Anna Pietrzak Gryc

Anna Pietrzak Gryc Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Anna Pietrzak Gryc, 111, Grabówka.

Anna Pietrzak-Gryc
Pomagam Ci zobaczyć to, czego sama jeszcze nie widzisz
Odczyty energetyczne • radiestezja • bioenergia
Oczyszczanie • sesje • warsztaty
Umów konsultację

A JEŚLI GRANICE TWOJEGO ŚWIATA KOŃCZĄ SIĘ DOKŁADNIE TAM, GDZIE KOŃCZY SIĘ TWOJA WYOBRAŹNIA? Przez większość życia uczono...
07/09/2026

A JEŚLI GRANICE TWOJEGO ŚWIATA KOŃCZĄ SIĘ DOKŁADNIE TAM, GDZIE KOŃCZY SIĘ TWOJA WYOBRAŹNIA?

Przez większość życia uczono nas korzystać z tego, co już istnieje, zamiast zastanawiać się nad tym, co mogłoby powstać. Mieliśmy być rozsądni, przewidywalni, mierzyć siły na zamiary, wybierać bezpieczne rozwiązania i najlepiej nie wychodzić zbyt daleko poza rzeczywistość zaakceptowaną przez innych. Dziecko, które widziało tysiąc możliwości, z czasem stawało się dorosłym człowiekiem doskonale wiedzącym, czego „nie można”.
I właśnie tutaj zaczyna się najciekawsza część tej historii. Skąd właściwie wiesz, co jest możliwe, skoro większość granic, według których żyjesz, została wyznaczona przez ludzi, którzy sami otrzymali je od kogoś wcześniej?
Dolores Cannon przez lata opisywała świadomość jako coś znacznie większego niż codzienna osobowość zamknięta pomiędzy pracą, rachunkami i listą rzeczy do zrobienia. Nie musimy przyjmować wszystkich jej koncepcji jako naukowo potwierdzonych faktów, żeby zadać sobie jedno cholernie ważne pytanie: a jeśli człowiek rzeczywiście wykorzystuje tylko niewielką część możliwości, do których mógłby mieć dostęp?
Fizyka kwantowa również pokazała nam świat znacznie dziwniejszy, niż podpowiada zdrowy rozsądek, choć nie jest dowodem na to, że wystarczy pomyśleć o milionie, żeby rano znaleźć go na koncie. Taka wersja „kwantowości” dobrze sprzedaje kursy, ale z nauką ma niewiele wspólnego.
Znacznie bardziej fascynuje mnie coś innego, człowiek najpierw musi dopuścić możliwość, zanim zacznie jej szukać.
Wszystko, co stworzyliśmy jako ludzie, kiedyś nie istniało. Samolot był absurdem, dopóki ktoś nie przestał zgadzać się z oczywistością, że człowiek nie lata. Każdy wynalazek, obraz, książka, firma czy zupełnie nowe życie rozpoczęły się od czegoś niewidzialnego — od obrazu w czyjejś głowie, któremu ktoś odważył się dać szansę.
Dlatego tak bardzo interesuje mnie praca ze świadomością, intuicją i tym, co człowiek nosi głęboko pod warstwą wszystkich swoich „muszę”, „nie wypada”, „nie potrafię” i „co ludzie powiedzą”. Czasem największym więzieniem nie jest przecież świat zewnętrzny, lecz zbiór przekonań, których nigdy nie odważyliśmy się zakwestionować.
Może właśnie tym jest nasz najbardziej osobisty Matrix — rzeczywistością zbudowaną z cudzych definicji tego, kim wolno nam być.
Wyobraźnia nie służy do uciekania od życia. Ona pozwala zobaczyć drzwi tam, gdzie przez lata widziałaś wyłącznie ścianę.
A kiedy już je zobaczysz, pozostaje najważniejsze.
Odważyć się nacisnąć klamkę.

Anna Pietrzak-Gryc

NIE WSZYSTKO, CO WNOSISZ DO DOMU, POWINNO W NIM ZOSTAĆ. Wczoraj pracowałam z domem pewnej rodziny. Od jakiegoś czasu zac...
06/09/2026

NIE WSZYSTKO, CO WNOSISZ DO DOMU, POWINNO W NIM ZOSTAĆ.

