07/11/2023
🎯 🦆 Polowania na ptaki – czy potrzebne są zmiany prawne? 🎯 🦆
W pytaniu zawartym w tytule chodzi oczywiście o zmiany mające na celu poprawę ochrony ptaków, w tym także gatunków objętych już ochroną gatunkową. Odpowiedź na nie będzie bardzo różna, w zależności od tego, kogo zapytamy. Zdecydowana większość myśliwych oraz Ministerstwo Klimatu nie widzą potrzeby wprowadzania zmian. Część przyrodników dopuszcza możliwość polowania na niektóre gatunki, ale domaga się gruntownych zmian przepisów regulujących polowania na ptaki (w tym przede wszystkim zmian w listach gatunków łownych). Jest też coraz większa grupa przyrodników, a także zwykłych obywateli, którzy chcą całkowitej rezygnacji z celowego zabijania ptaków.
🦆 W dzisiejszych czasach polowanie na ptaki w Polsce jest tylko i wyłącznie rozrywką i zaspokajaniem potrzeb niewielkiej grupy myśliwych. Nie mają one na celu redukcji liczebności gatunków łownych ze względu na rzekome znaczne szkody gospodarcze. Mięso ptaków łownych nie ma też żadnego istotnego znaczenia ekonomicznego i gospodarczego. Polowania te powodują za to mnóstwo różnego rodzaju negatywnych oddziaływań na przyrodę. Więc na szali mamy z jednej strony zaspokojenie potrzeb grupy osób, z drugiej natomiast wymierne i bardzo duże straty przyrodnicze. A przecież zasoby przyrodnicze, w tym ptaki, są naszym dobrem wspólnym, a nie własnością myśliwych.
🎯 W Polsce można polować na 13 gatunków ptaków. Co najmniej pięć z nich wykazuje trendy spadkowe zarówno w Polsce, jak i Europie. Z tej grupy najsilniej zagrożonym ptakiem jest głowienka. Niegdyś gatunek dość liczny, dzisiaj jest jednym z czterech europejskich gatunków uznanych za zagrożone wyginięciem w skali globalnej (obok orlika grubodziobego, turkawki i wodniczki). W Polsce gniazduje zaledwie 2–11 tys. par. Dla porównania kuropatwy, której liczebność także spada od wielu lat, mamy około 120–160 tys. par, a myśliwi często chwalą się, że w wielu rejonach Polski już się na nią nie poluje, właśnie ze względu na trend spadkowy. Od wielu lat spada także liczebność czernicy oraz łyski. Zgodnie z prawem można polować także na gęś zbożową. Gatunek ten miał do niedawna dwa podgatunki – fabalis i rossicus. Obecnie naukowcy rozdzielili je na dwa osobne gatunki – gęś zbożową i gęś tundrową. Szkopuł w tym, że zdecydowana większość gęsi widywanych w czasie migracji i na które polują myśliwi to gęsi tundrowe (nie znajdują się na liście gatunków łownych). Gęś zbożowa, która wymieniona jest na liście ptaków łownych, jest natomiast gatunkiem zagrożonym i zmniejszającym liczebność.
🦆 Obecnie zabijanie ptaków w trakcie przylatywania na noclegowisko lub wylatywania z niego to powszechna praktyka i najczęstszy sposób polowania na gęsi i kaczki. Takie noclegowiska to najczęściej duże kompleksy stawów rybnych lub spokojne, mało penetrowane przez ludzi jeziora. Miejsca te powinny być bezpieczną ostoją ptaków i miejscem odpoczynku w trakcie migracji. Często są chronione jako obszary Natura 2000, a niektóre gatunki ptaków tam się gromadzących (w tym także łownych, np. gęsi) są przedmiotami ochrony w tych obszarach. [...] Wieczorne lub poranne polowania powodują skuteczne płoszenie ptaków chronionych zlatujących się na noclegowiska bądź wylatujących na żerowiska. W skrajnych sytuacjach powoduje to spadek liczebności ptaków korzystających z tradycyjnych miejsc odpoczynku lub całkowite zaprzestanie wykorzystywania przez nie danego miejsca.
🎯 Przy okazji tego typu polowań, gdzie strzela się często do dużego wielogatunkowego stada ptaków, dochodzi także do przypadkowych postrzeleń gatunków chronionych. Badania z wykorzystaniem promieni rentgena wykazały, że aż 30% łabędzi czarnodziobych nosi w swoim ciele ołowiane śruciny z broni myśliwskiej. Gatunek ten od pewnego czasu drastycznie zmniejsza liczebność, a za jedną z przyczyn uważa się zatrucie ołowiem i to nie tylko na skutek postrzeleń, ale także w efekcie połykania ołowianych śrucin podczas żerowania na stawach rybnych, na których ptaki często zatrzymują się w drodze z Syberii na zimowiska w zachodniej Europie. W ten sposób zatruciom ulega nie tylko ten gatunek łabędzia, ale większość ptaków blaszkodziobych.
🦆 Takie przypadkowe postrzelenia jak w wypadku łabędzia czarnodziobego to nie tylko efekt dużego rozrzutu ołowianych śrucin podczas lotu. Myśliwi niestety mają bardzo słabe doświadczenie w rozpoznawaniu gatunków ptaków, na które polują. W efekcie zabijanie ptaków chronionych w trakcie polowań to raczej norma, a nie zjawisko marginalne. Tym bardziej że prawo zezwala na polowanie po zmroku i we mgle. W takich warunkach nawet doświadczony ornitolog nie jest w stanie odróżnić cyranki od cyraneczki lub głowienki od podgorzałki. Zresztą wielu myśliwych zdaje sobie z tego sprawę, dlatego pojawiają się także z ich strony postulaty, by wszystkie gatunki kaczek i gęsi były uznane za łowne. Wtedy nie będą musieli tłumaczyć się z zabicia gatunku chronionego.
🎯 Odbiór społeczny Polskiego Związku Łowieckiego chyba nigdy nie był taki zły jak w ostatnich kilku latach. Do jego poprawy oczywiście nie wystarczy zmiana ram prawnych, w których on funkcjonuje. Konieczne są zmiany mentalności samych członków tej organizacji, w tym zrozumienie tego, że piętnowanie przypadków łamania prawa lub nieetycznego zachowania kolegów nie powinno kojarzyć się z donosicielstwem, ale raczej z postawą obywatelską.
=============
Cytowane fragmenty pochodzą z artykułu, który ukazał się na łamach Magazynu 2/2018. Całość jest dostępna na naszej stronie (👉 link w komentarzu) i w wersji drukowanej czasopisma (przy zamówieniu prenumeraty numery archiwalne można kupić za połowę ceny 🍀). Polecamy! 😊
=============
✒️ Przemysław Wylegała
📷 Michał Zieliński
(Zdjęcie pt. „Odlotowe” zajęło I miejsce w konkursie FOTO-EKO 2018)