Teatr Luna

Wskazówki dojazdu

Teatr Luna Giżycka grupa teatralna • Warsztaty teatralne

28/10/2026

Za nami drugi pokaz "Żywii..." w Giżyckie Centrum Kultury, publiczność znowu nie zawiodła, a my zapraszamy do przeczytania wywiadu z Dariusz Matyjas, prezesem fundacji Art Progress, właścicielem Galeria Sztuki Schron Giżycko, a w spektaklu wcielającym się w postać Pana ze Sztembachu.

💬 – Skąd wziął się ogólnie pomysł na adaptację teatralną "Mazurskich opowieści" ?

🗣️ – Przeczytałem informację o naborze i pomyśle powstania teatru dla dorosłych. Grażyna Darska, która tym się zajmuje w Giżyckim Centrum Kultury, ogłosiła taki nabór. Jestem posiadaczem praw autorskich do "Mazurskich opowieści", więc pomyślałem, że to kolejny krok, żeby je promować. Prawa te zostały mi przekazane przez Jadwigę Tresenberg i przedstawienie jednej z tych legend albo wielu to dobra forma.

💬 – Ale wcześniej też miewałeś, nim zobaczyłeś ogłoszenie pani Grażyny Darskiej, myśli, żeby to zrobić samemu, tylko nie wiedziałeś, jak się do tego zabrać, i tak przypadek sprawił, że nawzajem się zainspirowaliście?

🗣️ – Tak, dokładnie. Pomysł gdzieś tam się pojawiał, ale brakowało raz odwagi, dwa – doświadczenia, a do tego były też inne rzeczy. Teraz to chyba wszystko tak się nawarstwiło, było trochę więcej czasu i właśnie pojawiła się szansa, żeby coś zrobić i postawić kolejny krok w kierunku promocji mazurskich opowieści.

💬 – Z tego co wiem, pani Grażyna Darska od razu zaproponowała Ci rolę, czy od razu się zgodziłeś?

🗣️ – Tak, tak. Ja byłem do tego troszeczkę przygotowany, tylko tak się biłem z myślami, czy w ogóle w tym uczestniczyć, jeżeli mi zaproponują. Choć z drugiej strony nosiłem się z zamiarem bycia jednym z aktorów, którzy zagrają w tej sztuce. I właśnie jak Grażyna mi zaproponowała, to podjąłem tę rękawicę, można tak powiedzieć.

💬 – Czy kiedykolwiek wcześniej, w młodości, w szkole średniej, miałeś jakieś do czynienia z teatrem?

🗣️ – Nie, żadnych, nie miałem doświadczenia. Po prostu uważałem i dalej się uważam za spadkobiercę tych mazurskich opowieści. Praktycznie od chwili wydania tej pierwszej książki- która, przypomnę, ukazała się 20 lat temu, w 2005 roku każde moje działanie podejmowane jest w celu promocji i popularyzacji twórczości Jadwigi Tresenberg.

💬 – Podczas spektaklu grasz- wyśmienicie zresztą Pana ze Sztembachu. Ile w tej postaci jest ciebie?

🗣️ – Grażyna Darska na początku nam powiedziała i tego uczyła nas, aktorów amatorów, że aktor, obojętnie czy jest profesjonalistą, czy amatorem – musi się wczuć w tę sztukę. To nie może być tylko udawanie, gra pełna pozorów i wyuczonej roli, ale trzeba myśleć tak jak postać, którą chce się przedstawić. Więc uważam, że każdy z aktorów przygotował się do tej roli, bo próby trwały rok. To nie było tylko nauczenie się tekstu na pamięć i jego wyrecytowanie. Trzeba było wejść w tę postać głęboko – nie tylko strój czy słowa miały odtwarzać rolę prezentowaną na scenie, ale również sposób myślenia. Uważam, że każdy z nas dał z siebie absolutne maksimum.

💬 – Przypomnijmy sobie: pamiętasz, co myślałeś jakieś pięć minut przed wyjściem na scenę? Czego się najbardziej bałeś? Tego, że zapomnisz tekstu, że się potkniesz, czy że będą się śmiali?

🗣️ – Tak, zawsze mam jakiś stres. Co prawda występowanie przed publicznością nie jest mi obce z racji tego, że od 20 lat zajmuję się sztuką i promocją – prowadzę wernisaże, otwarcie wystaw, prelekcje, pogadanki, które często odbywają się przy udziale wielu osób. Ale ta doza niepewności, jak to zostanie odebrane, zawsze pozostaje. Można się pomylić w słowach, ale tekst był już tak opanowany, że nawet nie dopuszczałem do siebie myśli: „co zrobię, jak zapomnę tekstu?” Każdy z grających w sztuce powtarzał, że w razie czego będzie to improwizacja. A jak człowiek przygotuje się na improwizację, to nawet zapomnienie czy przestawienie jednego słowa nie wpłynie negatywnie na samopoczucie aktora.

