzanym przez opowieść. Powracające frazy, muzyczne echa i rytm obsesyjnych powtórzeń budują książkę, w której doświadczenie osobiste stale styka się ze zbiorowym losem. „nawiść” okazuje się jednak przede wszystkim książką o miłości. O bliskości silniejszej niż dziedziczone pęknięcia, o czułości wobec ludzi próbujących żyć pośród historii, która nigdy naprawdę się nie kończy.

👉 John ASHBERY „Trzy sztuki”

Z „Trzech sztuk” Johna Ashbery’ego nic nie wynika. Najtrudniejsi do przełknięcia są „Herosi” (1950) ze względu na bulwersujące zmiany scenicznego nastroju i rejestrów języka (w skali mniej więcej od „Ubu Króla” do „Króla Edypa”), a także niemożliwe „zgrupowania” postaci: kiedy „światło ścieka z kolumn i cokołów starożytnej Grecji”, w salonie Achillesa z gramofonu leci muzyka, Chór tańczy z Tezeuszem, Kirke z Achillesem, H**e z Patroklosem, Ulisses zaś podpiera ścianę, popijając. Natomiast „Kompromis” (1955) to już ewidentnie quasi-western (z udziałem m.in. Kanadyjskiej Policji Konnej oraz całego plemienia Indian Tobi: – Chór!); i wreszcie „Filozof” (1959) – ot, szarada, typowa zagadka kryminalna, porzucona jednak „in medias” res bez rozwiązania. Swoje trzy „dramaty liryczne”, jak zwą je krytycy, autor napisał głównie ku rozrywce dobrze mu znanej, harvardzkiej i nowojorskiej młodzieży poetyckiej, jednak nie trzeba szczególnie wnikliwego wglądu, aby dostrzec w nich początki fatalnego zauroczenia światem kultury popularnej.

👉 Jerzy JARNIEWICZ „Oranżada. Wersja zremasterowana”

Powrót po dwudziestu latach jednej z najważniejszych polskich książek poetyckich. Laureat Nagrody Literackiej Nike Jerzy Jarniewicz wraca do dawnych wierszy, zmienia ich rytm, pojedyncze słowa, czasem całe układy tekstu. „Remaster” okazuje się tu czymś więcej niż korektą. To próba ponownego usłyszenia języka, który zdążył się zestarzeć, zmatowieć, popękać. W tych wierszach od początku ścierały się różne rejestry mowy: polszczyzna PRL-u, rosyjski, niemiecki, pierwsze wtargnięcia angielszczyzny, slogany, język ulicy, cudze frazy i prywatne idiomy. Dziś wracają już jako widma tamtego świata. „Oranżada” pozostaje książką o obcości języka i o pamięci, która nie tyle przechowuje przeszłość, ile odzywa się w rytmie słów, dźwiękach i resztkach znaczeń. W nowej wersji jeszcze mocniej słychać, że wiersz niczego nie zatrzymuje na stałe, lecz zmienia się razem z tym, kto go czyta i wypowiada. Książkę dopełnia rozmowa Artura Burszty z Jerzym Jarniewiczem o remasteringu wierszy, pamięci języka i nowych wersjach dawnych tekstów.

➡➡➡➡➡➡➡➡➡➡➡➡➡

ZAMÓW CZERWCOWE PREMIERY W KSIĘGARNI POEZJEM.PL

👉 Wojciech KOPEĆ „Siedemnaście pieśni wyprowadzonych z przypadku”
👉 Jakub PSZONIAK „nawiść”
👉 John ASHBERY „Trzy sztuki” [przekład Andrzej Sosnowski i Tadeusz Pióro]
👉 Jerzy JARNIEWICZ „Oranżada. Wersja zremasterowana”

Już dzisiaj o godz. 18:00 wyjątkowa okazja, by spotkać się z Ewą Kuryluk i porozmawiać o jej książce "Pani Anima czyli K...
09/06/2026

Już dzisiaj o godz. 18:00 wyjątkowa okazja, by spotkać się z Ewą Kuryluk i porozmawiać o jej książce "Pani Anima czyli Kangór". Serdecznie zapraszamy do Teatr Wielki - Opera Narodowa!