Wczoraj pracowałam z domem pewnej rodziny. Od jakiegoś czasu zaczęły dziać się tam rzeczy, których domownicy nie potrafili ze sobą połączyć. Pogorszyły się relacje, atmosfera zrobiła się ciężka, pojawiły się kolejne problemy, poważnie zachorował również pies.
Dostałam plan domu i zaczęłam sprawdzać przestrzeń.
Jeden punkt wracał bardzo wyraźnie — konkretny róg salonu. Zaznaczyłam go i zapytałam właścicielkę, co dokładnie się tam znajduje.
Regał, a na nim pamiątki przywiezione z Afryki, między innymi stare figurki i posągi.
I właśnie takie historie powinny dawać do myślenia.
Kupujemy przedmioty na targach, przywozimy je z podróży, dostajemy po kimś meble, obrazy, biżuterię, maski, figurki czy rzeczy po zmarłych. Czasami nawet nie wiemy, skąd naprawdę pochodzą, do kogo należały ani jaką mają historię.
Nie twierdzę, że stara figurka automatycznie sprowadza nieszczęście, to byłaby bajka w drugą stronę. Sądzę natomiast, że kiedy w domu nagle zmienia się atmosfera, warto przestać patrzeć wyłącznie na ludzi i przyjrzeć się również przestrzeni.
Co się zmieniło? Co niedawno zostało przyniesione? Czy ciężar odczuwa się w konkretnym pomieszczeniu? Jak reagują tam ludzie i zwierzęta? Czy problem zaczął się po remoncie, przeprowadzce, zakupie używanych rzeczy albo pojawieniu się konkretnego przedmiotu?
Podczas pracy sprawdzam właśnie takie zależności. Pracuję z planem domu lub lokalu, szukam miejsc, które wymagają uwagi, i wskazuję, co można zmienić, usunąć albo oczyścić. W swojej praktyce radiestezyjnej sprawdzam również m.in. miejsca wiązane z ciekami wodnymi i innymi zaburzeniami przestrzeni.
Pracuję także z domami i lokalami przed zakupem lub wynajmem oraz z miejscami, które od miesięcy nie mogą znaleźć kupca czy najemcy. Czasem interesuje mnie również historia budynku — co wydarzyło się tam wcześniej i dlaczego człowiek wchodzi do pięknego, pozornie zwyczajnego domu, a całe ciało mówi mu: „Nie chcę tutaj zostać”.
Nie każdą taką sytuację trzeba tłumaczyć czymś niewidzialnym. Wilgoć, hałas, instalacja elektryczna, pleśń, konflikty czy choroba również wymagają bardzo ziemskiego sprawdzenia.
Jedno nie wyklucza jednak drugiego: warto nauczyć się obserwować przestrzeń zamiast ignorować własne odczucia.
Dom to nie tylko ściany i meble, to miejsce, w którym śpisz, odpoczywasz, kochasz, pracujesz i wychowujesz dzieci. Jeżeli od dłuższego czasu czujesz, że coś w nim jest „nie tak”, czasami warto sprawdzić nie tylko co dzieje się z Tobą, lecz również co dzieje się wokół Ciebie.
Tym właśnie również zajmuję się w swojej pracy — odczytem, oczyszczaniem i harmonizowaniem przestrzeni mieszkalnych oraz użytkowych.

Anna Pietrzak-Gryc

OczyszczaniePrzestrzeni Radiestezja EnergiaDomu ŚwiadomośćEnergetyczna RozwójDuchowyPodlasie

PRZESZŁOŚĆ LUBI GRAĆ W KÓŁKO, ALE TO TY DECYDUJESZ, KIEDY ZDJĄĆ IGŁĘ. Największy numer polega na tym, że możesz przez pó...
05/09/2026

PRZESZŁOŚĆ LUBI GRAĆ W KÓŁKO, ALE TO TY DECYDUJESZ, KIEDY ZDJĄĆ IGŁĘ.

