Anna Zadrożna Malarstwo

Anna Zadrożna Malarstwo portrety ze zdjęcia, obrazy olejne, grafiki, akwarele, rysunki ołówkowe, szkice i wiele innych

„To, co utrzymuje moje serce przytomne, to kolorowa cisza.” – Claude Monet ✨🎨
Jeśli szukasz obrazów które przemawiają, inspirują i nadają wnętrzom duszę, zapraszam do mojego świata barw i emocji.

W tę niedzielę miałam ogromną przyjemność uczestniczyć w wyjątkowym wydarzeniu charytatywnym w Zamku na Skale w Trzebies...
28/04/2026

W tę niedzielę miałam ogromną przyjemność uczestniczyć w wyjątkowym wydarzeniu charytatywnym w Zamku na Skale w Trzebieszowicach

To była impreza poświęcona pomocy bezdomnym zwierzętom, tematowi, który jest mi szczególnie bliski. Ci, którzy mnie znają, dobrze wiedzą dlaczego… Mam 4 koty i 2 psy, a tylko jeden z kotów był „planowany”, reszta to zwierzaki uratowane przed trudnym losem.

Tym bardziej z ogromną radością wzięłam udział w tym przedsięwzięciu. Jeden z moich obrazów został przekazany na licytację, co było dla mnie szczególnie ważne.

Poznałam wielu wspaniałych ludzi, spotkałam cudowne czworonogi i utwierdziłam się w przekonaniu, że takie inicjatywy mają ogromny sens.

To była świetna impreza i piękna idea, bo warto pomagać tym, którzy sami o pomoc poprosić nie potrafią.

Jeśli tylko macie okazję – wspierajcie, adoptujcie, reagujcie. Każdy gest ma znaczenie.

Kiedy ktoś wraca po kolejny portret, to dla mnie najwyższy level komplementu 💛Serio – można mnie wtedy brać w ciemno, bi...
18/04/2026

Kiedy ktoś wraca po kolejny portret, to dla mnie najwyższy level komplementu 💛
Serio – można mnie wtedy brać w ciemno, biorę zamówienie z radością i lekkim wzruszeniem.
Tak właśnie było tym razem – podwójny portret dla osoby, która już wcześniej mi zaufała. A że dawno nie malowałam portretów (bo życie, bo różne projekty, bo przerwa się sama zrobiła), tym bardziej podekscytowana usiadłam do sztalugi.
No i zaczęło się pięknie… przez jakieś pierwsze kilka dni 😅
Bo potem nagle dotarło do mnie, że ten obraz… hmm… delikatnie mówiąc – idzie w bardzo złą stronę. A że zależy mi na tym, żeby klient był naprawdę zadowolony, to bez większego dramatu (no dobra, z lekkim) podjęłam decyzję: maluję od nowa.
I tu wchodzi drugi etap: „dlaczego to teraz idzie jak po grudzie?!”
Może za bardzo się staram, może za bardzo mi zależy, może za duża presja… w każdym razie – walka trwa 😄
W końcu, po kilku dniach zmęczenia, stwierdziłam: STOP. Trzeba złapać dystans.
Portret wylądował na podłodze, a sztalugę przejął zupełnie inny obraz.
I wtedy wydarzyło się coś… no powiedzmy, że nie było tego w planie.
Poszłam pod prysznic, a po chwili słyszę wściekłe ujadanie mojego psa z pracowni. Takie, wiecie, alarmowe.
Wpadam owinięta ręcznikiem i co widzę?
Moja Zadra z pełnym zaangażowaniem atakuje ten nieszczęsny portret, jakby co najmniej ktoś obcy wtargnął do domu 🤣
No ale w sumie… trochę wtargnął.
A właściwie nawet dwie osoby.
Uśmiechnięte.
Patrzące prosto z płótna.
Tak że ten… nawet pies uznał, że coś tu jest podejrzane 😄🎨

Lubię wracać myślami do mojego pierwszego Arlekina…Wcześniej malowałam zupełnie inne tematy, aż pewnego dnia poczułam si...
16/04/2026

Lubię wracać myślami do mojego pierwszego Arlekina…

Wcześniej malowałam zupełnie inne tematy, aż pewnego dnia poczułam silną potrzebę, żeby namalować właśnie twarz Arlekina. Ta myśl towarzyszyła mi długo, aż w końcu usiadłam do sztalug. I tak powstał mój pierwszy obraz z tej serii.

Potem przyszły kolejne, aż stworzyłam całą serię Arlekinów, były wystawy, pojawiły się zamówienia. Ten motyw został ze mną na dłużej i do dziś ma dla mnie wyjątkowe znaczenie.

