15/08/2026
❤️❤️❤️ Spełniajcie swoje marzenia!
Disneyland w Paryżu to wyjątkowe miejsce, sklaniające również do głębokich przemyśleń. Tu wszyscy czują się jak dzieci…czy młody czy stary, czy też baaardzo stary- KAŻDY nosi przepaskę na włosach z uszkami myszki Mickey, koszulkę, makijaż lub inny gadget z ulubionych bajek. Spotkałam tutaj księżniczki … na oko lat 80, ubrane w cekinowe krótkie kiecki, tańczące na ulicy z wnukami. Całe grupy starszych ludzi śpiewających chóralnie najbardziej znane piosenki z bajek, uczestniczący w paradzie z bohaterami bajek. Spotkałam też grupe ludzi w koszulkach z napisem „Urodziny Babci!!!”
To bardzo wzruszające! Zdałam sobie sprawę, że nigdy nie jest za późno by poczuć się jak dziecko i zachowywać jak dziecko!
Sama jestem przykładem (chociaż urodziny mojej córki są jakimś tam usprawiedliwieniem pobytu w Disneylandzie). Śpiewałam, tańczyłam, przebrałam się za Minnie i poczułam się magicznie!
Pomyślałam tez, że Disneyland ma naprawdę wiele wspólnego z moimi Lulludollsami. Nigdy nie jest za późno by się nimi bawić! Nie prawdą jest gdy ktoś w komentarzu pod zdjeciem moich lalek pisze „ładna lalka, szkoda że już jestem dorosła bo bym sobie kupiła” albo „fajna lalka, ale nie mam komu jej podarować”.
Wśród Was jest grupa, która wie, że może byc inaczej…ale wciąż wiele wiele osób nie potrafi dopuścić myśli by kupić lalkę po prostu dla siebie…bo chociaż chce…to się tego wstydzi!
Dlaczego? Czy tak nas uksztaltowała kultura kraju post-komunistycznego?
Zaproście moje lalki do siebie…życie jest za krótkie by się zastanawiać czy wypada.
A na zdjęciu Jubilatka (która baaaardzo dziękuje za Wasze życzenia), wraz z kieszonkową Zuzu. Zabawne ile razy mijający nas ludzie dopytywali z której bajki jest ta lalka i gdzie można ja kupić….. wśród nich jedna księżniczka , na oko lat 80…która właśnie stała się nową klientką Lulludolls, która jednocześnie stała się powoden dla którego napisałam całego tego długaśnego posta (a miało być o czymś zupełnie innym)
Pozdrawiam gorąco,
Kasia Minnie 🐭