24/01/2026
Szalone lata 😜
Cholera, czy to jest prawda o Polakach?
„- No, niestety. Kościk, czyli facet, o którym wszyscy mówili, że był najlepszym A&R-owcem [dział w firmach muzycznych zajmujący się poszukiwaniem obiecujących artystów i rozwijaniem ich karier] w latach dziewięćdziesiątych, mówi, że Polska jest krajem ballad. I jeśli spojrzysz na to, co się działo w latach 90. na listach przebojów, to tam są w większości te smętne, wódczane klimaty. Przecież O.N.A. też wybuchło dzięki takiej piosence, bluesowym „Drzwiom”. Teraz młode piosenkarki też mają takie rozdzierające piosenki i to one właśnie najczęściej stają się hitami.
- Jak to świadczy o słuchaczach?
- Taki nasz gust narodowy. W ’97 albo ’98 roku robiłem wywiad z Marylą Rodowicz, to było w czasie, gdy hitem był numer „Nie stało się nic” Gawlińskiego. Gadamy sobie z Rodowicz, jest bardzo sympatycznie, a ona w pewnym momencie mówi: „Niech pan zobaczy, jaka to fajna piosenka! Bardzo żałuję, że nie mam takiej, bo to takie fajne, durowe, ruskie granie!” Takiego określenia użyła. Polacy lubią biesiadę, te smętne ballady, choćby „Niech żyje bal”. Sam mam z tym problem, bo każda impreza mojego pokolenia, czyli dzisiejszych pięćdziesięciopięcio-, sześćdziesięciolatków, szybko wkracza w rejony smutnych songów Pearl Jam”.
To mówi Tomasz Lada, autor książki „Wszystko jak leci, Polski pop 1990-2000” w rozmowie z Mateuszem Sroczyńskim. I dalej o „Dziewczynie szamana”:
„- To była próba trzymania się tych polskich melancholijnych klimatów i połączenia ich z czymś aktualniejszym, żeby nie było aż tak smutno, wódczano-melancholijnie. Dziewczyna szamana to właściwie trip-hop połączony z tradycją Demarczyk. Ale w końcu i tak większym hitem okazała się „Biała droga”, w której Urszula smuciła się nad koksem. I jeszcze Na sen, czyli piosenka o samobójstwie po rozstaniu. To jest problem naszego mentalu”.
Zapraszam do przeczytania tej rozmowy w serwisie ir2.info, który nie ma reklam, ani paywalla. Nie musicie za nic płacić. Staramy się w Fundacji Instytut Reportażu tworzyć go za fundusze z patronite.pl Może zobaczycie sens w dołączeniu do naszych matronek i patronów? Wystarczy 50 zł miesięcznie…
Linki do serwisu i patronite w moich komentarzach