03/11/2025
A oto reminiscencje po naszym festiwalu, które ukazały się w Ruchu Muzycznym. Dziękujemy za piękne słowa.
Jednocześnie chcielibyśmy zdementować kilka kwestii dotyczących koncertu w dniu 3.10 w kościele św. Jana Bosko, które niezupełnie zgodnie z rzeczywistą sytuacją zostały opisane w recenzji:
1. Przede wszystkim w kościele nie było poniżej 5 st. tylko 16 st. co było sprawdzone ze względu na instrumenty. Wrażenie mogło być inne, bo w tym dniu było załamanie pogody i generalnie było dużo chłodniej, niż w poprzednich dniach. Po prostu trzeba było się cieplej ubrać, co zrobili prawie wszyscy uczestnicy.
2. Wstęp na ten koncert był wolny, każdy mógł przyjść, również rodziny z małymi dziećmi. Tak też się stało tym razem. Dziecko, które wierciło się i "przeszkadzało", nie robiło tego z zimna, tylko była ta dziewczynka w wieku przedszkolnym, która ewidentnie nigdy wcześniej nie była na takim wydarzeniu i zachowywała się, jak każde dziecko w jej wieku, od którego wymaga się słuchania oraz siedzenia cicho i bezczynnie przez długi czas. To po prostu przekraczało możliwości percepcji w tym wieku. Organizator zawsze ma dylemat między chęcią udostępnienia wydarzenia możliwie szerokiej grupie publiczności, a wprowadzaniem ograniczeń. Akurat w tej dzielnicy Gdańska koncerty mają przede wszystkim funkcje edukacyjną i stąd możliwość udziału wszystkich. NB. dziecko dostało telefon z filmem i się uspokoiło...
3. Spontaniczne pozytywne reakcje w trakcie koncertu licznie zebranej publiczności rzeczywiście zaskakiwały, a "wyklaskany" bis świadczył o tym, że jednak słuchanie tego koncertu nie było "istną mordęgą", jak to opisał recenzent, a tematyka koncertu, oraz wykonanie wyjątkowo spodobały się zebranym. Obiektywnie nie był to więc wyraz "niesmaku", a raczej sukcesu i aprobaty.
Każdy ma prawo do swojej opinii, ale jeżeli wyraża ją publicznie i w imieniu opiniotwórczych gremiów, powinien bardziej trzymać się faktów, ewentualnie dopytać, jeśli powstają wątpliwości, zanim podda je swojej interpretacji.
Ponadto podana w recenzji informacja historyczna jakoby Freislich był skonfliktowany z Pucklitzem nie ma oparcia w faktach znanych organizatorowi i w najlepszym wypadku jest skrótem myślowym, który jak w dowcipie o rowerze na placu czerwonym kompletnie zmienia sens informacji, do których dostęp miał recenzent na podstawie katalogu festiwalowego.
Mimo wszystko bardzo dziękujemy za poświęcenie swojego czasu na uczestnictwo w organizowanych przez nas koncertach i napisanie kilku słów, to jest zawsze cenne, nawet, jeśli nie ze wszystkim się zgadzamy.
Gdańsk przywitał tegoroczną jesień kolejną odsłoną Organów Plus. Koncert w późnogotyckim kościele św. Trójcy, inaugurujący pierwszy z festiwalowych weekendów, kontynuował zainicjowaną rok wcześniej prezentację wszystkich zachowanych dzieł Johanna Daniela Pucklitza (1705–1774)