Klub Wysokogórski Grań

Klub Wysokogórski Grań Klub Wysokogórski Grań jest agendą studencką Politechniki Białostockiej. Działamy aktywnie w DS nr 2 w sali Relax oraz na ścianie wspinaczkowej Okapik w C.H.

Zrzszamy fascynatów skał, gór, jaskiń oraz osoby które poszukują pasji w sposobie spędzania wolnego czasu. Alfa i DS nr 1 w Akademii Medycznej

Jeżeli ktoś jeszcze nie wyjechał w skały bo 'warun' nie dopisał to zapraszamy do Centrum wspinaczkowego Flash na warszta...
30/04/2017

Jeżeli ktoś jeszcze nie wyjechał w skały bo 'warun' nie dopisał to zapraszamy do Centrum wspinaczkowego Flash na warsztaty wspinaczkowe w Białymstoku!

Studenci Politechniki ostatnio Wasze mózgi zmagały się z sesją, teraz czas trochę ulżyć szarym komórkom i odetchnąć na ś...
11/03/2017

Studenci Politechniki ostatnio Wasze mózgi zmagały się z sesją, teraz czas trochę ulżyć szarym komórkom i odetchnąć na świeżym powietrzu np. w Grecji na kursie wspinaczkowym!

ZAPISY do 20.03.17r. Kurs dla każdego (wspinanie od podstaw).
INFO i ZAPISY 500 350 200

CENA 1500zł - CAŁY WYJAZD - KURS, PRZELOT, ZAKWATEROWANIE.

Kurs obejmuje
* 3 dni instruktażowe w Białymstoku
* 6 dni wyjazdu (4 dni akcji górskiej)
* naukę wspinania, asekuracji i zjazdów
na drogach ubezpieczonych, jednowyciągowych i
wielowyciągowych (dla zaawansowanych)

Leonidio - miejscowość na Peloponezie, zagubiona w górach, jednocześnie z osobliwymi widokami na morze. Ogrom ciągle otwieranych sektorów wspinaczkowych, soczystość pomarańczy i gościnność lokalsów, sprawia, że wizyta tam to miłość od pierwszego wejrzenia.

21 stycznia 2017 - przełomowa data w historii białostockiego wspinania. Tego dnia odbyła się (r)Evolucja w Centrum Wspin...
24/01/2017

21 stycznia 2017 - przełomowa data w historii białostockiego wspinania. Tego dnia odbyła się (r)Evolucja w Centrum Wspinaczkowym Flash! Zapraszam do zapoznania się z interesującą galerią z eliminacji - > galeria z finałów już wkrótce :)

Wszystkich studentów zapraszamy na wspólne zajęcia :)

Udało się! Centrum wspinaczkowe Flash, które etapami odkrywało przed sobą kolejne części panelu oraz skrywane za plandeką tajemnice, zostało oficjalnie otwarte całościowo! Nie mogliśmy postąpić inaczej jak zorganizować towarzyskie zawody na tą okazję.
Długie prace przygotowawcze zaowocowały dużą ilością przystawek, które po dodaniu formuły flashowej, idealnie wyłoniły finalistów pierwszych tego typu zmagań na naszym obiekcie. Jakby dróg było mało, nasi routesetterzy przygotowali również baldy niepunktowane, na których nowe osoby mogły spróbować swoich sił. W myśl trudności dróg "od przedszkolaka do kozaka", każdy ze startujących znalazł coś dla siebie i niezmiernie cieszy nas fakt, że podczas zawodów wspinały się osoby zarówno nowe jak i te bardziej doświadczone.
Różnorodność formacji była duża. Mieliśmy spokojne i cierpliwe baldy na połogu, jak i siłowe w dachu. W jednym miejscu trochę równowagi, a w innych dynamiczne rozwiązania z banieczkami. Wszystkie eliminacyjne momenty radości, ekscytacji, uśmiechu, odpoczynku ale też i bólu, ogromnej walki i prób zostało świetnie zamrożone w obiektywie Łukasza Piechowskiego, za co serdecznie dziękujemy!
A jak to wyglądało podczas finałów i afterparty? Relacja już niebawem!

06/01/2017

Stronę trochę zawiało kurzem. Czas to zmienić!

Już 3 miesiące temu otwarto nowe Centrum Wspinaczkowe Flash gdzie każdy amator sportów znajdzie coś dla siebie - od rekreacji pod wyczyny zawodnicze - jak Julka!

Julka dopiero stawia swoje pierwsze kroki w boulderingu i już widać efekty!

Jako Klub zapraszamy wszystkich studentów na wspólne treningi do Flash'a i oczywiście skorzystanie ze studenckiej zniżki :).

Więcej info wkrótce!

Zapraszamy serdecznie na grę miejską do Wasilkowa!Ruszamy 17 maja (niedziela) o godzinie 11:00!Jedno z zadań związane bę...
11/05/2015

Zapraszamy serdecznie na grę miejską do Wasilkowa!
Ruszamy 17 maja (niedziela) o godzinie 11:00!
Jedno z zadań związane będzie z wysokością!