Największy numer polega na tym, że możesz przez pół życia uważać za siebie coś, co wcale Tobą nie jest.
„Taka już jestem.” „Nie potrafię.” „Muszę być rozsądna.” „Co ludzie powiedzą?” „Na to już za późno.” „Najpierw inni.” „Pieniądze ciężko się zarabia.” „Nie wychylaj się.”
Naprawdę myślisz, że urodziłaś się z tym wszystkim w głowie?
Nie.
Część dostałaś od rodziny, część od szkoły, religii, kultury, związków, trudnych doświadczeń i ludzi, którzy sami bali się żyć inaczej. Resztę dopisało życie.
Powtarzane wystarczająco długo zaczęło brzmieć jak Twój własny głos.
I tu zaczyna się jazda.
Możesz zmienić pracę, partnera, fryzurę, mieszkanie, przeczytać sto książek o rozwoju i odpalić pół sklepu ze świecami, a nadal odtwarzać ten sam stary program w nowej dekoracji.
Dlatego w swojej pracy nie interesuje mnie pudrowanie człowieka afirmacjami, tylko nteresuje mnie ten moment, w którym zaczynasz widzieć, co naprawdę jest Twoje, a co tylko tak długo w Tobie siedziało, że przestałaś to kwestionować.
Dlaczego ciągle wybierasz podobnie, wycofujesz się tuż przed zmianą, boisz się być widoczna? Dlaczego cudze zdanie potrafi kierować Twoim życiem bardziej niż Twoje własne?
To właśnie jest świadomość, wcale nie „wiedzieć więcej”...
Zobaczyć własny mechanizm w chwili, kiedy właśnie próbuje przejąć kierownicę, a potem zrobić coś, czego stary program kompletnie się nie spodziewa:
nie posłuchać go.
Nie musisz niszczyć swojej przeszłości, ona doprowadziła Cię tutaj, ale do cholery — nie dawaj jej prowadzić samochodu tylko dlatego, że od lat siedzi za kierownicą.
To Twoje życie, zdejmij igłę i wreszcie puść własną muzykę.

Anna Pietrzak-Gryc

Nie zawsze trzeba wiedzieć, z czym dokładnie się przychodzi.Czasami człowiek mówi tylko: „coś jest nie tak”. Utknęłam. C...
04/09/2026

Nie zawsze trzeba wiedzieć, z czym dokładnie się przychodzi.

Czasami człowiek mówi tylko: „coś jest nie tak”. Utknęłam. Ciągle wracam do tego samego miejsca. Nie mam swojej dawnej energii. Nie wiem, dlaczego pewne historie wciąż się powtarzają. Wiem tylko, że chcę coś z tym zrobić.

I właśnie wtedy zaczyna się moja praca.

Najpierw rozmawiam z człowiekiem. Słucham tego, co mówi, ale równie mocno zwracam uwagę na to, co pojawia się między słowami. Na emocje, momenty zawahania, powracające historie, miejsca, które omijamy, choć właśnie tam bardzo często znajduje się coś ważnego.

Nie pracuję według jednego schematu.

Łączę rozmowę z intuicją i patrzę na człowieka szerzej — na jego emocje, przekonania, relacje, granice, powtarzające się wzorce i to, co może działać głębiej, poza codzienną świadomością.

Kiedy potrzebuję dodatkowego spojrzenia, korzystam z wahadła, radiestezji, tablic, biometrów, kart, pracy z aurą i czakrami. Narzędzia dobieram do człowieka, nigdy odwrotnie.

Najbardziej interesuje mnie źródło.

Nie tylko: „czego się boisz?”, ale skąd ten lęk przyszedł.

Nie tylko: „dlaczego znowu jesteś w podobnej relacji?”, ale co sprawia, że ten sam mechanizm wraca.

Nie tylko: „dlaczego nie możesz ruszyć?”, ale co naprawdę Cię zatrzymuje.

Czasami odpowiedź prowadzi do emocji. Innym razem do dawnego doświadczenia, przekonania, relacji, trudności z granicami albo czegoś, czego wcześniej w ogóle nie brałaś pod uwagę.

Nie podejmuję decyzji za człowieka i nie mówię mu, jak ma żyć.

Pomagam zobaczyć więcej. Nazwać to, co do tej pory trudno było nazwać. Połączyć rzeczy, które pozornie nie miały ze sobą nic wspólnego.

A kiedy zobaczymy, gdzie naprawdę znajduje się źródło, możemy zdecydować, co zrobić dalej.

Tak właśnie pracuję.

Anna Pietrzak-Gryc

Jeśli czujesz, że taka forma pracy jest właśnie dla Ciebie, możesz do mnie napisać. Nie musisz wiedzieć, jakiej sesji potrzebujesz. Wystarczy, że opowiesz mi krótko, z czym przychodzisz.

