Hajmat na Progu

Hajmat na Progu Pracownia sztuki stawania się człowiekiem i tworzenia kultury w kruszącym się, pokruszonym świecie. Coś w rodzaju liminalnego gościńca.

To było ostatnie w tym roku spotkanie w ramach Pracowni Małego Aktywizmu. I nie mogło się odbyć w miejscu innym niż las....
06/06/2025

To było ostatnie w tym roku spotkanie w ramach Pracowni Małego Aktywizmu. I nie mogło się odbyć w miejscu innym niż las.

Las, w którym płynie Ślepiotka, rosną paprocie, jest trochę powalonych drzew a ślady dzikich zwierząt pokazują, że to jest ich dom. Las ugościł nas po raz kolejny, tym razem podmokłym terenem przy rzece.

Jeszcze dobrze nie przysiadłyśmy a już dopadła nas ogromna tęsknota. Te cotygodniowe spotkania w życiu każdej z nas znaczyły bardzo wiele. Wrażliwość i smutek, tęsknota i bezsilność okazały się ogniem wokół którego się spotykałyśmy. Stały się źródłem, z którego jak się okazało, możemy zaczerpnąć, by w kilku ruchach dla świata to wyrazić. Nauczyłyśmy się przede wszystkim, że z tymi odczuciami nie trzeba być samemu a artystyczne wyrażanie sprzeciwu, znajduje miejsce w świecie.

Pracownia to etap raczkowania w stronę symbiocenu, który dla naszych serc jest właściwym kierunkiem. To też miejsce na pobycie w „pomiędzy”; pomiędzy tym co znamy a tym o czym jeszcze za dużo nie wiemy. W tym „pomiędzy”, na krawędzi, na granicy potencjał niewiedzenia spotyka się z różnorodnością jakiej nie byliśmy sobie w stanie do tej pory wyobrazić. Jeśli każdy znany świat, nazwiemy ogrodem, to miejsce pomiędzy ogrodami obfituje w elementy z graniczących światów i samo w sobie jest przestrzenią, w której dzieją się cudne procesy, nieobecne w sąsiednich ogrodach. To najbardziej płodne miejsce. Sztuką jest się w nim zatrzymać, pobyć dłużej. W tym właśnie próbujemy się ćwiczyć.

Zwołujemy już dziś ekipę na wrzesień bo więcej serc to więcej rąk do działania, to więcej wzruszeń i pięknych małych aktów w przestrzeni naszych lokalnych światów.

Opiekunka pracowni: Ania Murzyn

Pracownia mogła działać dzięki Fundacji Better Future.

Zaloty z dorosłością są formułą cyklicznych zjazdów/obozów/warsztatów, które odbywają się z różną częstotliwością i pod ...
29/05/2025

Zaloty z dorosłością są formułą cyklicznych zjazdów/obozów/warsztatów, które odbywają się z różną częstotliwością i pod różnymi tematami. To co łączy wszystkie, to próba spotykania się w tymczasowej społeczności osób, które szczerze chcą dojrzewać i szukać swojej roli w kruszącym się świecie.

🍃 Z uważnością, łagodnością, z szacunkiem do ciała i ukrytych w nim potrzeb, zanurzymy się w świadomy, swobodny ruch - t...
19/03/2025

🍃 Z uważnością, łagodnością, z szacunkiem do ciała i ukrytych w nim potrzeb, zanurzymy się w świadomy, swobodny ruch - taki, który:

-pomoże uwolnić nagromadzone w ciele napięcia;
-otworzy Cię na odczuwanie przyjemności;
-głęboko zrelaksuje, zmniejszy skutki codziennego stresu;
-odkryje przed Tobą nową perspektywę postrzegania ciała - jego potrzeb, urazów, problemów;
-pozwoli doświadczyć poczucia zaufania, bezpieczeństwa, obecności i życzliwości wobec siebie, świata i innych ludzi.

