Pracownia Piastowska 1

Pracownia Piastowska 1 Pracownia Piastowska 1 to nieformalna instytucja kultury, która na mapie miasta istnieje już prawi Po długiej przerwie wracamy z nowymi działami. Do zobaczenia 🌞

Pracownia Piastowska 1 to nieformalna instytucja kultury, która na mapie miasta istnieje już prawie od 63 lat. Na początku roku 1960 Urszula Broll i Andrzej Urbanowicz – wybitni śląscy artyści, objęli przystosowaną część strychu pod tym adresem. Pracownia, położona w samym centrum miasta, wkrótce stała się przestrzenią nie tylko twórczości obojga malarzy ale również spotkań, kontaktów i realizacji

zespołowych. Neoawangarda, alternatywa, buddyzm i inne wątki kultury niezależnej stworzyły w tym miejscu prawdziwą oazę wolności, rzadko spotykaną w środkowym PRL. Trwający ponad pół wieku fenomen Piastowskiej jest na obszarze kultury zjawiskiem, którym Śląsk wyróżnia się zarówno w skali kraju jak i Europy. Dzisiaj jest to również miejsce aktywności wskrzeszonego Towarzystwa Bellmer którego celem jest dalsze wspieranie i upowszechnianie różnych form sztuki, ze szczególnym uwzględnieniem twórczości
Urszuli Broll, Antoniego Halora ,Andrzeja Urbanowicza, grupy Oneiron no i oczywiście samego patrona Hansa Bellmera.

Katowice mają swoje tajne centrum dowodzenia wyobraźnią: pracownię na Piastowskiej i ludzi z Oneironu. Jeśli chcecie zro...
10/01/2026

Katowice mają swoje tajne centrum dowodzenia wyobraźnią: pracownię na Piastowskiej i ludzi z Oneironu. Jeśli chcecie zrozumieć, skąd wzięła się ta legenda i co po niej pozostało, ten tekst jest bardzo dobrym wprowadzeniem https://dziennikliteracki.pl/jakub-jakubik-w-katowicach-nie-tylko-wegiel-jest-czarny-marzycielnia-na-piastowskiej-rafal-ksiezyk-snialnia-joanna-szweda-literatura-w-kregu-oneironu-oneiron-oneironauci-grupa-artystyczna-oneiron-prac/ Dzięki!! Jakub Jakubik

Jakub Jakubik W Katowicach nie tylko węgiel jest czarny Marzycielnia na Piastowskiej Rafał Księżyk Śnialnia Śląski Underground Joanna Szweda Literatura w kręgu Oneironu Oneiron Oneironauci Grupa artystyczna Oneiron Pracownia artystyczna Oneiron Bezpretensjonalny Święty Kolektyw Literacki L...

19 listopada w katowickiej ASP odbyło się wydarzenie poświęcone Urszuli Broll – konferencja towarzysząca wystawie „Pejza...
28/11/2025

19 listopada w katowickiej ASP odbyło się wydarzenie poświęcone Urszuli Broll – konferencja towarzysząca wystawie „Pejzaże jeszcze dalekiego świtu” oraz oprowadzanie po pracowni artystki przy ul. Piastowskiej 1. Jako Towarzystwo Bellmer dziękujemy organizatorom za podjęcie tematu oraz konsekwentną pracę na rzecz przypominania dorobku Urszuli Broll. Cieszy nas frekwencja i obecność osób, które zdecydowały się odwiedzić pracownię – miejsce, które pod naszą opieką nadal funkcjonuje i pozostaje dostępne dla zainteresowanych.

Konferencja pokazała, że twórczość Urszuli Broll wciąż jest żywa, a także wymaga dalszych badań i rozmowy. Otwarta wystawa w Rondzie Sztuki oraz możliwość wejścia do pracowni były wartościowym uzupełnieniem tej dyskusji. Dziękujemy za współpracę, zaangażowanie i obecność wszystkim, którzy przyszli zobaczyć oraz posłuchać. To był ważny dzień – mamy nadzieję, że nie ostatni.