💬 – Co dalej? Powiedz mi, żywicie jakieś pomysły, marzenia związane z tym spektaklem i jego dalszą formą?

🗣️ – Projekt powstania teatru dla dorosłych, który powstał dzięki Grażynie Darskiej, uważam za sukces. Powstał teatr, zrobiliśmy jedną premierę, a ze względu na ograniczoną liczbę miejsc na sali, druga odbyła się tydzień temu, dokładnie wczoraj, 27 października. Na tym jednak nie koniec. Będziemy jako Fundacja Sztuki promować spektakl i chcemy zagrać wszędzie tam, gdzie będą chcieli nas gościć. Już mamy pomysły, gdzie zadzwonić i zaproponować nasze występy. W planach jest też udział w kilku przeglądach teatrów amatorskich – dobrze by było pokazać to szerszej publiczności i zmierzyć się z innymi twórcami teatru amatorskiego. To będzie na pewno ciekawe doświadczenie. Na pewno nie umrze to naturalną śmiercią po kilku pokazach, które się już odbyły. Chcemy napisać wnioski o granty na pozyskanie środków, żeby móc uczestniczyć w przeglądach i pojechać z występami do domów kultury, przynajmniej w naszym województwie warmińsko-mazurskim.

💬 – Powiedz mi, jaki najmiilszy komplement usłyszałeś o spektaklu?

🗣️ – Na pewno stwierdzenie, że chociaż jesteśmy aktorami amatorami, zagraliśmy jak w profesjonalnym teatrze. Spotkałem się z kilkoma takimi opiniami, co jest niezwykle sympatyczne i pozwala uwierzyć w siebie.

💬 – Podpisuję się obiema rękami pod tym, co powiedziałeś, że to jest też moja opinia oraz mojej żony. Cóż, życzę Ci, Darku, dalszych sukcesów, spełnienia marzeń związanych z książką i być może początku jakiejś kariery aktorskiej!

🗣️ – No, o karierate aktorskiej może nie myślę, ale na pewno jestem na tyle ambitny, żeby nie mówić, że to było moje pierwsze i jedyne wystąpienie. Pomysły rodzą się w głowie. Gdy wszystko bardziej się precyzuje, jako teatr i ja osobiście ogłosimy to w mediach społecznościowych. Na pewno nie damy o sobie zapomnieć.

Rozmawiał Michał Kotyrba

Copyright M.F.M.Kotyrba® 2026

26/10/2026

Gdzie kończy się dobro, a zaczyna zło? I dlaczego to, co wyjątkowe, bywa powodem odrzucenia?

Odpowiedzi szuka Teatr Luna w spektaklu „Żywia…”, inspirowanym mazurskimi opowieściami Jadwigi Tressenberg. To historia o sile, samotności, miłości i tym, co pozostaje niezniszczalne mimo przeciwności.

📅 27 października, godz. 19:00
📍 Giżyckie Centrum Kultury

Zostały ostatnie miejsca na widowni!

🎟️ Bilety: https://bilety.gizycko.pl/index.php/kup-bilet/zywia-2026-10-27-19-00
Fot. Cześć Giżycko

25/10/2026
22/10/2026

"O teatrze z serca, procesie twórczym i magii na scenie"

O sztuce budowania zespołu, przełamywaniu tremy i tworzeniu spektaklu „Żywia...” na podstawie "Mazurskich opowieści" rozmawiam z Grażyną Darską, instruktorką teatralną i animatorką kultury z Giżyckie Centrum Kultury, reżyserką oraz scenarzystką.

