04/01/2021
Dzisiaj zdarzenie, które miało miejsce chwilę przed pełnią księżyca, która skradła zakończenie roku. Koniunkcja Saturna i Jowisza sfotografowana nad Ślężą.
Zrobienie tego zdjęcia to właściwie był szalony pomysł, bo niebo nad Dusznikami było doszczętnie przykryte chmurami. Spakowaliśmy z Crisem aparaty, teleskop i ruszyliśmy szukać czystego nieba. Pogoń ta zaprowadziła nas pod Ślężę, do Sobótki. Byliśmy tam pierwszy raz w życiu, szybki rekonesans wybór miejscówki i czekamy. W końcu są ale nie w takiej pozycji jakbyśmy chcieli. Za daleko od góry, w dodatku teleskop nie ostrzy. Katastrofa, niby niepowodzenie jest wkalkulowane w tego typu wypady, ale to w końcu było zjawisko którego nie widziano kilkaset lat i na pewno prędko się nie powtórzy. Zmiana miejscówki, teleskop zostaje w bagażniku. Rozkładam statyw robię zdjęcie na 400 mm. I było to ostatnie zdjęcie na którym je widać, na kolejnym już jednej z planet nie ma...
W tym szalonym dniu towarzyszyła nam Iza z Adrianem, mega pozytywni ludzie, jak się później okazało dzięki nim poznaliśmy nową miejscówkę w Bardzie, a i nie było to nasze ostatnie spotkanie. Dobrej nocy.
z Cris Froese Pics