Modro Izba

Modro Izba Śląsk Cieszyński, kultura ludowa, rzemiosło tradycyjne, historia przemysłu, modrzyniec

W PALERMO MAJĄ NOWY PIEC   Szedłem sobie przedwczoraj rano do pracy, kiedy o dość dziwnie wczesnej porze pod drzwiami Pi...
25/02/2026

W PALERMO MAJĄ NOWY PIEC

Szedłem sobie przedwczoraj rano do pracy, kiedy o dość dziwnie wczesnej porze pod drzwiami Pizzeria Palermo na Wyższej Bramie zebrała się grupa prawie wszystkich pracowników tej chyba najstarszej obecnie pizzerii w Cieszynie. Obok przy chodniku zatrzymał się też samochód dostawczy, co wywołało u nich wszystkich wielkie poruszenie. W samochodzie było pudło, które rozmiarami sugerowało, że może być to piec na pizzę. Zamieniłem szybko kilka słów i okazało się, że dobrze podejrzewałem. Nie pozostało mi więc nic innego jak życzyć udanego montażu i obiecać, że zaraz po pracy przyjdę testować produkty z tego urządzenia. Obiecałem, a nie przyszedłem, standard.

Przyszedłem następnego dnia i zrehabilitowałem się zamawiając moją ulubioną pizzę z dostawą do Modrej Izby. Zapłaciłem dając pięć dych, odebrałem resztę i poszedłem w swoją stronę żartując niesmacznie, że testowanie pieca przypomniało mi o Rozalce, siostrze Antka ze szkolnej lektury, którą leczyli nowatorską metodą na trzy zdrowaśki.

Kilka godzin później zamówiona pizza dotarła dokładnie o ustalonej porze. Zdążyłem tylko zrobić to zdjęcie, po czym jadłem jak zły. Smakowała tak samo dobrze jak pachniała, a po zjedzeniu moje ego tak urosło, że przydałby się jeszcze tylko wawrzyn, berło z kości słoniowej i złoty laur trzymany przez niewolnika szepczącego mi na ucho "hominem te memento". Pizza z cieszyńskiego Palermo od dawna jest moją ulubioną, a nowy piec tylko podtrzymuje tą pozycję. Niech zatem tak będzie nadal.

P.S. Na zdjęciu widzicie mozolnie przygotowywane przeze mnie półprodukty do produkcji prześlicznych magnesów w kształcie okna z firanką, które już niebawem będziecie mogli kupić w sklepie Viva Tessin Souvenir Store przy ulicy Sejmowej 1 w Cieszynie.

Nie chwaliłem się jeszcze co dostałem pod choinkę, a pytaliście, więc proszę bardzo.
06/01/2026

Nie chwaliłem się jeszcze co dostałem pod choinkę, a pytaliście, więc proszę bardzo.

KIEDY POZBYĆ SIĘ CHOINKI ?   Bożonarodzeniowe drzewko zwane również choinką to cichy świadek wszystkich obrzędów i zwycz...
04/01/2026

KIEDY POZBYĆ SIĘ CHOINKI ?