Arlekin to postać wielowymiarowa, trochę tajemnicza, trochę teatralna, pełna emocji ukrytych pod maską. Dla mnie to także symbol gry życia, zmienności ról i tego, co pokazujemy światu, a co zostaje w ukryciu.

W wielu moich pracach pojawia się także szachownica jako metafora strategii, wyborów i nieustannej gry, jaką toczymy każdego dnia. Karty również nie są przypadkowe, niosą ze sobą symbol losu, ryzyka, przypadku i przeznaczenia.

Z dużym sentymentem wracam do tych obrazów. Każdy z nich był dla mnie ważnym etapem twórczej drogi.

Jeśli czujesz, że Arlekin też w Tobie coś porusza – zostaw po sobie ślad 🤍

Nie sądziłam, że to powiem, ja, miłośniczka zimy, puchowych kurtek i wielkich, ciepłych szali ale...tęskno mi troszkę ju...
28/03/2026

Nie sądziłam, że to powiem, ja, miłośniczka zimy, puchowych kurtek i wielkich, ciepłych szali ale...tęskno mi troszkę już do ciepełka. Dlatego sztucznie robię sobie klimacik na płótnie wracając myślami do toskańskich ogrodów...

Mam nadzieję, że ten weekend przyniesie nam trochę takiego ciepłego spokoju. Dobrego dnia kochani.

Czasami życie zmusza do dystansu... nawet od tego, co kocha się najbardziej.Przez dłuższą chwilę miałam przymusowy „odwy...
27/03/2026

Czasami życie zmusza do dystansu... nawet od tego, co kocha się najbardziej.
Przez dłuższą chwilę miałam przymusowy „odwyk” od farb i płótna. I choć nie było to łatwe, dziś wiem, że właśnie dzięki temu powrót do sztalug daje mi jeszcze więcej radości. Każda chwila spędzona przy malowaniu smakuje teraz inaczej, pełniej, uważniej i daje ogrom frajdy.
Na dobry początek powstała mała, akrylowa miniatura, polne kwiaty, trochę jak zapowiedź wiosny, która powoli rozgościła się już wokół nas
Równolegle jednak pracuję nad czymś wyjątkowym… Zamówieniem od osoby, która już kiedyś mi zaufała i wróciła po kolejny portret. Takie powroty cieszą chyba najbardziej, są dla mnie znakiem, że to, co tworzę, niesie emocje i trafia tam, gdzie powinno.
Dziękuję, że jesteście i że mogę dzielić się z Wami swoją pasją 💛

Dla wielu osób znowu ten znienawidzony poniedziałek…A dla mnie to jeden z tych dni, które przypominają mi, po co kilka l...
16/03/2026

Dla wielu osób znowu ten znienawidzony poniedziałek…
A dla mnie to jeden z tych dni, które przypominają mi, po co kilka lat temu odważyłam się marzyć trochę większymi marzeniami.
Każdego dnia wstaję z myślą, że mogę robić coś, co naprawdę kocham. I to jest ogromny przywilej.
Nie oznacza to jednak, że jest łatwo. Mój dzień pracy rzadko kończy się po 8 godzinach, często trwa dużo dłużej. Wieczorem zdarza mi się dosłownie padać na twarz ze zmęczenia.
Ale kiedy ma się cel, który wyśniło się lata temu, to jest to wystarczające usprawiedliwienie dla tego zmęczenia.
Dzisiaj robię mały remanent w pracowni i przygotowuję swoje prace, które już 22.03 będę pokazywać w Zamku na Skale.
Będzie mi ogromnie miło, jeśli wpadniecie. Zapraszam.

Powoli tworzę swoje małe, stacjonarne miejsce – przestrzeń, w której będę mogła dzielić się swoim artystycznym światem.N...
10/03/2026

Powoli tworzę swoje małe, stacjonarne miejsce – przestrzeń, w której będę mogła dzielić się swoim artystycznym światem.
Na razie wygląda to mniej romantycznie, niż brzmi 😅 Więcej tu dźwigania, sprzątania, wiercenia i ogólnej fizycznej roboty niż malowania. Ale… ma to też swoje plusy – przynajmniej wiem, że każdy kawałek tej przestrzeni powstaje dokładnie tak, jak chcę. Bez kompromisów.
Powoli rodzi się coś bardzo mojego. Na początek będą obrazy, ilustracje i książki. A w głowie mam już tyle kolejnych pomysłów, że sama się czasem zastanawiam, od czego zacząć.
I wiecie co? Mam takie motyle w brzuchu jak przy pierwszym, wiosennym zakochaniu się...
Trzymajcie kciuki – ciąg dalszy nastąpi.

