17/03/2026
💧Ile siły trzeba w sobie mieć, aby unieść patrzenie na cierpienie własnego dziecka?
💧Ile uronić łez, żeby nie zatopiły żalem całego świata?
💧Ile wiary w to, że ból kiedyś minie, nie pozostawiając w nas nienawiści?
💧Ile nadziei w to, że przyszłość będzie mogła być odrobinę lepsza?
Nikt nie odczuwa bólu swojego dziecka bardziej Matka- ,,Mamusia”, ,,Mateńka”, która chciałaby z całych sił zabrać cierpienie i przynieść ulgę, ale jedyne co może zrobić, to być. Najzwyczajniej towarzyszyć i patrzeć.
Podobno możemy unieść tyle bólu, na ile pozwoli nam nasza głowa i to, co do niej dopuścimy. Myślę jednak, że unosimy tyle cierpienia bliskich nam osób, ile jest w stanie udźwignąć nasze serce- szczególnie Matczyne serce.
Maryja w chwili próby zachowuje w sobie cierpliwość i pokorę. Kiedy Jej Syn jest biczowany, gdy na Jego głowę zostaje założona korona cierniowa, kiedy upada pod ciężarem krzyża. Jej serce jest rozrywane na tysiąc strzępów. A jedyne co może zrobić w tej sytuacji, to towarzyszyć Mu w drodzę na Golgotę.
Każda Matka, patrząc na cierpienie ukochanego dziecka, przeżywa to samo- w różnym stopniu. Niemoc działania wydaje się wtedy bardzo przygniatającym krzyżem, który ciągnie ku ziemi, czasem niepozwalając się podnieść.
Ważne jest, aby nie koncentrować się na ciężarze krzyża, postrzegając go przez pryzmat przytłaczającego nas cierpienia, ale skupić uwagę na życiu wiecznym, które zostało w nim zawarte. Wierząc, że to właśnie w nim jest zbawienie, a po każdej Golgocie- przychodzi zmartwychwstanie.
Kiedy nie patrzymy na krzyż, a jedynie skupiamy się na tym jaki jest ciężki- czyli na swoich trudach, problemach i troskach. One zaczynają nas przygniatać. Nie pozwól na to.
Patrz wyżej, dalej, głębiej. Aż zobaczysz przyszłość, pozbawioną cierpienia- pełną wolności i zwycięstwa.
Możesz to zobaczyć, przeżywając swoją drogę na Golgotę w jedności z Nim- Bogiem, który Cię widzi, kocha i pragnie dla Ciebie największego dobra.
Za pośrednictwem Matki Jego- Maryi. Proś, abyś nigdy nie dał się przygnieść cierpieniu, przygnębieniu oraz codziennym trudnościom. Ale z wiarą i nadzieją kroczył po drodze prowadzącej do zmartwychwstania.
- Monika Lender-Gołębiowska ✍️
───────────────────────────────────────
✅Jeśli te multimedia poruszają Twoje serce, wesprzyj nas, byśmy mogli codziennie docierać ze Słowem Bożym do tysiąca innych, których serca są jeszcze zamknięte. 🩵
➡️Zostań częścią tej misji👉 https://patronite.pl/maforion