*****

URSZULA
Osoba bardzo mi bliska. Przeżyliśmy razem wiele lat, czasy naszej młodości i wieku dojrzałego. Mamy syna Rogera. Później rozeszliśmy się, a ja na 13 lat wyjechałem do Ameryki. Jednak nadal utrzymywaliśmy kontakt. Z początku trochę bolesny, stopniowo przekształcił się w serdeczną, przyjacielską relację, która trwała przez kolejne lata. W naszym związku nie pojawiła się nigdy rywalizacja ani zazdrość artystyczna. Nasze autonomiczne działania mogły zawsze liczyć na wzajemne poparcie i pomoc.
Nasz związek był — i w pamięci mojej nadal pozostawał — związkiem szczególnym. Oczywiście, najpierw była fascynacja kobiety i mężczyzny, ale od samego początku spotkały się też osoby poszukujące, niezadowolone ze status quo, gotowe do kwestionowania zastanych norm. Ten brak zachwytu, a czasem wręcz sprzeciw wobec zjawisk czy procesów społecznych lub kulturowych, mógł dotyczyć wszystkiego: sztuki, ustroju, religii, nauki, obyczajów. A z drugiej strony — towarzyszyła nam otwartość na nieznane.
Urszulę Broll poznałem w maju 1956 roku. Byłem wówczas wolnym słuchaczem ASP, kursowałem między Raciborzem a Krakowem, z obowiązkową przesiadką w Katowicach. Tam czasem zaglądałem do Pani Eli, do BWA przy Dworcowej. Pewnie bym Urszuli nie poznał, gdyby nie atmosfera tamtych miesięcy poprzedzających Polski Październik. W 1955 i szczególnie w 1956 roku ludzie zaczęli się mniej bać — i to było wyczuwalne wszędzie.
W BWA natrafiłem na Wiosenną Wystawę Malarstwa i Rzeźby. Jeden z malarzy zaproponował wspólną wizytę na innej ekspozycji — wystawie grupy St-53, mieszczącej się w klubie na ul. Warszawskiej. Tam właśnie spotkałem Urszulę. Młoda kobieta o falujących, miedzianych włosach, przenikliwym spojrzeniu, elokwentna, błyskotliwa. Rozmowa między nami szybko się nawiązała. Pani Urszula — z czasem już po prostu Urszula — zaprosiła mnie później na spotkanie dyskusyjne grupy. Tak to się zaczęło. Kilka miesięcy później zostaliśmy małżeństwem (1958). Przeniosłem się do Katowic. Tu mogliśmy pracować i być razem.
Gdy się poznaliśmy, ona była świeżo po dyplomie, ja dopiero zaczynałem Akademię. Jeździłem z nią na wystawy, poznawałem środowisko popaździernikowej awangardy. Dyskutowaliśmy o sztuce, religii, nacjonalizmie — o wszystkim. Rozmawiać z Urszulą, a nawet się z nią spierać, było wielką przyjemnością. Jej argumentacja była ostra, logiczna, przenikliwa. Miała niezwykłą wrażliwość na zło, krzywdę i obłudę.
Pierwsze lata razem były czasem odkrywania materii — malarskiej i nie tylko. Malowała taszystowsko, eksperymentowała z lakierami, pigmentami, piaskiem. Jej cykl „Alikwoty”, z osiowymi, hieratycznymi strukturami, stał się jednym z najważniejszych. W dużej mierze pozostała wierna tej zasadzie budowania obrazu, niczym tantryczne jantry.
W ślad za poszukiwaniami formalnymi pojawiły się też duchowe. Odrzucaliśmy ideologię ustrojową, nie wierzyliśmy w religię instytucjonalną. Czytaliśmy — po polsku, angielsku, niemiecku — filozofię, literaturę, poezję. Urszula tłumaczyła z niemieckiego Junga, ja przepisywałem, a z czasem powstało nasze podziemne wydawnictwo. Wydawaliśmy Jungowskie teksty, później też inne — najpierw maszynopisowo, potem offsetem. Drukowaliśmy setki egzemplarzy. To była odwaga — jawne, nielegalne, poza systemem.
Urszula znała niemiecki od dziecka — wychowana na Śląsku, w rodzinie polsko–niemieckiej, w czasie wojny wysiedlana, wychowująca się między językami. Ta dwujęzyczność stała się jednym z filarów naszej działalności.
Długo mieszkaliśmy na Piastowskiej. Pracownia na poddaszu — nasza wyspa. Zaglądali tam artyści, dziwacy, poszukiwacze. Czytaliśmy o Indiach, Tybecie, Dalekim Wschodzie. Oneiron, zazen, później fascynacja wadżrajaną. W latach 70. nasz dom stał się miejscem pierwszej nieoficjalnej grupy buddyjskiej w PRL. Spotkania, praktyka, wydawnictwa. Ryzyko — ogromne. A jednak trwaliśmy, bo ona była silna.
Był też trudniejszy czas — moje picie. Dwa, trzy lata. Kiedy chciałem pić, musiałem pić. Urszula chodziła wtedy po alkohol bez wyrzutów, bez kazań. To dzięki temu nie zostałem w tym na zawsze. W pewnym momencie po prostu przestałem — a wdzięczność za ten spokój w jej oczach nosiłem w sobie zawsze.
Do końca życia pozostałem wobec niej pełen ciepła, podziwu i wdzięczności.