Siedzę na podłodze i przeglądam stare ilustracje. Czasami warto wrócić do swoich dawnych prac. Po czasie dużo łatwiej zo...
07/03/2026

Siedzę na podłodze i przeglądam stare ilustracje.
Czasami warto wrócić do swoich dawnych prac. Po czasie dużo łatwiej zobaczyć rzeczy, których wcześniej się nie zauważało — błędy, rzeczy które można było zrobić inaczej, ale też pomysły, które nadal mają w sobie coś fajnego.
I jest jeszcze jeden powód, dla którego lubię takie powroty.
Kiedy przychodzi moment zwątpienia w swoją drogę, kiedy cel wydaje się bardzo daleko, prawie niewidoczny, dobrze jest spojrzeć wstecz i zobaczyć wszystkie kroki, które już się zrobiło.
Bo wtedy nagle okazuje się, że to wcale nie jest początek drogi.
Nawet jeśli końca jeszcze nie widać.
Wy też tak macie?

Wybór pędzli to sprawa poważna. Naprawdę poważna. Bo – nie oszukujmy się – rozmiar ma znaczenie. 😄Kiedy siadam do płótna...
04/03/2026

Wybór pędzli to sprawa poważna. Naprawdę poważna. Bo – nie oszukujmy się – rozmiar ma znaczenie. 😄
Kiedy siadam do płótna z wizją tego, co będę malować, zawsze mam swój mały rytuał. Warsztat pracy musi być gotowy jak do operacji na otwartym sercu (tylko że serce jest z płótna).
Pędzle w różnych rozmiarach – od cieniutkich jak igła po takie, którymi można by zamiatać podwórko.
Farby ustawione w równym szeregu.
Szmatki do wycierania (minimum cztery, bo jedna to za mało, a trzy to podejrzanie mało).
Patyk, linijka, ołówki, gumki...
Pod sztalugą rozkładam dodatkowe płótno, bo kiedy zaczynam… wpadam w trans. A w transie człowiek nie chce biegać po pracowni w poszukiwaniu „tej jednej rzeczy”.
Kiedy maluję, przenoszę się do swojej osobistej króliczej nory jak Alicja. Znikam. Dosłownie mnie nie ma. Świat może dzwonić, pisać, płonąć – ja mieszam kolory...
Ale… zawsze, ale to zawsze, mimo tych wszystkich przygotowań, planów i perfekcyjnie rozłożonych narzędzi… brakuje mi jednego pędzla.
Nie jakiegokolwiek. Konkretnego.
I oczywiście akurat go nie mam.
I wtedy stoję przed sztalugą, cała w farbie, i myślę:
„Czyli jednak… rozmiar ma znaczenie.”
I tak to jest z tymi pędzlami.
Nigdy nie jest ich za dużo. Zawsze brakuje tego jednego.🥰😅🤣

Wiecie co uwielbiam kiedy siadam do sztalugi? Uwielbiam czystość nowego blejtramu. Tą obietnicę, którą daje białe, śwież...
02/03/2026

Wiecie co uwielbiam kiedy siadam do sztalugi? Uwielbiam czystość nowego blejtramu. Tą obietnicę, którą daje białe, świeżutkie płótno. Ekscytuje mnie ta chwila, kiedy czuję, że za chwilę zacznie się dziać magia...
Takie poniedziałki mogą trwać cały tydzień...🥰

12/02/2026

No to oficjalnie – farby w ruch, pędzle w dłoń i kawa w pogotowiu...
Właśnie siadam do tworzenia ilustracji do bajki terapeutycznej. Będzie trochę magii, trochę wzruszeń i zapewne odrobina chaosu twórczego (czytaj: kolor na rękach, włosach i pół pokoju 😅).
Trzymajcie kciuki, żeby bohaterowie współpracowali, a farby słuchały poleceń. Lecę zamieniać emocje w kolory!

Adres

Plac Wolności 10/9
Bystrzyca Kłodzka Gmina
57-500

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 08:00 - 18:00
Wtorek 08:00 - 18:00
Środa 08:00 - 18:00
Czwartek 08:00 - 18:00
Piątek 08:00 - 18:00
Sobota 09:00 - 13:00

Telefon

+48782016099

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Anna Zadrożna Malarstwo umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Anna Zadrożna Malarstwo:

Udostępnij