Ile rzeczy, które dziś uważasz za „siebie”, tak naprawdę nigdy nie było Twoje?„Nie nadaję się.”„Jestem za stara.”„Nie ma...
04/09/2026

Ile rzeczy, które dziś uważasz za „siebie”, tak naprawdę nigdy nie było Twoje?
„Nie nadaję się.”
„Jestem za stara.”
„Nie mam talentu.”
„Co ludzie powiedzą?”
„Na pieniądze trzeba zapierdalać.”
„Nie wypada.”
„Nie zaczynaj, bo się ośmieszysz.”
„Najpierw pomyśl o innych.”
„Taka już jestem.”
G***o prawda.
Część z tych zdań ktoś kiedyś po prostu w Tobie zapisał. Rodzina, szkoła, związki, środowisko, doświadczenia, ludzie, którzy sami bali się żyć po swojemu. Powtarzałaś je tak długo, aż zaczęłaś wierzyć że to Twoje i zaczęłaś nazywać go sobą.
A teraz najlepsze.
To, co zostało zapisane, można przepisać.
Wykasuj, wygumkuj, wyrzuć do kosza wszystko, co mówi Ci, że masz być mniejsza, cichsza, grzeczniejsza i bardziej „odpowiednia”, żeby przypadkiem komuś nie zrobiło się niewygodnie.
Wgraj nowy program.
Mogę spróbować.
Mogę zmienić zdanie.
Mogę zacząć od początku.
Mogę zarabiać na tym, co kocham.
Mogę wyglądać, mówić, tworzyć i żyć po swojemu.
Mogę przestać tłumaczyć swoje wybory ludziom, którzy i tak przeżyją moje życie wyłącznie z pozycji widowni.
I przede wszystkim:
mogę mieć gdzieś, kto co o tym sądzi.
Nie dostałaś tego życia po to, żeby przeżyć je według instrukcji napisanej przez innych.
To Twoje życie.
Ty trzymasz klawiaturę.
Więc jeśli stary program jest do dupy — nie próbuj go już naprawiać. Usuń go i napisz własny.

Nie wiesz jak to zrobić i że w ogóle można, zapraszam ❤️

Anna Pietrzak-Gryc

Świadomość Przekonania WłasnaDroga Rozwój AnnaPietrzakGryc

Czasami nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego, ile swojej energii zostawiasz po drodze w ludziach, miejscach, sytuacjach...
03/09/2026

Czasami nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego, ile swojej energii zostawiasz po drodze w ludziach, miejscach, sytuacjach, wspomnieniach, dawnych relacjach, niedokończonych rozmowach, obietnicach, poczuciu winy czy w rzeczach, które teoretycznie dawno już się skończyły, a jednak w jakiś sposób cały czas do nich wracamy myślami i emocjami.
Możesz nie mieć z kimś kontaktu od wielu lat, możesz dawno zmienić pracę, wyjść z relacji, zamknąć jakiś etap życia, a mimo to część Twojej uwagi, emocji i wewnętrznego zaangażowania nadal może być skierowana właśnie tam. Człowiek później mówi, że jest zmęczony, rozproszony, nie może ruszyć z miejsca, trudno mu się zebrać, jakby cały czas czegoś brakowało, chociaż przecież pozornie wszystko jest w porządku.
Właśnie dlatego bardzo lubię pracę z przywoływaniem własnej energii.
Nie chodzi tutaj o odbieranie czegokolwiek innym ludziom, o walkę, odwet czy wchodzenie w jakieś dziwne historie. Dla mnie jest to przede wszystkim świadoma decyzja, że przestaję zostawiać siebie wszędzie tam, gdzie już nie chcę być, i wracam uwagą, siłą i obecnością do własnego życia.
Można wtedy powiedzieć:
„Przywołuję do siebie całą moją energię ze wszystkich osób, miejsc, sytuacji, doświadczeń i momentów mojego życia. Niech wraca do mnie oczyszczona, odnowiona i przywrócona do swojej pełnej mocy.”
Potem warto zrobić miejsce na jeszcze jedną ważną rzecz i świadomie oddać to, co nigdy nie było nasze, a co czasem nosimy przez lata, nawet nie wiedząc po co.
„Oddaję wszystko, co nie jest moje, do właściwego źródła, bez więzi, bez długu i bez obciążenia. Zachowuję wyłącznie to, co należy do mnie.”
Same słowa oczywiście nie są magicznym guzikiem, po którego naciśnięciu nagle wszystko się zmienia. Największa różnica zaczyna się wtedy, kiedy naprawdę rozumiesz, co robisz, potrafisz skierować uwagę we właściwe miejsce, rozpoznajesz, gdzie nadal jesteś emocjonalnie przywiązana i świadomie podejmujesz decyzję, że nie chcesz już dalej zasilać tego swoją energią.
Właśnie o takich rzeczach będziemy również pracować na warsztatach.
Nie chcę, żeby były to zajęcia, po których każdy wróci do domu z kilkoma ładnymi formułkami zapisanymi w zeszycie i na tym wszystko się skończy. Zależy mi na tym, żeby pokazać Tobie, jak pracować ze swoją energią świadomie, jak rozpoznawać własne granice, jak zauważać momenty, w których oddajesz siebie za dużo, jak domykać to, co od dawna powinno być zamknięte, oraz jak przestać nosić rzeczy, które nigdy do nas nie należały.
Będzie praca z wahadłem, energią, intuicją, ochroną, oczyszczaniem, ale będzie też dużo tego, czego nie da się nauczyć z jednej kartki czy z przypadkowego filmu w internecie, ponieważ prawdziwa praca zaczyna się dopiero wtedy, kiedy człowiek zaczyna rozumieć siebie, swoje reakcje i własną obecność.
Czasem nie potrzebujemy kolejnej rzeczy, którą trzeba do siebie przyciągnąć.
Czasem trzeba po prostu wrócić po to, co od dawna jest nasze.