🎙 Na początek cofnijmy się w czasie. Skąd w ogóle wzięła się u Pani miłość do teatru? Czy od początku wiedziała Pani, że będzie reżyserować, czy miała Pani wcześniej jakieś doświadczenia aktorskie?
🎭 W zasadzie od dziecka chodziło mi po głowie, że chciałabym być aktorką, ale marzyłam też o pisaniu książek dla dzieci. Zawsze ciągnęło mnie na scenę, chociaż byłam wyjątkowo nieśmiałą osobą. W szkole podstawowej stale zgłaszałam się do recytowania wierszy czy roli narratora. Czytałam też opowiadania przed całą klasą. W
szkole średniej trafiłam na zajęcia teatralne do pani Janik, gdzie grałam przez rok. Po maturze zdałam egzaminy do studium teatralnego w Ciechanowie i tak to się zaczęło. Pozyskałam pracę w Giżyckim Centrum Kultury, czasem sama nie wiem, czy tak bardzo chciałam, czy los za mnie zdecydował. Jestem w tym już od 37 lat.
🎙 Prowadzi Pani grupy młodzieżowe i dziecięce. Jak w dzisiejszych czasach, gdy młodzi ludzie są tak zanurzeni w cyfrowym świecie i telefonach, wzbudzić w nich wrażliwość na teatr i przekonać do realnej sceny?
🎭 To rzeczywiście bardzo trudne. Kiedy zaczynałam pracę, wyglądało to zupełnie inaczej. Myślę jednak, że przyciągam ich swoją metodą pracy. Młodzież, mimo obecnych czasów, wciąż szuka możliwości artystycznej wypowiedzi. Zapisują się, przychodzą i sprawdzają, czy to dla nich. Część odchodzi, ale z tymi, którzy zostają, udaje się stworzyć coś wyjątkowego. Moja metoda ewoluowała. Dużo dały mi wyjazdy na festiwale oraz udział w warsztatach teatralnych. Daję młodym ludziom przestrzeń na to, by mogli się wypowiedzieć, nie narzucam im gotowego scenariusza. Kluczem jest dawanie przestrzeni. Najpierw są warsztaty, a potem wspólnie wchodzimy w proces twórczy. Zespół buduje spektakl razem, co niezwykle mocno go integruje. W teatrze niezawodowym – a słowo amator pochodzi przecież z francuskiego i oznacza miłośnika, kogoś robiącego coś z serca – bardzo często widziałam grupy mające do przekazania więcej niż teatr zinstytucjonalizowany. Młodzież musi po prostu dostrzec tę przestrzeń dla siebie.
🎙 Przejdźmy do Pani ostatniego spektaklu, „Żywia...”. Skąd wziął się pomysł na tę inscenizację i jak wyglądał początek pracy?
🎭 Od jakiegoś czasu mówiłam, że chcę założyć teatr dla dorosłych. Ta wiadomość dotarła do Eli Tomaszewskiej, która zagrała u nas Annę Zielarkę. Zadzwoniła do mnie i zachęciła do działania. Niedługo potem przyszedł Darek Matyjas z książką zawierającą "Mazurskie opowieści" autorstwa Jadwigi Tressenberg. Znałam te opowieści wcześniej i wiedziałam, że to świetny materiał. Ustaliliśmy spotkanie organizacyjne i przyszło sporo osób. Z czasem grupa się uformowała i rozbudowała. Praca nad scenariuszem przebiegała inaczej, niż niektórzy oczekiwali. Dorośli bywali niecierpliwi, pytali o
gotowy tekst, a ja miałam go przede wszystkim w głowie. Potrzebowałam czasu warsztatowego, by poznać tych ludzi, ich temperamenty i osobowości. Nie robiłam tradycyjnego castingu. Wolałam stworzyć grupę i dobrać role tak, by rezonowały z aktorami. Na scenie musi być prawda, żeby widz uwierzył.
Wybierając trzy opowieści, "Annę Zielarkę", "Wilhelminę i jej diabelskie ziele" oraz "Zemstę Mieszkanki Znad Żywego", wiedziałam też od początku, że w sztuce musi pojawić się postać reprezentująca zło- taką funkcję pełni Pan ze Sztembachu.
Darek, który przyniósł legendy, naturalnie wszedł w tę rolę w trakcie naszej pracy. Okazało się to strzałem w dziesiątkę, szczególnie w poruszającej scenie z parobkiem Michałem. Pan ze Sztembachu stał się bezwzględnym uosobieniem zła i chciwości, co nadało dramaturgii niesamowitego ciężaru i wyrazistości. Chciałam stworzyć spektakl o kobietach i ponadczasowych relacjach międzyludzkich. Szukałam też postaci nieoczywistych. Yaki od samego początku miała w sobie coś tak niesamowitego, że patrząc na nią, miałam wrażenie obcowania z istotą pozaziemską, stworzyłam z niej postać nieziemską, łącznik z magią. Z kolei rolę
Leśnicy zaproponowała Beata, która bardzo przeżyła tę historię i głęboko weszła w emocje swojej postaci. Spektakl porusza ważne tematy: ingerencję człowieka w naturę, zawiść, ale i niezwykłą serdeczność.
🎙 Poza Elą Tomaszewską większość odtwórców nie miała wcześniej doświadczenia ze sceną. Jak przełamuje się u nich obawę przed oceną i autocenzurę?
🎭 Trema towarzyszy wszystkim, nawet zawodowcom. Michał Niklas na przykład obawiał się występów, bo jako dziecko uciekł ze sceny, a na premierze zarówno w scenie z Panem ze Sztembachu, jak i w całym spektaklu zagrał wyśmienicie, z wielką odwagą. Podobnie Ala, grająca Wilhelminę, dałam jej rolę w kontrze do jej
przywódczego charakteru, a zagrała znakomicie. Znam tremę z autopsji. Tłumaczę im, że na tremę jest tylko jeden sposób: jak najczęstsze wychodzenie na scenę. Zasada "ja jestem okej i ty jesteś okej” pomaga zyskać szacunek do siebie i do widza.
🎙 Czy lepiej pracuje się Pani z młodzieżą, czy z dorosłymi?
🎭 Pracuje się inaczej. Z dziećmi jest najłatwiej, bo są elastyczne i chętne do prób. Młodzież ma już myślenie krytyczne, ale kiedy da im się przestrzeń, chętnie podejmują wyzwania. Z dorosłymi wyzwaniem było zrozumienie mojej metody pracy. Nawykli do tradycyjnego tekstu musieli zaufać procesowi, w którym to ruch,
relacje i obraz tworzą teatr. Dopłynęliśmy jednak do brzegu i widzimy ogromną satysfakcję. Bilety na kolejne przedstawienia świetnie się sprzedają, planujemy pokazy dla szkół, występy plenerowe w maju oraz wyjazdy.
🎙 Jakie ma Pani plany na przyszłość z zespołem?
🎭 Teraz czas na krótki odpoczynek i dalsze warsztaty. Chcemy grać „Żywię..” w obecnym składzie, ale myślimy już o nowym spektaklu. Zespół zaproponował, by tym razem zrobić coś współczesnego. Dla mnie „Żywia... również jest sztuką niezwykle aktualną, traktuje przecież o zawiści, linczu i relacjach, które dotykają nas dzisiaj
dokładnie tak samo, jak kiedyś. Włożyłam w ten spektakl całe swoje emocje i cieszę się, że widzowie to odbierają.
🎙 Dziękuję serdecznie za rozmowę i życzę kolejnych sukcesów teatralnych!

