08/07/2026
●●● BARDZO POWAŻNA SPRAWA!!! ●●●
POST OSTRZEGAWCZY, BY NIE STAĆ SIĘ KOLEJĄ OFIARĄ , A CO NAJGORSZE BY OFIARĄ NIE STAŁ SIĘ TWÓJ PUPIL, ALBO TWOJE DZIECKO!!!
NIESTETY WPIS NIE JEST HUMORYSTYCZNY.
Kochani, otrzymaliśmy wstrząsającą wiadomość na skrzynkę pocztową.
PRZEKAZUJEMY TREŚĆ:
Data wydarzenia: 7.07.2026
Godzina: 19:00
Ulica Piastowska, Visavi Oddziału Poczty Polskiej.
"Ile jeszcze musi wydarzyć się tragedii, zanim ktoś zareaguje?
Dziś pies moich rodziców został śmiertelnie zagryziony przez psa, który kolejny raz uciekł swojemu właścicielowi.
Mój tata prowadził swojego psa na smyczy. Gdy zobaczył nadbiegającego agresywnego psa, wziął swojego pupila na ręce. Niestety to nie wystarczyło. Agresywny pies skoczył na niego i wyrwał ojcu psa z rąk.
Naszego psa nie udało się uratować.
To nie był nieszczęśliwy wypadek ani pierwszy taki przypadek.
Od dawna mieszkańcy naszego miasteczka żyją w strachu. Już od stycznia do Komisariatu Policji w Głuszycy oraz do Urzędu Miasta Jedliny-Zdrój trafiały zgłoszenia dotyczące agresywnego psa, który regularnie uciekał z posesji i stwarzał realne zagrożenie. Później zgłoszeń było więcej. Dochodziło do ataków na inne psy, a także do niebezpiecznych sytuacji z udziałem dzieci. Mieszkańcy ostrzegali, prosili o reakcję i alarmowali, że prędzej czy później dojdzie do tragedii.
Pierwsze sygnały i prośba o reakcję ze strony służb miała miejsce w styczniu tego roku. Przez siedem miesięcy nikt nie podjął tematu. Nie potraktował sprawy poważnie.
I niestety - doszło do tragedii.
Dzisiaj straciliśmy członka naszej rodziny. Ból i bezsilność są ogromne. Ale jeszcze większa jest świadomość, że tej tragedii można było zapobiec. Udało nam się dowiedzieć, że mój pies jest CZWARTYM zagryzionym najlepszym przyjacielem człowieka. Podobne incydenty miały również miejsce w Głuszycy - ten sam agresywny pies.
Nie publikuję tego posta po to, by kogokolwiek obrażać czy nawoływać do nienawiści. Chcę jedynie, aby ta tragedia była ostatnią. Nie chcę, aby za jakiś czas wszyscy zadawali sobie pytanie: „Dlaczego nikt nie zareagował?”, gdy kolejną ofiarą będzie dziecko albo inna osoba.
Apeluję do wszystkich mieszkańców, którzy byli świadkami wcześniejszych ataków lub zgłaszali podobne zdarzenia - nie milczcie. Zgłoście się jako świadkowie i przekażcie posiadane informacje odpowiednim organom. Tylko wspólnym działaniem możemy doprowadzić do tego, że ten problem zostanie w końcu rozwiązany. Policja znalazła właściciela agresywnego psa i w zasadzie tu według nich sprawa się kończy. Co go czeka? Mandat kilka stówek? Kpina!
Nikt nie powinien bać się wyjść na spacer z dzieckiem czy psem. Każdy ma prawo czuć się bezpiecznie we własnym mieście.
Proszę o udostępnienie tego posta. Nie po to, by kogokolwiek linczować, ale po to, by ta tragedia nie została zapomniana i by w końcu podjęto skuteczne działania, zanim dojdzie do kolejnej. Uważajcie na swoje pieski i na dzieci bawiące się na świeżym powietrzu. Mamy przecież wakacje, a agresywny pies wciąż jest puszczany wolno na Jedline."
Czekamy i liczymy na Was, Kochani. Im więcej informacji zbierzemy tymbardziej Nasza moc sprawcza nabierze rozpędu i trafi na odpowiednie tory. W tym przypadku mieliśmy do czynienia ze spychologią odpowiedzialności.
Pozdrawiamy i pamiętajcie, dbajcie o siebie, uważajcie i bądźcie czujni.
Nasza redukcja składa wyrazy najszczerszych kondolencji dla bliskich zagryzionego pieska.
Ubolewamy, że tym razem, to nie żarty.