Bożonarodzeniowe drzewko zwane również choinką to cichy świadek wszystkich obrzędów i zwyczajów jakie kultywujemy w okresie Świąt Bożego Narodzenia, zarówno tych tradycyjnych zwyczajów jak łamanie się opłatkiem, jak i tych najnowszych, jak ubieranie świątecznych sweterków i pozowanie do zdjęć dla mediów społecznościowych.
Centra handlowe stawiają pierwsze choinki czasami już kilka miesięcy przed świętami, a w wielkich miastach można znaleźć nawet całoroczne sklepy z ozdobami świątecznymi, tam choinki są zawsze udekorowane.
Ciężko jest jednak określić kiedy należy ubrać choinkę i postawić w centralnym miejscu mieszkania, oraz kiedy ją rozebrać z ozdób, a drzewko spalić, wynieść na śmietnik, bądź jeśli jest sztuczne, schować na strychu na przyszły rok. Konkretnej daty nie precyzuje ani liturgia kościoła katolickiego, ani zwyczaje ludowe. W niektórych regionach określane są różne daty, a w innych tradycja lokalna milczy na ten temat. Sugerowane daty są również zmienne dla różnych pokoleń. Zdarza się, że w jednej wsi inną datę sugerowano przed pierwszą wojną, inną w czasie międzywojennym, a inną po drugiej wojnie. Każda rodzina wypracowała sobie nawyki z takiego okresu, w jakim najbardziej jej członkowie byli podatni na kolektywne ustalanie takich spraw w lokalnej społeczności.
Powszechny jest jednak zwyczaj, że choinka w pełnej krasie dekoruje nasze domy przez okres pomiędzy świętami, a Nowym Rokiem, raczej nie zdarza się żeby ktoś miał zwyczaj chować ją przed zabawą sylwestrową.
Pierwszą powszechnie przyjmowaną datą jest 6 stycznia, święto Objawienia Pańskiego, zwane w Polsce potocznie świętem Trzech Króli. Stary przesąd głosi, że jeśli pozbędziemy się drzewka wcześniej, to gwiazda betlejemska zgaśnie, a Trzej Królowie nie znajdą drogi do Betlejem. Dzień ten zamyka też tradycyjny okres Godów trwający od Bożego Narodzenia, następnego dnia zaczyna się już Karnawał, dlatego zmiana symboliki i estetyki otoczenia sama się sugeruje, w co może się też wpisywać pozbywanie się choinki.
Inna mądra rada naszych przodków głosi, że choinkę należy zdjąć dzień po Objawieniu Pańskim, naciąć drewno, położyć na piecu i zaparzyć na nim dobrą, mocną kawę. Stary przesąd ostrzega również, że każdy, kto spali choć jedną gałązkę choinki przed Objawieniem Pańskim, napotka nieszczęście w nowym roku.
Kolejną, bardzo bliską datą jest dzień Chrztu Pańskiego, obchodzony w pierwszą niedzielę po 6 stycznia. Tego dnia kościół katolicki w swojej liturgii kończy obchody Bożego Narodzenia, podobnie większość pozostałych wspólnot chrześcijańskich.
Następna często uznawana data na wyniesienie z domu choinki to 2 lutego. W liturgii kościelnej dzień ten określany jest jako święto Ofiarowania Pańskiego, a w tradycji ludowej i w języku potocznym mówimy na ten dzień Matki Boskiej Gromnicznej, lub po prostu Gromnice. Tego dnia z wnętrza kościołów znikają szopki betlejemskie i od tego dnia nie śpiewa się już kolęd. Jest to zatem dobra okazja na wyniesienie też z domów choinek.
Ostatnią określaną w przekazach ludowych datą jest koniec karnawału, czyli ostatki. Wtorek poprzedzający środę popielcową to dzień zabaw, szaleństw i przygotowania się do rozpoczynającego się Wielkiego Postu, w którym nie będzie czasu na wesołe i frywolne zachowania, tym bardziej nie będzie też czasu na radosne świąteczne drzewko. Tego dnia ostatnie choinki kończą w ogniskach gdzie iskrzą się dając blask ostatnim tańcom karnawałowym.
Jest jeszcze jeden zwyczaj przekazywany w wielu rodzinach z pokolenia na pokolenie i kultywowany po dzień dzisiejszy. Mianowicie stosuje się go w tych domach, w których wszystkie ozdoby na choince bądź znaczna ich część, przygotowane są z produktów jadalnych, suszonych owoców, ciastek, czekoladek, orzechów i co tam jeszcze domownikom na myśl przyszło. Takie choinki już od pierwszego dnia Świąt są sukcesywnie obskubywane zarówno przez dzieci jak i dorosłych, a czas wyniesienia drzewka z domu przychodzi wtedy, kiedy nie ma już na nim nic do zjedzenia.