Kolejnym moim rozmówcą będzie odtwórca roli Pana ze Sztembachu czyli Dariusz Matyjas. Przypominamy, że tylko do końca października "Mazurskie opowieści" w cenie 50 zł.

Copyright M.F.M.Kotyrba® 2026

16/10/2026
Premiera za nami! ❤️ Dziękujemy Pani Burmistrz za obecność i piękne słowa o naszym spektaklu. Ogromnie się cieszymy, że ...
16/10/2026

Premiera za nami! ❤️ Dziękujemy Pani Burmistrz za obecność i piękne słowa o naszym spektaklu. Ogromnie się cieszymy, że „Żywia” spotkała się z tak ciepłym odbiorem!

Premiera za nami! ❤️ Pełna widownia, ogrom emocji i wspaniały odbiór. Dziękujemy, że byliście z nami, a Cześć Giżycko — ...
16/10/2026

Premiera za nami! ❤️ Pełna widownia, ogrom emocji i wspaniały odbiór. Dziękujemy, że byliście z nami, a Cześć Giżycko — za piękną relację i zdjęcia!

13/10/2026

Przygoda z teatrem trwa, a już wkrótce premiera „Żywii…”!

Za nami wiele prób, wspólnej pracy i emocji. Teraz z ogromną radością czekamy na spotkanie z publicznością.

Wszystkie cegiełki na premierę zostały już sprzedane! To dla nas ogromny powód do radości. Dziękujemy za zainteresowanie i za to, że będziecie z nami w tym ważnym dla Teatru Luna dniu.

Przed spektaklem będzie można również wesprzeć Kingę Płatosz, przekazując datek do puszki w ramach akcji „Miłość jest prosta”. Jeśli chcecie dołączyć do zbiórki, pamiętajcie o zabraniu gotówki. ❤️
TEATR LUNA

Adres

Giżyckie Centrum Kultury Ulica Konarskiego 8
Gizycko
11-500

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Teatr Luna opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria

Sztuka I Rozrywka w pobliżu