Podstawy naszej praktyki to:
🪶pogłębianie świadomości ciała,
🪶świadomy ruch w zgodzie z naturą ciała (praktyki somatyczne, ruch organiczny),
🪶swobodny, intuicyjny ruch i taniec, pozwalający wyjść poza znane nam schematy - solo, z druga osobą i w grupie (bez powtarzania kroków!),
🪶praktyka (współ)pracy z ciałem - poprzez powoli wprowadzany uważny, kojący dotyk, wspierający w "odzyskiwaniu' ciała i czucia i nawiązaniu autentycznego kontaktu.

Ruch od czucia – praktyki współpracy z ciałem, zajęcia prowadzi Joanna Książkiewicz - Ruch od Czucia
Poniedziałki 18:00 - 20:00, Katowice PCK 6/11
[zajęcia tylko dla osób dorosłych]
kontakt: [email protected]

Ruch od czucia – praktyki współpracy z ciałemPoniedziałki 18:00 - 20:00, Katowice PCK 6/11 Zapraszamy Was do odkrywania ...
14/03/2025

Ruch od czucia – praktyki współpracy z ciałem

Poniedziałki 18:00 - 20:00, Katowice PCK 6/11

Zapraszamy Was do odkrywania ruchu, który przebudza, odżywia i koi. Do praktyki, która pozwala spotkać się ze sobą i z drugim człowiekiem w uważności, przepływie i radości. Do uważnego ruchu i swobodnego tańca (bez powtarzania kroków!), który pomaga wyregulować układ nerwowy, uwolnić napięcia, przywrócić wolny przepływ energii w ciele i “odzyskać czucie”- by świadomiej, w żywym i swobodniejszym ciele podróżować przez codzienność.

To autorskie praktyki, które łączą, pozwalają wzmocnić i odzyskać poczucie przynależności oraz zaufanie - do siebie, swojego ciała, do drugiego człowieka i świata. Ruch od czucia ma źródła w: Body Mind Centering (anatomia doświadczalna, edukacja somatyczna), Life/art process Anny Halprin, improwizacji kontaktowej, medytacji w ruchu, psychologii zorientowana na proces, butoh, improwizacji, masażu tajskim, ruchu autentycznym i wielu szkoleniach w tematyce pracy z ciałem.

Ważne! Nie musisz ,,umieć tańczyć’’ ani mieć doświadczenia w pracy z ciałem. Świadomy ruch to dobro, z którego możemy czerpać wszyscy - niezależnie od sprawności, doświadczeń z ruchem czy blokad w głowie i innych częściach nas.

Zajęcia prowadzi Joanna Książkiewicz - Ruch od Czucia - psycholożka, absolwentka Studium Psychologii Procesu, w szkoleniu w nurcie psychoterapii integratywnej, uczestniczka licznych kursów i warsztatów tańca i pracy z ciałem w Polsce i za granicą.

Cykl kilku zajęć. Zajęcia są odpłatne.
Pierwsze zajęcia są darmowe, przyjdź i zobacz czy to dla Ciebie.

[zajęcia tylko dla osób dorosłych]
kontakt: [email protected]

Ile zarabiają rolnicy? Gdzie kupować, żeby jeść wartościową żywność? Co i jak jemy, czego jest za dużo, a czego za mało?...
24/02/2025

Ile zarabiają rolnicy? Gdzie kupować, żeby jeść wartościową żywność? Co i jak jemy, czego jest za dużo, a czego za mało? O to pytali młodzi podczas spotkania z twórcami Ziarno Świadomości w Liceum Sowizdrzała.

🌿 Edukacja o zrównoważonym rolnictwie, wpływie produkcji na środowisko i zdrowej diecie to nasz temat przewodni w tym roku. Dzięki Natalii i Rafałowi z Ziarna Świadomości mieliśmy okazję obejrzeć doskonały i wzruszający film o produkcji ekologicznej żywności. Warto i polecamy!

