21/07/2026
Karol Danielak – z Jarocina do Ekstraklasy. Historia uporu, ambicji i ciężkiej pracy [artykuł]
Karol Danielak to postać wyjątkowa dla jarocińskiego futbolu. W oficjalnych statystykach zapisał się jako pierwszy wychowanek JKS Jarota Jarocin, który zagrał w Ekstraklasie. Sam jednak wielokrotnie podkreślał, że jego piłkarska droga rozpoczęła się jeszcze wcześniej – w parafialnym zespole prowadzonym przez trenera Zdzisław Witczak.
Na pierwszy trening przyprowadził go ojciec. Pamiętam jak dziś! – wspominał szkoleniowiec. Już wtedy młody Danielak wyróżniał się ogromną pracowitością. Choć nie imponował warunkami fizycznymi, nadrabiał charakterem, zaangażowaniem i techniką. – Nie pamiętam, żeby opuścił trening albo się ociągał. Zawsze był pierwszy do ćwiczeń i zawsze słuchał – mówił Witczak.
Naturalnym krokiem było przejście utalentowanego zawodnika do Jaroty Jarocin. Tam rozwijał się piłkarsko, choć przez lata musiał zmierzyć się z opiniami, że z powodu niskiego wzrostu nie zrobi większej kariery.
Zawsze byłem o dwie głowy niższy od innych zawodników. Bywały momenty, że nie dostawałem powołań do kadry Wielkopolski, bo uważano, że sobie nie poradzę – wspominał Danielak w rozmowie dla kanału „Jarocin po Parysku”.
Zamiast się poddać, potraktował krytykę jako motywację. Nawet będąc w seniorach słyszałem, że nigdy z Jarocina nie wyjadę. Ale właśnie to napędzało mnie do pracy – podkreślał.
𝗝𝗮𝗿𝗼𝘁𝗮 𝗶 𝗽𝗶𝗲𝗿𝘄𝘀𝘇𝘆 𝗽𝗼𝘄𝗮ż𝗻𝘆 𝗸𝗿𝗼𝗸
W barwach Jaroty Jarocin Danielak rozegrał 127 ligowych spotkań i zdobył 11 bramek. Dobra gra zaowocowała transferem do Chrobry Głogów, gdzie szybko stał się ważnym ogniwem zespołu. W ciągu roku wystąpił tam 36 razy i strzelił siedem goli, pomagając klubowi wywalczyć awans na zaplecze Ekstraklasy.
To właśnie wtedy zaczęły interesować się nim kluby z najwyższej klasy rozgrywkowej. Najpierw był bliski przejścia do Śląska Wrocław, jednak działacze nie doszli do porozumienia. Ostatecznie zimą 2015 roku trafił do Pogoń Szczecin.
Kilkanaście lat marzyłem o tym, żeby zostać zawodnikiem Ekstraklasy. Gdy tylko pojawiła się szansa zrobienia kroku do przodu, robiłem wszystko, żeby ją wykorzystać – mówił piłkarz.
14 lutego 2015 roku spełnił swoje marzenie. 23-letni Danielak zadebiutował w Ekstraklasie w meczu Pogoni Szczecin z Lechem Poznań, zakończonym remisem 1:1. Tym samym został pierwszym wychowankiem Jaroty, który zagrał na najwyższym poziomie rozgrywkowym w Polsce.
Ten sukces podzieliłem na dwie części. Pierwsza to dostanie się do klubu Ekstraklasy, druga to sam debiut. Cieszę się, że jako pierwsza osoba z Jarocina mogłem postawić krok w najwyższej klasie rozgrywkowej – podkreślał.
𝗧𝗿𝘂𝗱𝗻𝗮 𝗱𝗿𝗼𝗴𝗮 𝗽𝗿𝘇𝗲𝘇 𝗘𝗸𝘀𝘁𝗿𝗮𝗸𝗹𝗮𝘀ę
Pobyt w Pogoni nie okazał się jednak łatwy. Choć rozegrał 22 mecze w Ekstraklasie, nie zdołał na stałe wywalczyć miejsca w składzie. Klub zdecydował się wypożyczyć go do Zawiszy Bydgoszcz, gdzie wystąpił siedmiokrotnie.