Anna Pietrzak-Gryc

02/09/2026

„Ogień, Woda, Ziemia czy Powietrze?
Każdy z nas ma w sobie wszystkie cztery żywioły, ale nie każdy w takich samych proporcjach. To, które z nich dominują, może powiedzieć naprawdę sporo o naszym temperamencie, sposobie działania i reagowania na świat.

A Ty wiesz, jakie żywioły dominują u Ciebie?
Jeśli chcesz to sprawdzić i poznać siebie trochę głębiej, zapraszam Cię na indywidualny odczyt. Napisz do mnie prywatnie.

Znasz ten moment? Wchodzisz gdzieś w całkiem dobrym humorze, a wychodzisz zmęczona, rozdrażniona albo z ciężarem, któreg...
01/09/2026

Znasz ten moment? Wchodzisz gdzieś w całkiem dobrym humorze, a wychodzisz zmęczona, rozdrażniona albo z ciężarem, którego wcześniej nie było. Rozmawiasz z kimś przez pół godziny i jeszcze wieczorem nosisz tę rozmowę w głowie. Przy jednej osobie oddychasz pełną piersią, przy innej całe ciało robi się czujne, chociaż właściwie „nic się nie wydarzyło”.
I właśnie tutaj robi się ciekawie, bo zanim zaczniemy mówić o ochronie czy oczyszczaniu, trzeba nauczyć się jednej podstawowej rzeczy: rozpoznawać siebie.
Jak czuję się, kiedy jestem naprawdę w swoim centrum? Co robi moje ciało, kiedy ktoś przekracza moją granicę? Kiedy intuicja mówi „nie”, a kiedy odzywa się zwykły lęk? Co dzieje się ze mną w różnych miejscach i przy różnych ludziach?
Ochrona energetyczna nie powinna polegać na chodzeniu po świecie z przekonaniem, że za każdym rogiem coś chce się do nas przykleić, to byłoby potwornie męczące.
Dla mnie prawdziwa ochrona zaczyna się wtedy, kiedy tak dobrze znasz siebie, że zauważasz moment, w którym coś się zmienia.
I właśnie tego chcę dotknąć podczas naszych warsztatów. Nie tylko wahadła, energii i technik oczyszczania. Będziemy doświadczać, sprawdzać, ćwiczyć intuicję i uczyć się odróżniać własne odczucia od tego, co przynosimy ze spotkań, miejsc i relacji.
Bez egzaminu z bycia „duchową”. Bez udowadniania, kto czuje więcej.
Za to z ciekawością, śmiechem i tym cudownym momentem, kiedy nagle myślisz:
„Cholera. Przecież ja to czułam od dawna. Tylko sobie nie ufałam.”
I od tego naprawdę warto zacząć.