Na co dzień robimy dużo ważnych rzeczy, zobaczcie sami wpadając na Dni Otwarte w Liceum Sowizdrzała .

Zapraszamy Was na pokaz filmu Ziarno Świadomości i rozmowę z jego twórcami. Do nas.28 stycznia (wtorek)- 10:00 - 14:00 d...
17/01/2025

Zapraszamy Was na pokaz filmu Ziarno Świadomości i rozmowę z jego twórcami. Do nas.

28 stycznia (wtorek)
- 10:00 - 14:00 dla uczniów zaciekawionych naszą szkołą i miejscówką.
- 16:00 - 20:00 dla Was, którym pojawi się iskra ciekawości podczas czytania tego zaproszenia.

“Ziarno Świadomości” - film i dyskusja. Stwórzmy świadomą, połączoną społeczność

****
Autorzy filmu poświęcili 6 lat życia żeby przyjrzeć się pracy rolników, którzy starają się być w zdrowej relacji z naturą i społecznością lokalną. Robili to, nie mając żadnego wsparcia finansowego z zewnątrz. W czerwcu 2023 roku otrzymali nagrodę dla najlepszego filmu środowiskowego na Cannes World Film Festival.

Film opowiada o rolnictwie szanującym naturę, różnorodność biologiczną i trosce o część naszego dziedzictwa – stare odmiany nasion. Porusza kwestię podstawy naszego bezpieczeństwa żywnościowego – lokalnej przetwórczości, spółdzielczości i świadomej współpracy konsumenta z rolnikiem kochającym i troszczącym się o kondycję gleb. Kamera zbliża się do nie zawsze widocznej nici między producentem a konsumentem. Pokazuje niewidoczne na pierwszy rzut oka powiązania . To festiwal emocji nasączony wiedzą o istocie rolnictwa i łańcuchu wiążącym ze sobą zdrowie, gospodarkę i kwestie społeczne.

„Uczenie się jest trochę jak młodość. Zazwyczaj kiedy to robisz, nie zdajesz sobie sprawy z tego, że się uczysz. Dopiero...
04/12/2024

„Uczenie się jest trochę jak młodość. Zazwyczaj kiedy to robisz, nie zdajesz sobie sprawy z tego, że się uczysz. Dopiero perspektywa czasu Ci to podpowiada. Można by pomyśleć, że kiedy się uczysz, zasłona się rozsuwa, ściany opadają, wody się cofają, a nowe zapewnienia przychodzą, by wysłać stare na długo wyczekiwaną emeryturę. Jednak zazwyczaj tak nie jest. Kiedy dochodzi do uczenia się, za bardzo przypomina to zboczenie z drogi i kłopoty, żeby nas przekonywać do siebie albo dawać pocieszenie, zazwyczaj podrażnia to naszą sierść i mobilizuje wewnętrzną kontrolę graniczną.

To głównie z perspektywy czasu i zwykłego upływu dni Twoja nauka zbliża się do Ciebie, wyskakuje jak łosoś z głębokiej wody i wydaje się teraz, że tak, faktycznie zacząłeś się uczyć w tym fatalnym wcześniejszym czasie. Jak widać, uczenie się jest niemal sprzeczne z intuicją w kulturze uzależnionej od nowinkowości, informacji i kompetencji.

Powód? Ponieważ uczenie się jest tak nieustępliwie nieznośne dla status quo, a status quo i jego najwyższy kapłan, wiedza, są tak notorycznie nawykowe i nawyko-twórcze, że uczenie się staje się często nieodróżnialne od przegrywania, od żałoby, od paraliżu i dezorientacji i upadku.”