25/10/2025

W CIESZYNIE POWRACA REŻIM

Chyba w latach 1995-2005 w Cieszynie można było zauważyć największy wzrost zainteresowania kulturą hip-hop. To nie były tylko szerokie spodnie czy kolorowe czapeczki zakładane tyłem do przodu, ale całkiem sporo osób w naszym mieście i jego okolicach podejmowało się rapowania z większymi bądź mniejszymi sukcesami.
Później zaczęło to w naturalny sposób zamierać, obowiązki i proza życia wzięły górę nad młodzieńczymi pasjami lokalnych mikrofonowych wyjadaczy, a w młodszych pokoleniach nie znaleźli się godni następcy.
Rap pozostał jednak w genach tych, którzy go tworzyli i w związku z tym po dwóch dekadach udało się skrzyknąć niemal całą czołówkę postaci związanych z tą kulturą w naszym regionie aby raz jeszcze wejść do studia i razem coś nagrać. Tak powstał utwór TERAZ RAZEM 2, do którego udało się stworzyć również teledysk, dzięki czemu 20 raperów, 4 producentów i 2 dj-i przeniesie nas na ponad 10 minut w świat, który jeszcze nie tak dawno był codziennością niemal całego pokolenia, a dzisiaj rozmazał się już gdzieś w codziennej bieganinie i innych mankamentach dorosłości.
Premiera utworu wraz z klipem już dzisiaj o godzinie 14 równolegle na Youtube (link dodam w pierwszym komentarzu pod tym postem) oraz na Facebooku na profilu TERAZ RAZEM 2
Materiał jest perfekcyjny więc nawet z tym nie próbujcie dyskutować.

31/01/2025

Plan działania już gotowy. Nie wiemy tylko czy wy też jesteście gotowi na to wszystko. Podobno najlepsze rzeczy miło wspominać, a wstyd opowiadać, dlatego trzymam kciuki żebyście przyszli i posłuchali, bo tym razem wstyd schowaliśmy do szuflady. No to co, widzimy się za tydzień?

28/11/2024

ŚWIĘTA, ŚWIĘTA I PO ŚWIĘTACH. SKANDAL W CIESZYNIE!!!!!

22/11/2024

DOBRA RADA NA DZISIAJ I NA CAŁĄ ZIMĘ

NIE JEDZCIE ŻÓŁTEGO ŚNIEGU!!!!!

Miałem dzisiaj przyjemność odwiedzić Muzeum regionu Valašsko we Vsetinie, gdzie od przedwczoraj otwarta jest czasowa wys...
10/09/2024

Miałem dzisiaj przyjemność odwiedzić Muzeum regionu Valašsko we Vsetinie, gdzie od przedwczoraj otwarta jest czasowa wystawa pod tytułem Inspirace Modrotiskem, na której prezentowane są dzieła współczesnych twórców stworzone przy użyciu modrzyńca, a także kilka eksponatów ukazujących technikę barwienia modrzyńcowych tkanin. Po wystawie oprowadziła mnie jej kuratorka, Olga Méhešova, z którą udało mi się wymienić kontakty i umówić się pod kątem przyszłej współpracy.
Wystawa potrwa do drugiego marca przyszłego roku i bardzo zachęcam do jej odwiedzenia, a jeśli uzbiera się grupa chętnych z Cieszyna i okolicy, to Modro Izba zorganizuje dla was wycieczkę autokarową z kuratorskim omówieniem prezentowanych eksponatów.

DLACZEGO WŁAŚNIE TERAZ ZACZYNA SIĘ ROK SZKOLNY?   Kiedyś dzieci nie miały wakacji dla zabawy. Po prostu w lecie musiały ...
02/09/2024

DLACZEGO WŁAŚNIE TERAZ ZACZYNA SIĘ ROK SZKOLNY?

