12/08/2026
Odszedł wybitny Aktor – Andrzej Beya-Zaborski
11 sierpnia 2026 roku, po długiej chorobie, w wieku 75 lat zmarł Andrzej Beya-Zaborski – wybitny aktor, lalkarz, reżyser i pedagog.
W 1978 roku ukończył białostocki Wydział Lalkarski PWST im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie i rozpoczął pracę w Białostockim Teatrze Lalek, z którym związał całe swoje artystyczne życie. Należał do pokolenia artystów, którzy budowali renomę białostockiej szkoły lalkarskiej i BTL. Stworzył dziesiątki znakomitych ról, pracując z najwybitniejszymi twórcami polskiego teatru lalek. Jego aktorstwo wyróżniały niezwykła wyobraźnia, znakomita technika i mistrzowska animacja lalek.
Był również reżyserem – w BTL wyreżyserował m.in. „Tymoteusza wśród ptaków” oraz „Tymoteusza Rymcimci”.
Ważną częścią jego artystycznej drogi była także praca pedagogiczna. Jako wykładowca Wydziału Sztuki Lalkarskiej w Białymstoku z niezwykłym zaangażowaniem przekazywał kolejnym pokoleniom aktorów swoją wiedzę, doświadczenie i twórczą energię. Studenci cenili nie tylko jego warsztat i otwartość, ale także wyjątkową atmosferę, którą potrafił tworzyć wokół siebie – atmosferę, którą z pewnością wielu z nich wspomina dziś z ogromnym sentymentem.
Szeroka publiczność pokochała go za role filmowe. Największą popularność przyniosła mu postać komendanta Henryka w filmach Jacka Bromskiego: „U Pana Boga za piecem”, „U Pana Boga w ogródku”, „U Pana Boga za miedzą” i „U Pana Boga w Królowym Moście”. Zagrał także m.in. w „Weselu” i „Drogówce” Wojciecha Smarzowskiego oraz w wielu popularnych serialach.
Za swoją działalność artystyczną został uhonorowany m.in. Srebrnym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”, Złotym Krzyżem Zasługi, Odznaką Honorową Województwa Podlaskiego oraz Nagrodą Artystyczną Prezydenta Miasta Białegostoku.
Andrzej Beya-Zaborski pozostawił po sobie znacznie więcej niż niezapomniane role. Pozostawił dziesiątki lat historii Białostockiego Teatru Lalek, mistrzostwo aktorskiego rzemiosła, swoich uczniów i charakterystyczny, niepowtarzalny styl, którym potrafił jednocześnie wzruszać i bawić do łez.
Dla jednych na zawsze pozostanie Komendantem z Królowego Mostu. Dla nas pozostanie przede wszystkim wybitnym białostockim lalkarzem, aktorem, reżyserem, pedagogiem i Mistrzem sceny lalkarskiej.
Żegnaj, Mistrzu, Profesorze, Przyjacielu...
Dziękujemy ❤️