– Come of Age: The Case for Elderhood a Time of Trouble, Stephen Jenkinson
_______________________________
Trzecia twarz Młodego Hajmatu jest zawieszona gdzieś pomiędzy śpiewaniem a upadaniem. Dorastanie, to ciągle stawianie pierwszych niepewnych kroków (albo drugich i trzecich równie niepewnych) w dziedzinach, o których czasem nie wiedzieliśmy, że istnieją. Jakie jest uczenie się dorosłego? Jakie jest dojrzałe uczenie się w momencie, w którym nie ma już planu lekcji wypełnionego wiedzą elementarną, a rodzi się świadomość tego, jak bardzo w rzeczywistości jest nieokiełznana i nieogarniona? Pod takim ogromem trzeba się przewrócić, coś zredefiniować, gdzieś wyruszyć. Nie stać w miejscu z fasadową pewnością, że wybrało się perfekcyjną ścieżkę kariery/edukacji/życia.

Autorką plakatu jest Marta Polończyk.

Moja ostatnia wizyta w bibliotece odbyła się przed miesiącem. Głupio wyszło, ale wpatrywałam się w półki pełne książek, ...
30/11/2024

Moja ostatnia wizyta w bibliotece odbyła się przed miesiącem. Głupio wyszło, ale wpatrywałam się w półki pełne książek, jak kiedyś w gumy kulki ułożone w wielkim słoiku na ladzie osiedlowego sklepu “U Ewy”. Głupio wyszło, bo żadnej książki nie wypożyczyłam. Z plusów, mam o czym napisać ten tekst.

Czytaj! woła do mnie i do Was poniższa grafika, do mnie, bo w ostatnim czasie (dłuższym niż krótszym) nie przeczytałam niczego. To też do końca nie jest prawdą, bo przeczytałam dużo artykułów naukowych, książek specjalistycznych, tekstów źródłowych, książek o klimacie, badań, danych, ale to wszystko albo na studia, albo do pracy. A dla siebie, w kontekście samej radości czytania i spędzania wolnego czasu przewracając kolejne kartki?

No dla siebie w wolnym czasie nic, czytam gazety, nie mam ochoty, tyle pracy, dajcie spokój - dokładnie taki dialog toczy się w mojej głowie. Toczy się też, kiedy radośnie scrolluję rolki z pieskami, przepisami, widoczkami i niezbędnymi w codzienności lifehackami. Wiedzieliście, że jak lejecie sok z kartonu do szklanki, trzeba go obrócić korkiem do góry, wtedy się nic nie wylewa? W której książce dostaniecie taką wiedzę? No właśnie…

Ten tekst ma charakter autoironiczny, zasłużony, podszyty smutkiem i żalem, bo ja doskonale wiem, że robię źle. Tak mnie mama (i tata) dobrze wychowali, tyle czytali, Pana Tadeusza już we wczesnej podstawówce, wtedy też wygrałam konkurs na najwięcej wypożyczonych i przeczytanych książek ze szkolnej biblioteki, pozdrawiam moją konkurencję, nikt nie miał szans pokonać mojego pędu do wiedzy, do wygrania drugiego, niepisanego konkursu na połykanie słów trzy i więcej sylabowych na raz, miałam 8 lat i wielkie plany, a dziś? A dziś tak jak większość, czytam nagłówki, nie klikam w linka do całości tekstu, nie mam czasu.

O co mi chodzi? Może jak inni (Wy) zobaczą moje grzechy, pójdę do Canossy, po rozum do głowy i do innych miejsc, gdzie jeszcze można pójść (do biblioteki) i wrócę do czytelniczego konkursu, tym razem sama ze sobą. Chciałabym, to może być moja obietnica dla świata, dla Was, dla siebie.

(Teraz czas na ciociowe rady, chwała tym , którzy pod grubym płaszczem świetnego humoru odnajdują prawdziwy sens tych słów.)

- N.