Kiedyś dzieci nie miały wakacji dla zabawy. Po prostu w lecie musiały pomagać przy pracach w polu, a kiedy kończyły się żniwa, zbliżała się jesień i najmłodsi zebrali już ostatnie kłosy ze ścierniska, można było wrócić do szkolnych ławek.
Szkół nie było wszędzie, dzieci z mniejszych wiosek musiały chodzić codziennie pieszo do większej wsi, w której się szkoła znajdowała. Wstawało się nawet przed czwartą żeby zdążyć na lekcje.
Dawniej nie tylko kościoły miały dzwonnicę. Znajdowała się ona także w budynkach straży pożarnej czy właśnie w szkołach. Gdy zbliżały się lekcje, woźny ciągnął za sznur i dzwon szkolny słychać było na kilka kilometrów, dzięki czemu dzieci się bardziej mobilizowały żeby przyśpieszyć kroku. Żadne z nich nie miało przecież zegarka na ręce czy telefonu w kieszeni. Poza dzwonem tylko pozycja słońca na niebie mogła podpowiedzieć, która jest godzina. Dzwon jednak zawsze był mniejszy od tego w kościele, dlatego zdrobniale nazywano go dzwonkiem.
Droga do szkoły bywała ciężka. Zimą trzeba było iść w zaspach śniegu, wczesną wiosną w błocie, a późną wiosną w burzowych ulewach. Jeśli jednak pogoda była ładna, to droga ta była wesołą przygodą. Co chwilę dołączały się dzieci z kolejnych gospodarstw, śpiewano razem piosenki, zbierano jagody czy nawet wdrapywano się na drzewa po jabłka. Czasami dzieci miały szczęście gdy w tym samym kierunku jakiś gospodarz jechał konnym wozem. Można było wtedy całą gromadką wskoczyć mu na wóz i skorzystać z podwózki odwdzięczając się śpiewaniem piosenek. Jak jednak taki woźnica okazał się gburem albo był mocno podpity, to lepiej było zrezygnować z wygody i spokojnie iść pieszo.
Szkoły najczęściej były jednoklasowe i uczyły się w nich dzieci w różnym wieku w ramach jednej grupy. Kiedy cesarzowa Maria Teresa wprowadzała obowiązek szkolny, to przez pierwsze dekady po wydaniu tego rozporządzenia, nauczyciel bywał najczęściej jedyną osobą we wsi, która umiała czytać i pisać. Jeśli więc ktoś dostawał list, to następnego dnia towarzyszył swojemu dziecku w drodze do szkoły żeby dać nauczycielowi kosz owoców czy kawałek kiełbasy w zamian za przeczytanie tej korespondencji.
Dzień w szkole był intensywny i dzieci stawały się głodne. Niektórzy więc przynosili ze sobą zawiniętą w chustę kromkę chleba. Czasami była w tym chlebie dziurka wydrążona palcem i wypełniona masłem, twarogiem czy miodem. W bogatszych wsiach, jeśli blisko szkoły była karczma, to około południa dzieciom robiono przerwę w nauce żeby udały się tam na miskę gorącej zupy, za którą ich rodzice płacili we wrześniu z góry za całą jesień, a po Bożym Narodzeniu jeszcze raz za semestr zimowy i wiosenny. Biedniejsze dzieci przynosiły w zamian za zupę do karczmy buraki czy cebulę, a najbiedniejsze jadły resztki po kolegach.
Przed rokiem 1848 w zasadzie nie było szkół w formie budynków przygotowanych specjalnie w tym celu. Ze względu na przepisy i obowiązek nauczania, dostosowywano do tego różne budynki komunalne, czy nawet pańskie stodoły. Najczęściej były to jednak tak zwane domy pasterskie, w których mieszkał pasterz zajmujący się wypasem zwierząt od okolicznych gospodarzy. Były to domki drewniane, kryte strzechą, z małymi okienkami w pobliżu salonu, w których większość jedzenia znajdowała się na podłodze, a czasami nie było podłogi, więc na ziemi. Na ławkach zbudowanych wzdłuż ścian, a także na piecu chlebowym, który zajmował jedną czwartą zajmowanej przestrzeni, uczniowie siadali kładąc na kolanach czarną tablicę łupkową oprawioną w białe drewno świerkowe, a do pisania i liczenia używali łupkowego kamienia. Używano ich w szkołach do końca XIX wieku.

Modrzyniec ma potencjał i coraz częściej jest to doceniane. Zaprzyjaźnieni z nami Joseph i Miriam Koó produkujący modrzy...
01/08/2024

Modrzyniec ma potencjał i coraz częściej jest to doceniane. Zaprzyjaźnieni z nami Joseph i Miriam Koó produkujący modrzyniec w miejscowości Steinberg-Dörfl w austriackim kraju Burgenland właśnie rozpoczęli realizację zlecenia jakie dostali od znanej marki Levi Strauss & Co., czego efektem są takie oto trampki.

Ukazał się czwarty w tym roku numer Zwrotu, miesięcznika Polskiego Związku Kulturalno Oświatowego w Republice Czeskiej. ...
27/05/2024

Ukazał się czwarty w tym roku numer Zwrotu, miesięcznika Polskiego Związku Kulturalno Oświatowego w Republice Czeskiej. Numer o tyle wyjątkowy, że możecie przeczytać w nim wywiad ze mną i dowiedzieć się odrobinę o Modrej Izbie oraz związanych z nią planami.

Adres

Regera 3
Cieszyn
43-400

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Modro Izba umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Modro Izba:

Udostępnij