Kiedy inni przygotowują się do finału sezonu i wakacji, my już zaczynamy nowy.Wracamy do tradycji rozpoczynania kolejneg...
08/06/2026

Kiedy inni przygotowują się do finału sezonu i wakacji, my już zaczynamy nowy.

Wracamy do tradycji rozpoczynania kolejnego sezonu jeszcze przed letnim odpoczynkiem. Już we wtorek zaprezentujemy cztery pierwsze premiery 32. sezonu Biura Literackiego.

W niedzielę o 15:00 nowy odcinek „Strona A, Strona B”, w którym Artur opowie, co przygotowaliśmy dla Was na najbliższe miesiące. Dzień później ujawnimy hasło przyszłorocznej edycji TransPortu Literackiego. Tak wcześnie jeszcze tego nie robiliśmy!

18 czerwca ruszy nabór do Połowu, następnie do programu Wydaj kolejną książkę, a na koniec do Kadr Literatury 2027. Osiemnaście ścieżek rozwoju dla osób piszących, tłumaczących, organizujących życie literackie i promujących literaturę.

Wszyscy gotowi? Możemy zaczynać?

Festiwalowe czytanie Piotra Matywieckiego z książki „Epika” z muzyczną oprawą Antoniny Car. Nagranie z TransPortu Litera...
07/06/2026

Festiwalowe czytanie Piotra Matywieckiego z książki „Epika” z muzyczną oprawą Antoniny Car. Nagranie z TransPortu Literackiego – dla tych, którzy byli, i dla tych, którzy chcą do tego wrócić.

Czytanie z książki Epika z udziałem Piotra Matywieckiego w ramach festiwalu TransPort Literacki 31. Muzyka Antonina Car.

Piotr Gorliński-Kucik czyta „Serce świata” Viggo Bjerringa jako powieść, która tylko pozornie należy do science fiction....
06/06/2026

Piotr Gorliński-Kucik czyta „Serce świata” Viggo Bjerringa jako powieść, która tylko pozornie należy do science fiction. Jej stawką nie jest przyszłość, lecz teraźniejszość – świat ukształtowany przez sojusz technologii i kapitalizmu oraz narastający kryzys psychiczny. Bohater funkcjonuje w rzeczywistości pracy rozproszonej, niestabilnej, podporządkowanej platformom. Izolacja nie jest tu wyjątkiem, lecz warunkiem działania. „Moje życie nadal najbardziej ze wszystkiego przypominało kwarantannę” – pada w powieści, ale zaraz pojawia się pytanie: czy to wybór, czy efekt systemu?

Artur Burszta wraca zaś do „Obsoletek” Justyny Bargielskiej nie po to, by je na nowo objaśniać, lecz żeby sprawdzić, jak działają dziś. Książka, która w momencie pierwszej publikacji nie mieściła się w obowiązujących formach prozy, okazuje się jednym z punktów wyjścia dla późniejszych zmian języka i sposobów opowiadania o najtrudniejszych doświadczeniach.

Przemysław Rojek w 58. odcinku „Wieży Kurremkarmerruka” czyta „Azard” Pawła Kozioła jako opowieść o tym, jak historia zostaje zainscenizowana – i jak łatwo przyjmuje formę spektaklu, w którym role są już rozpisane. Punktem wyjścia jest wybuch w Cytadeli Warszawskiej i proces, który od początku budzi wątpliwości. „To nie rozprawa była, ale teatr” – mówi jeden z bohaterów, wskazując na sytuację, w której prawo traci swoją funkcję, a jego miejsce zajmuje narracja podporządkowana innym celom.

Oprócz tego w „Stronie A, stronie B nr 136” poznaliśmy kolejną grupę laureatek i laureatów 21. edycji „Połowu”. Kto niebawem wyda w Biurze Literackim debiutanckie książki i wystąpi na TransPorcie Literackim między 22 a 25 kwietnia 2027 roku w Dźwirzynie? Posłuchaj i dowiedz się teraz.

Przemysław Rojek w 58. odcinku „Wieży Kurremkarmerruka” czyta „Azard” Pawła Kozioła jako opowieść o tym, jak historia zo...
04/06/2026

Przemysław Rojek w 58. odcinku „Wieży Kurremkarmerruka” czyta „Azard” Pawła Kozioła jako opowieść o tym, jak historia zostaje zainscenizowana – i jak łatwo przyjmuje formę spektaklu, w którym role są już rozpisane.