Anna Pietrzak-Gryc

Intuicja Energia OchronaEnergetyczna WarsztatyPodlasie RozwójDuchowy

Czasem nie potrzebujesz kolejnej teorii, ale nauczyć się rozpoznawać to, co już od dawna czujesz.12 i 13 września spotyk...
30/08/2026

Czasem nie potrzebujesz kolejnej teorii, ale nauczyć się rozpoznawać to, co już od dawna czujesz.
12 i 13 września spotykamy się w Sobolewie na dwóch kameralnych warsztatach dla kobiet, które chcą lepiej rozumieć swoją energię, intuicję i sposób, w jaki odbierają ludzi, miejsca oraz sytuacje.
Pierwszego dnia, podczas warsztatu „Czuję więcej”, skupimy się na energii własnej, granicach, ochronie i świadomym dbaniu o swoją przestrzeń.
Drugiego dnia przejdziemy do praktycznej pracy z wahadłem i radiestezją — od podstaw, przez kalibrację i pytania kontrolne, po ćwiczenia rozwijające intuicję i pewność odczytów.
Możesz wybrać jeden dzień albo przejść całą dwudniową drogę.
12–13.09.2026 | Sobolewo | start godz. 9:00
1 dzień – 390 zł
2 dni – 700 zł
Jeśli czujesz, że to właśnie ten moment, napisz do mnie. Chcę, żeby te warsztaty były kameralnym spotkaniem kobiet, które naprawdę chcą poczuć więcej, zrozumieć więcej i przede wszystkim zaufać sobie. ❤️

TWOJA HISTORIA MA KORZEŃ Wyobraź sobie kobietę, która całe życie jest tą silną. W rodzinie zawsze można na nią liczyć. P...
26/08/2026

TWOJA HISTORIA MA KORZEŃ

Wyobraź sobie kobietę, która całe życie jest tą silną.
W rodzinie zawsze można na nią liczyć. Pomaga, ratuje, bierze odpowiedzialność, łagodzi konflikty. Kiedy sama jest zmęczona, zaciska zęby. Kiedy czegoś potrzebuje, najpierw sprawdza, czy przypadkiem ktoś obok nie potrzebuje bardziej.
Mijają lata. Kobieta pracuje nad sobą, staje się coraz bardziej świadoma i pewnego dnia mówi: „Dość. Teraz chcę żyć również dla siebie”.
I właśnie wtedy pojawia się coś dziwnego.
Kiedy zaczyna stawiać granice, czuje winę. Wybiera siebie, ma wrażenie, że kogoś zawodzi. Zaczyna zarabiać więcej, być widoczna albo zwyczajnie pozwala sobie żyć inaczej niż kobiety przed nią — gdzieś głęboko pojawia się niewytłumaczalne napięcie.
Jakby jedna część niej chciała już iść, a druga wciąż trzymała ją za rękaw.
I czasem właśnie tutaj warto spojrzeć na korzeń, ponieważ rodzina daje nam znacznie więcej niż nazwisko, kolor oczu czy wspomnienia. Uczymy się w niej, czym jest miłość, bezpieczeństwo, pieniądze, obowiązek, kobiecość, męskość, sukces, poświęcenie. Obserwujemy, kto miał prawo mówić „nie”, kto musiał być silny, kto ratował innych, kto milczał i czego „u nas się nie robiło”.
Część tych historii zabieramy ze sobą w dorosłość, nawet nie zauważając, że nadal według nich żyjemy.
I nie chodzi o obwinianie rodziców czy dziadków. Wręcz przeciwnie.
Można kochać swój ród i jednocześnie nie powtarzać wszystkiego, co do niego należało.
Można podziękować za życie, siłę i doświadczenie, a później powiedzieć: to, co było Waszą historią, nie musi być moim przeznaczeniem.
W swojej pracy często właśnie tego szukam — nie tylko tego, co dziś człowieka zatrzymuje, ale gdzie może znajdować się początek powtarzającego się wzorca. Co jest naprawdę jego, a co zostało kiedyś przyjęte jako sposób na przetrwanie, miłość, przynależność czy bezpieczeństwo.
Czasem człowiek nie potrzebuje kolejnego sposobu, żeby mocniej pchać swoje życie do przodu. Potrzebuje zobaczyć, co cały czas ciągnie je do tyłu.
Korzeni nie uzdrawiamy po to, żeby odciąć drzewo.
Uzdrawiamy je po to, żeby mogło dalej rosnąć.
A największym szacunkiem dla tych, którzy byli przed nami, nie zawsze jest powtórzenie ich losu.
Czasami jest nim stworzenie życia, którego oni sami nie mieli możliwości stworzyć.
I być może właśnie Ty jesteś tą gałęzią, która wreszcie wyrośnie w inną stronę.

Adres

111
Grabówka
15-509

Telefon

+48519129909

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Anna Pietrzak Gryc umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Anna Pietrzak Gryc:

Skróty

Udostępnij