21/06/2026
Za nami piękna, ale i trudna sobota - występy podczas "Nocy Kupały na Lednicy", najstarszej i najbardziej prestiżowej imprezie kupalnockowej w Polsce. Dziękujemy Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy za tą możliwość i... mamy nadzieję na więcej! ☺️
Specjalnie na tą okazję przygotowaliśmy baśń o... No a jakże, o KWIECIE PAPROCI, bo o czymże innym bajać w ten szczególny wieczór? 😁 Ale nie tą najbardziej znaną wersję, ale piękną bajędę Michała Kajki, słynnego mazurskiego poety ludowego. Pomimo ogromnego skwaru i duchoty udało się nasze przedstawienie wystawić bodajże siedmiokrotnie - dla dzieci i dla dorosłych. Było to ogromne wyzwanie - tym bardziej, że realizowałem to sam, bowiem Anastazja, która zrobiła jak zwykle ilustracje, niestety nie mogła pojechać. A duety wychodzą nam najlepiej, nie tylko dlatego, że praca rozkłada się na dwie osoby, ale też i realizacja udaje się ciekawiej.
Możemy się pochwalić kolejnym sukcesem. Bo nie tylko pojawiliśmy się na "kultowej" imprezie, ale też nasza oferta artystyczna spotkała się ze sporym zainteresowaniem i ciepłym przyjęciem. Tej pięknej baśni słuchało jednorazowo nawet do około... 50 osób! 😲 Wbrew pozorom zgromadzenie tak licznego grona słuchaczy na imprezie masowej wcale nie jest łatwe! Niestety, nie mamy tego udokumentowanego, bowiem - jak wspomniałem - byłem sam i... albo bajanie, albo zdjęcia! 😁 Możemy więc tylko liczyć na to, że uwierzycie nam na słowo. ☺️
Wiele razy wspominam, że przywiązuję znaczenie nie tylko do treści, ale i do formy - do oprawy dla naszych opowieści. Stąd i klimatyczne tło - rozpięte tak, jak tylko się dało ;) - sztuczne paprocie, kwiaty, gałązki wierzby. Oczywiście przygotowanie tego wymaga czasu i pracy - potrzeba było na to jakieś 1,5 godziny! A w dodatku to wszystko w pełnym słońcu! Skutek? Zmęczenie odczuwalne już podczas PREMIERY! 😆 A to był dopiero początek. Ale warto dbać o dekoracje - wiele osób było nimi zachwyconych! ☺️ I między innymi w nich lokujemy środki pozyskane z naszych zbiórek.
Warunki pracy były... doprawdy EKSTREMALNE! Kilka godzin na słońcu, upał i bardzo wysoka wilgotność powietrza. Praca głosem była bardzo, bardzo trudna - tym bardziej, że trzeba było czytać i mówić naprawdę głośno. Cóż... przydałby nam się głośnik. Ale BYŁO WARTO! Prezentowałem nie tylko samą baśń, ale starałem się także po trochu nawiązać do tradycji, czy choćby w kilku zdaniach powiedzieć coś o autorze, który był postacią bardzo ciekawą. Nie wszystko było idealnie - bo wskutek przegrzania zdarzały się i pomyłki w tekście, czy nawet kolejności obrazków! Na szczęście publiczność była wyrozumiała, bo... tak samo wymordowana skwarem! 😁
Każdy nasz występ to przede wszystkim SPOTKANIE z innymi. To proste pobycie razem. Myślę, że w tym MAGICZNYM MIEJSCU I CZASIE naprawdę nam się to udało! ☺️