24/05/2024
Czasem bywa tak, że w wyniku pewnych zdarzeń tracimy serce do czegoś co bardzo kochamy. Tak było ze mną i fotografią.. pod koniec mojego zeszłorocznego pobytu we Włoszech został mi ukradziony aparat oraz laptop, a co za tym idzie setki wspomnień, pamiątek i zdjęć, które bardzo wiele dla mnie znaczyły. Utraciłam je bezpowrotnie, a w raz z nimi pasję do robienia zdjęć. Może to się wydawać dziwne, ale czułam się jakby ktoś wyrwał cząstkę mnie 😢 Jednak jeśli coś jest nam przeznaczone, prędzej czy później wróci do nas i znów da nam tę radość ❤️ Ważne by dać sobie czas, a ja go sobie dałam. I tak pewnego majowego popołudnia znów poczułam to co kiedyś! Ogromne szczęście i satysfakcję z pracy z aparatem i tworzenia wspomnień z Wami. Bo ja po prostu kocham Was rozśmieszać, uwieczniać to szczęście i bliskość 🙂 I choć teraz prędko nie wrócę do regularnych sesji ponieważ przede mną najważniejsza rola w życiu - rola mamy 😍 To utwierdziłam się w przekonaniu, że ja odnalazłam w życiu swoje zajęcie, swoją drogę i pasję, która naprawdę dodaje mi skrzydeł! I Wam też życzę, żebyście mimo trudności nie przestawali wierzyć, że każdy, prędzej czy później odnajdzie swoje przeznaczenie ✌️
Na zdjęciach Rodzinka, dzięki której znów poczułam TO COŚ ❤️