Po nieudanym okresie wrócił do Chrobrego Głogów. W latach 2016–2018 ponownie był jednym z liderów zespołu, rozgrywając 58 spotkań i zdobywając sześć bramek.
𝐍𝐚𝐣𝐥𝐞𝐩𝐬𝐳𝐲 𝐜𝐳𝐚𝐬 𝐰 𝐏𝐨𝐝𝐛𝐞𝐬𝐤𝐢𝐝𝐳𝐢𝐮
Prawdziwy rozkwit jego kariery nastąpił po transferze do TS Podbeskidzie Bielsko-Biała w 2019 roku. Już w debiucie przed własną publicznością zdobył hat-tricka, błyskawicznie stając się ulubieńcem kibiców.
Danielak był jednym z liderów drużyny, która wywalczyła awans do Ekstraklasy. Sezon zakończył jako najlepszy strzelec Podbeskidzia i jeden z czołowych zawodników Fortuna I Ligi.
Również w Ekstraklasie potrafił zaznaczyć swoją obecność. 30 sierpnia 2020 roku zdobył bramkę w meczu z Cracovią, zakończonym remisem 2:2. Łącznie w barwach Podbeskidzia rozegrał 59 spotkań i zdobył 14 goli.
W 2020 roku Przegląd Sportowy opublikował artykuł zatytułowany „Karolek, duma Jarocina”, opisując jego pełną przeszkód drogę do sukcesu. Dziennikarze przypomnieli, że w dzieciństwie był także utalentowanym tenisistą stołowym i mistrzem powiatu, a jego charakterystyczne salta po golach mają źródło w młodzieńczych treningach akrobatycznych.
𝗔𝘄𝗮𝗻𝘀 𝘇 𝗪𝗶𝗱𝘇𝗲𝘄𝗲𝗺 𝗶 𝗻𝗼𝘄𝘆 𝗿𝗼𝘇𝗱𝘇𝗶𝗮ł
W 2021 roku Danielak trafił do RTS Widzew Łódź, którego trenerem był Janusz Niedźwiedź – były szkoleniowiec Jaroty. Od początku był ważnym elementem zespołu walczącego o powrót do Ekstraklasy. W pierwszym sezonie rozegrał 33 mecze ligowe, zdobył cztery gole i zanotował dwie asysty. Z Widzewem wywalczył upragniony awans do najwyższej klasy rozgrywkowej.
Po promocji do Ekstraklasy występował już rzadziej, ale kibice zapamiętali jego efektownego gola przeciwko Wiśle Płock oraz charakterystyczną cieszynkę po zdobytych bramkach.
W grudniu 2022 roku zdecydował się na zaskakujący krok i podpisał kontrakt z trzecioligową Wieczysta Kraków. Choć sportowo był to krok w dół, klub z Krakowa budował ambitny projekt i oferował zawodnikom bardzo dobre warunki.
Po kilku sezonach spędzonych w Wieczystej, w lipcu 2025 roku Danielak został zawodnikiem KKS 1925 Kalisz.
𝐒𝐲𝐦𝐛𝐨𝐥 𝐚𝐦𝐛𝐢𝐜𝐣𝐢 𝐝𝐥𝐚 𝐦ł𝐨𝐝𝐲𝐜𝐡
Historia Karola Danielaka to przykład, że talent bez ciężkiej pracy nie wystarczy, ale również że determinacja potrafi pokonać ograniczenia i stereotypy. Wielokrotnie słyszał, że jest za niski, za słaby fizycznie, że nie zrobi kariery. Odpowiadał na to wyłącznie pracą.
Zawsze wychodziłem z założenia, że ciężka praca to podstawa. Starałem się robić coś więcej niż tylko trening klubowy – mówił.
Mimo wielu klubów i piłkarskich doświadczeń nigdy nie zapomniał o Jarocinie. Regularnie podkreślał, że chciałby kiedyś wrócić do Jaroty.
Zawsze mówiłem, że będę chciał wrócić. Jeśli to się stanie, może jeszcze zrobimy kolejny awans – śmiał się w jednym z wywiadów.
Dla wielu młodych zawodników z Jarocina Karol Danielak pozostaje symbolem tego, że nawet z niewielkiego miasta można dotrzeć na szczyt polskiej piłki.
Maciej Parysek
Jarocin po Parysku/ artykuł ukazał się także w papierowym wydaniu Łączy na Jarocin