Czytaj! Czytaj dla swojej głowy, na przekór wymówkom o braku czasu, który masz, ale zabierają Ci go media społecznościowe, filmiki, zdjęcia, uśmiechy, cycki, pieski czy co tam jeszcze oglądasz. Zasypiaj uderzając się w twarz spadającą książką, nie telefonem, spędzaj czas na rozwoju, dla siebie, dbaj o wzrok, stymuluj krytyczne myślenie, w ostateczności scrolluj bookstagramy (to jest żart, nie rób tego ostatniego).

Czytaj! Zmieniaj, aktualizuj swoją wiedzę, dbaj o autorki i autorów, wybierz swojego ulubionego i przeczytaj wszystko od niej/niego, wyrabiaj swoje zdanie i nie daj się wciągać w kanały nadawcze na Instagramie.

Żyj i czytaj, nic lepszego na progu katastrofy nam nie pozostało.

Nie musisz być dobra.Nie musisz wlec się na kolanachw pokucie przez setki milna pustyni.Wystarczy, że pozwolisz miękkiem...
29/11/2024

Nie musisz być dobra.
Nie musisz
wlec się na kolanach
w pokucie
przez setki mil
na pustyni.
Wystarczy, że pozwolisz miękkiemu zwierzątku ciała
by kochało to co kocha.
Podziel się swoim smutkiem,
a ja ci opowiem o moim.
Tymczasem świat idzie naprzód.
Tymczasem słońce i przeźroczyste kamyczki deszczu
przesuwają się nad okolicą,
ponad prerią i gęstwiną drzew,
ponad wzgórzami i zakolami rzek.
Tymczasem dzikie gęsi,
wysoko w czystym błękicie,
kierują się jeszcze raz w stronę domu.
Kimkolwiek jesteś,
nawet jeśli dręczy cię samotność,
świat ofiarowuje się twojej wyobraźni,
woła cię jak dzikie gęsi,
szorstko i podniecająco,
ogłaszając wielokrotnie
twoje miejsce w rodzinie rzeczy.
— Dzikie gęsi, Mary Oliver
__________________________________
Podzieliliśmy się naszymi smutkami, obawami, wypaleniem, które pochodzi z potrzeby dbania o innych, niegodzenia się na niesprawiedliwość, błędne myślenie motywowane chęcią zysku, na zaślepienie decydentów. Wylaliśmy to wszystko na dywan, okrasiliśmy naszymi doświadczeniami z działalności pozasystemowej, aktywizmu, walki o coś. Szukając rozwiązań i tylnych wyjść z marazmu niezrozumienia, spalania się i chęci walki o to, co wydaje się być nie do wygrania, weszliśmy w temat kryzysów i na nich oparliśmy rozmowy o kondycji świata w XX i XXI wieku. To była lekcja WOS-u w pigułce w Młodym Hajmacie.
__________________________________
Autorką plakatu jest Marta Polończyk.

Jakie jest Twoje doświadczenie z systemem edukacji? Czy należysz do wypalonego pokolenia? Czy jeszcze tli się w Tobie tę...
28/11/2024

Jakie jest Twoje doświadczenie z systemem edukacji? Czy należysz do wypalonego pokolenia? Czy jeszcze tli się w Tobie tęsknota za odkrywaniem i uczeniem?

W Liceum Sowizdrzała gościliśmy dr. Mikołaj Marcela, autora książek poświęconych systemowi edukacji, w tym "Nie musisz. Od kultu osiągnięć do wypalonych pokoleń", tytułu, który był punktem wyjścia do naszej dyskusji o uczeniu się, studiowaniu, karierowaniu i sztuce odpoczywania w świecie nastawionym na efekty i zysk.

“Potrzebujemy, by w dorosłość weszły osoby, które mają inne, różnorodne doświadczenia edukacyjne. Państwo potrzebuje pod tym kątem przekształcenia, innych od publicznych form edukacji”.

Dyskusja ta doprowadziła nas do rozmów o sensie matury i studiowania. Pobudziła w nas pytanie o dalsze życiowe wybory.