Andrzej Urbanowicz
Jesień 2004

To opowieść o lokalnej polityce, w której każdy nowy gmach odsłania ukryte priorytety władzy.  Anka Cieplak pyta, czy mi...
08/09/2025

To opowieść o lokalnej polityce, w której każdy nowy gmach odsłania ukryte priorytety władzy. Anka Cieplak pyta, czy miasto staje się przestrzenią dla ludzi, czy dla betonowych wizji

Oddolna mapa społeczna Katowic jest rozległa i rozciąga się w różnych kierunkach, w przeciwieństwie do jednowektorowej polityki prezydenta Marcina Krupy.

Drugie spotkanie Klubu dyskusyjnego Każda (myśl) Jest Ważna za nami! Rozmawiałyśmy i rozmawialiśmy o tym, jak mogłoby wy...
01/09/2025

Drugie spotkanie Klubu dyskusyjnego Każda (myśl) Jest Ważna za nami! Rozmawiałyśmy i rozmawialiśmy o tym, jak mogłoby wyglądać miasto opiekuńcze i bezpieczne dla wszystkich. Było sporo inspiracji i dużo pomysłów na zmiany w naszych śląskich miejscowościach.

06/08/2025
Już 6–7 września spotykamy się na 17. Kongresie Kobiet w Katowicach! W tym roku pod hasłem: „Równość i bezpieczeństwo”.T...
02/08/2025

Już 6–7 września spotykamy się na 17. Kongresie Kobiet w Katowicach!
W tym roku pod hasłem: „Równość i bezpieczeństwo”.
Te dwa dni będą wypełnione po brzegi rozmowami, warsztatami, spotkaniami i działaniem – dla kobiet z całej Polski i wszystkich osób wspierających ideę równości.
W programie: 14 centrów tematycznych, dziesiątki paneli i warsztatów, strefa NGO, zatoki porad i wiele więcej!
📅 6–7 września 2025
✅ Wstęp bezpłatny
👉 Zarejestruj się:
https://forms.gle/VzY2EjHtBjfpBM5s5
Więcej informacji:
https://kongreskobiet.pl/xvii-kongres-kobiet/
Jako Pracownia Piastowska 1 z radością wspieramy tę inicjatywę całym sercem.
Z dumą informujemy, że od tego roku nasza przestrzeń służy jako miejsce oddolnych spotkań samokształceniowych, organizowanych we współpracy z kolektywem KAŻDA JEST WAŻNA
Wspólne myślenie, mówienie i słuchanie to nasz sposób na działanie – to tutaj rodzi się przyszłość, z której chcemy być dumne.

Do zobaczenia!

XVII Ogólnopolski Kongres Kobiet pod hasłem „Równość i bezpieczeństwo” odbędzie się 6 i 7 września na Śląsku. Szczegóły i rejestracja już niebawem!

Wspomnienie – "Jestem Energią"W październiku 2010 roku, gdy stery Towarzystwa Bellmer wciąż dzierżył Andrzej Urbanowicz,...
29/07/2025

Wspomnienie – "Jestem Energią"
W październiku 2010 roku, gdy stery Towarzystwa Bellmer wciąż dzierżył Andrzej Urbanowicz, zrealizowaliśmy cykl warsztatów artystycznych pod tytułem „Jestem Energią”. Przez trzy intensywne dni — od 29 do 31 października — w przestrzeniach Pracowni Piastowskiej 1 oraz sali Galeria Sztuki Współczesnej BWA w Katowicach uczestnicy zanurzali się w świat wewnętrznych energii poprzez malarstwo, pracę z emisją głosu i z ciałem. Pod przewodnictwem Andrzeja Urbanowicza i Mieczyslawa Litwińskiego eksplorowaliśmy, jak indywidualne działania mogą otwierać nas na głębszy kontakt z samym sobą

Jestem energią - Cykl trzech całodniowych warsztatów które odbyły się 29.10.2010 - 31.10.2010 Miejscem projektu była Pracownia Piastowska 1 oraz sala…

Adres

Ulica Piastowska 1/7
Katowice
40-005

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Pracownia Piastowska 1 umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Pracownia Piastowska 1:

Udostępnij