23/06/2026
Do gabinetu zgłosiła się do mnie klientka z zamiarem wykonania industriala. Niestety jej anatomia nie pozwalała na bezpieczne wykonanie tego przekłucia. Przy okazji zwróciłam uwagę na helixa i upper lobe, wykonane około rok temu w innym salonie. Wspólnie uznałyśmy więc, że zamiast industriala do istniejącej kompozycji dołożymy drugiego helixa.
Zanim jednak przeszłyśmy do nowego przekłucia, chciałam ocenić stan tych już istniejących. Klientka nigdy nie była na kontroli, a po wyjęciu biżuterii moim oczom ukazała się bardzo duża ilość nagromadzonych osadów i zanieczyszczeń.
Na pytanie o pielęgnację usłyszałam: „Czasem sobie psikałam na kolczyk”.
Takie sytuacje nie zdarzają się codziennie, ale nadal się zdarzają. I właśnie dlatego tak często przypominam, że sporadyczne „psikanie” preparatem nie zastąpi regularnej higieny i wizyt kontrolnych. 🖤
A Wy? Korzystacie z wizyt kontrolnych po wykonaniu przekłucia, czy do tej pory nie widzieliście takiej potrzeby? 👀