Mikołaju! Dziękujemy za wciągnięcie nas w dobre rozkminki i za popraktykowanie krytycznych poszukiwań.

Spotkanie odbyło się w ramach “Projektu Podłącznik”, który jest współfinansowany z budżetu miasta Katowice.

Byłem niedawno parę razy w centrum handlowym. Tylu młodych naraz, poza szkołami, widziałem ostatnio na letnim festiwalu....
27/11/2024

Byłem niedawno parę razy w centrum handlowym. Tylu młodych naraz, poza szkołami, widziałem ostatnio na letnim festiwalu. Siedzą z garbami na ławkach albo w fut-korcie. Galeria zrobiła dla nich nawet kącik z ładowarkami, żeby nie byli głodni. Podążają za potrzebami młodych, przecież to dzisiaj jedna z najważniejszych spraw: oddać nawigowanie człowieczeństwem każdemu z osobna, być może szczególnie dzieciom.

No jasne, że tam siedzą. Gdzie mieliby pójść? Tylko teraz co to mówi o nas jako zbiorowości, jeśli dla tak wielu młodych ich kulturowym domem jest centrum handlowe?

Zwolnijmy z tym pytaniem na chwilę. Dom dla kultury, to nie są mało znaczące słowa. Co jest osią centralną ich świata? Do jakiej świątyni najczęściej uczęszczają, jakie obrzędy autentycznie i gorliwie praktykują? Wbrew bujdzie o wielkiej świeżości i mądrości młodego pokolenia, nasi młodzi przede wszystkim podążają za przykładem starszych od nich. Są bardzo wyraźnym wektorem wariactwa tego kim jesteśmy jako kultura, często tylko w innym stadium lub w nowej mutacji. To właśnie odbywa się w galeriach albo super kawiarniach, jeśli są bogatsi.

Piszę to z myślą i walką o nich. Ale nie piszę tego do nich. Piszę do tych starszych, którzy często z rozpaczy zaczynają romantyzować to co młodsze, sekretnie wykorzystując to jako ucieczkę od odpowiedzialności. Młodzi to potwierdzą jak już poczują, że nie muszą być maskotkami nadziei dla dorosłych. Sam to potwierdzam, znajdując się bardzo często w tej roli.

Młodzi siedzący w tej nieszczęsnej galerii to Ci, którzy jeszcze zdołali chociaż odrobinę wyjść z internetu, często przecież już ich najprawdziwszego domu, zgotowanego im przez – jak mówi Stephen Jenkinson – ontologiczną pogodę naszego czasu. Ta ideowo-opowieściowa pogoda dotyka ich teraz w Polsce zdecydowanie bardziej niż ta druga, zbliżająca się w naszą stronę w związku z globalnymi grzechami Nowoczesnego Zachodu.

Jak znaleźliśmy się w obecnej sytuacji? Co takiego się stało, że tak wielu młodych ludzi w Polsce żyje w duchowej biedzie i konsumpcja stała się ich główną czynnością? Co takiego się stało, że tak wielu rezygnuje z życia na poważnie i żyje w różnych formach znieczulenia, apatii (z Greki: braku patosu, braku namiętności i cierpienia)? Od gonitwy za karierą od 12 roku życia i odleceniem na internetowej chmurze indywidualizmu, poprzez desperacki, zbawieńczy aktywizm nie do uniesienia, aż po psychotropy dla wszystkich, cięcie się i plagę diagnoz… wiemy jak długa mogłaby być ta lista.

I w tym wszystkim my, trochę lub więcej starsi od naszych nastolatków, wszyscy, czy tego chcemy czy nie, stoimy przed wyborem z grubsza pomiędzy dwoma opcjami:

udać że starszość nie jest praktyką i nie niesie zobowiązań; popaść w ideologię równości, rezygnując z walki o głębię człowieczeństwa i "dać młodym miejsce", zaprosić ich na kolejny panel o końcu świata...

albo

próbować mierzyć się z tęsknotą za byciem kimś znaczącym, kimś kto zostawia za sobą zapach dorosłości samemu będąc dzieckiem poprzedniej edycji tych samych kłopotów, zazwyczaj pozbawionym inicjacji i ekspozycji na mądrość, która dawałaby przykład jak to robić.