Punktem wyjścia jest wybuch w Cytadeli Warszawskiej i proces, który od początku budzi wątpliwości. „To nie rozprawa była, ale teatr” – mówi jeden z bohaterów, wskazując na sytuację, w której prawo traci swoją funkcję, a jego miejsce zajmuje narracja podporządkowana innym celom.

W tej opowieści ważniejsza od faktów okazuje się ich interpretacja. Nawet jeśli dowody nie potwierdzają tezy o zamachu, to właśnie ona zostaje utrwalona – jako wygodna, nośna, politycznie użyteczna. Prawda nie znika, ale przestaje być rozstrzygająca.

Rojek pokazuje, że za tym mechanizmem stoi coś więcej niż pojedyncza manipulacja. To logika, w której bezprawie może zostać uznane za działanie konieczne, a nawet wzniosłe – jeśli wpisze się w odpowiednią opowieść.

Pytanie, które zostaje, dotyczy nie tylko przeszłości: czy to jeszcze wyjątek, czy już reguła, według której organizujemy wspólne doświadczenie?

58. odcinek cyklu „Wieża Kurremkarmerruka” autorstwa Przemysława Rojka.

Piotr Gorliński-Kucik czyta „Serce świata” Viggo Bjerringa jako powieść, która tylko pozornie należy do science fiction....
03/06/2026

Piotr Gorliński-Kucik czyta „Serce świata” Viggo Bjerringa jako powieść, która tylko pozornie należy do science fiction. Jej stawką nie jest przyszłość, lecz teraźniejszość – świat ukształtowany przez sojusz technologii i kapitalizmu oraz narastający kryzys psychiczny.

Bohater funkcjonuje w rzeczywistości pracy rozproszonej, niestabilnej, podporządkowanej platformom. Izolacja nie jest tu wyjątkiem, lecz warunkiem działania. „Moje życie nadal najbardziej ze wszystkiego przypominało kwarantannę” – pada w powieści, ale zaraz pojawia się pytanie: czy to wybór, czy efekt systemu?

Kluczowy moment to sytuacja, w której literatura zostaje włączona w obieg produkcji. Tekst powstaje jako wynik działania sztucznej inteligencji, a człowiek ma go tylko „uczłowieczyć”. To nie jest już eksperyment – to model pracy, który zaczyna obowiązywać.

Bjerring gra konwencją: między realizmem a spekulacją, między diagnozą a hipotezą. Pojawia się pytanie o symulację, o rzeczywistość, która może być konstruowana przez system, przez technologię, a może przez sam umysł. Powieść nie daje odpowiedzi, lecz podsuwa kolejne warianty.

Najważniejsze pozostaje to jedno zawahanie: czy świat, w którym żyjemy, naprawdę jest taki, jak myślimy. A może tylko działa tak skutecznie, że przestaliśmy go kwestionować?

Recenzja Piotra Gorlińskiego-Kucika, towarzysząca premierze książki Viggo Bjerringa Serce świata w tłumaczeniu Bogusławy Sochańskiej, wydanej w Biurze Literackim 9 maja 2026 roku.

Debiutancka książka prozatorska Justyny Bargielskiej wyróżniona Nagrodą Literacką Gdynia. Zbiór krótkich form skupionych...
02/06/2026

Debiutancka książka prozatorska Justyny Bargielskiej wyróżniona Nagrodą Literacką Gdynia. Zbiór krótkich form skupionych wokół doświadczenia ciąży, porodu i utraty – opowiadanych bez patosu, w języku oszczędnym, prześmiewczym, dotkliwym. Książka zbudowana z miniatur, w których język pozostaje blisko doświadczenia i nie łagodzi jego ostrości. Narratorka łączy codzienność z fantazją, snem i absurdem, prowadząc opowieści, które urywają się, przeskakują, nie układają w ciągłą historię. Centralnym doświadczeniem pozostaje poronienie – obecne nie jako temat osobny, lecz jako punkt, wokół którego organizują się kolejne teksty. Bargielska unika gotowych form żałoby, pracuje z groteską i czarnym humorem, zmieniając sposób mówienia o stracie.

Adres

Solna 1
Kołobrzeg
78-100

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Biuro Literackie umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Biuro Literackie:

Udostępnij

Kategoria