Z tej perspektywy, powiedzmy sobie szczerze, perspektywy która traktuje nas jak dorosłych, którzy żyją tak jakby ich życie miało konsekwencje, działania typu "promowanie czytelnictwa" albo internetowe kampanie "bądź zdrów psychicznie" stają się przedziwną karykaturą. Co ma dać ciociowe hasło "czytaj, dużo czytaj", jeśli potworność internetu pozbawia młodych przestrzeni do ćwiczenia się w dawaniu czemuś długiej, skupionej, rzemieślniczej uwagi? Jeśli taki rodzaj uwagi już się dzisiaj nie opłaca z perspektywy przetrwania w dominujące monokulturze?

Wtedy biblioteka jest zaproszeniem tak kuszącym i możliwym do przyjęcia jak mniej więcej "chodź zbudować sobie karocę", potykając się o hulajnogi elektryczne na ulicy. Nie chodzi mi tu o ślepe pójście za tym, gdzie leci momentum kulturowe, ale potraktowanie jego skali i pędu poważnie, nie gardząc nim plakatami o tym, że warto czytać. Problem jest dużo większy niż nasza umiejętność ustania widzenia rozłożystości skrzydeł naszych kłopotów.

— Kacper

“Wiedza w pijanej od informacji i uzależnionej od kompetencji kulturze takiej jak nasza, musi być sprawdzaną w codzienno...
24/11/2024

“Wiedza w pijanej od informacji i uzależnionej od kompetencji kulturze takiej jak nasza, musi być sprawdzaną w codzienności umiejętnością gromadzenia tego, co jest potrzebne do życia, bez zabijania tego życia podczas gromadzenia.

Mądrość jest miejscem, w którym ta wiedza jest wypalana, kuta i wyżarzana, by stać się wielkim pięknem użytecznym dla świata.

Ludzka kultura powstaje, gdy to piękno pęcznieje i umiera, by karmić czas, którego nie dożyjemy.

Wiedza gromadzi drewno, krzemień i odwagę. Mądrość wyczarowuje z tych spotkań rozklekotane, nadające się do gry skrzypce. Ludzie, którzy zostali skąpani w żałobie i miłości do życia, grają na tych skrzypcach małe wspaniałości, śpiewają swoje nieznane pieśni i tworzą ludzką kulturę.”

― Stephen Jenkinson

_______________________________

Pierwsza postać w galerii Młodego Hajmatu to praktycznie stopklatka z ćwiczenia aktorskiego polegającego na podążaniu za dłonią partnera. Same w sobie praktykowanie teatru nie jest jeszcze odpowiedzią na pytanie "Co to znaczy być pięknym człowiekiem?", ale i przez tę praktykę można poszukiwać. Stephen Jenkinson ustawia obok siebie słowa "Wielki piękny" i "użyteczny dla świata", dając nam małą wskazówkę w jakim kierunku nasze badania powinny iść. Czy gdybyśmy narysowali na piasku dwa kręgi i w jednym zostawilibyśmy to co uznajemy za ładne, czy estetyczne, a w drugi krąg włożyli to co pożyteczne, to w miejscu ich przecięcia znajdziemy Piękno? Pomiędzy uważnym obserwowaniem i wsłuchiwaniem się, a aktywnym działaniem i tworzeniem; pomiędzy skupieniem i podążaniem, a braniem odpowiedzialności i decydowaniem. Tam szukaliśmy.

Autorką plakatu jest Marta Polończyk.

Adres

PCK 6/11
Katowice

Telefon

+48531839388

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Hajmat na Progu umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Hajmat na Progu:

Udostępnij