Listopad był miesiącem, który zapoczątkował cykliczną imprezę BaldChallenge. W ostatni weekend każdego miesiąca, w lokal...
12/04/2015

Listopad był miesiącem, który zapoczątkował cykliczną imprezę BaldChallenge. W ostatni weekend każdego miesiąca, w lokalnej boulderowni, odbywały się zawody wspinaczkowe. Póki co odbyło się aż pięć takich meetingów, na których wszyscy, czy to amatorzy stawiający nogi na panelu od niedawna czy to starzy wyjadacze, którzy dosłownie biegają i latają po panelu, mogli się sprawdzić. Każda edycja różniła się od poprzedniej. Inna część ściany, inne chwyty i struktury. Każdy z zawodników podczas tej serii miał swoje wzloty i upadki. Były momenty euforii oraz smutku , zwycięstw i porażek, ogromnych niespodzianek oraz gorzkich rozczarowań. To wszystko sprawiało, że nikt nigdy nie był pewny kto może wygrać, stanąć na którymś stopniu podium czy też dosiąść zaszczytu występu w finale przy dopingu zgromadzonej publiczności. Wspólnymi cechami każdej z nich były zawsze emocje, zdrowa rywalizacja, dobry klimat oraz tony magnezji przerzucanej przez palce zawodników. Najbliższa okazja by na własnej skórze doświadczyć emocji związanych z serią BaldChallenge już niedługo. Ostatni weekend kwietnia to czas, który nikt związany ze wspinaczką nie może odpuścić! Pierwsze urodziny Baldstoku, otwarcie sezonu na panelu zewnętrznym tuż przy boulderowni , mistrzostwa Podlasia w boulderingu oraz finał finałów ligi Baldchallenge, gdzie dwunastu najlepszych ( sześć pań oraz sześciu chłopa ) zawalczą o tytuł the Best of the Best całego sezonu zmagań na baldstokowym panelu! O to miano walczy dwóch członków KW Grań więc tym bardziej liczymy na waszą obecność, wsparcie i doping! ;)

Sobota: Mistrzostwa Podlasia w bulderingu ( BaldChallenge #6 )
Niedziela: Wielki Finał ligi baldchallenge.

Więcej szczegółów już niedługo!

26/03/2015

Zapraszamy bardzo serdecznie na spotkanie organizacyjne KW Grań, które odbędzie się dnia 26 Marca o godzinie 18:00 w sali 134A na wydziale Budownictwa i Inżynierii Środowiska. Spotkanie przeznaczone jest dla nowych osób, które chcą dołączyć do klubu oraz zacząć swoją przygodę ze wspinaczką. Omówimy działalność klubu oraz plan działalności na trwający już semestr.

Nadszedł ten czas, w którym wszyscy jesteśmy w swoich domach - najedzeni, czyści i już powoli wracamy do małej rutyny. C...
18/01/2015

Nadszedł ten czas, w którym wszyscy jesteśmy w swoich domach - najedzeni, czyści i już powoli wracamy do małej rutyny. Choć, nim do niej wrócimy warto przypomnieć sobie miniony tydzień.

Wspólnie spędzony tydzień w 12-sto osobowej ekipie przypomniał mi trochę moje młodzieńcze obozy, lecz na żadnym z nich nie trzymałem kija przewodnika. Skład był rozłożony równo, po sześć osób z Uniwersytetu Medycznego pod przewodnictwem prezesa Michała Sosnickiego i sześć osób z KW Grań pod moimi skrzydłami. Bywało ciężko, warunki atmosferyczne i górskie ukształtowanie terenu dawały w kość na podejściach, zejściach, graniach a nawet na prostej drodze do Moka.

Tatry nas nie zawiodły, od samego początku mieliśmy piękną pogodę. Wystartowaliśmy wieczorem w niedzielę 4.01 a w godzinach popołudniowych następnego dnia, podchodząc niebieskim szlakiem przez Boczań, byliśmy już zameldowani w Murowańcu.

Zapraszam wszystkich do mojej długiej, subiektywnej relacji:

Kolejnego dnia z pełną werwą napalony na górskie szczyty, zatrzymałem się w holu schroniska i drapiąc się po głowie mówiłem w myślach – gdzie my do cholery pójdziemy? przecież jest 2 lawinowa… Wielką pomocą okazał się kontakt z Toprowcami. Znawcy tematu jednomyślnie zaproponowali kierunek Kasprowego Wierchu przez Suchą przełęcz a następnie jak starczy nam sił i ochoty zmierzać w kierunku Świnickiej przełęczy przez Liliową Przełęcz i Pośrednią. Chcąc zyskać jak najwięcej dnia ruszyliśmy wartko tuż po 8. Pierwsza myśl, dobrze się ubrałem? Wszak nie mam doświadczenia – będzie mi za gorąco, czy za zimno? Spocę się i zmarznę czy zawrócę po kolejną parę gaci. Idę. Za mną idą moi towarzysze, bez marudzenia, szybkim krokiem, jeden za drugim. Pierwsze oznaki tego że jesteśmy w górach były na podejściu pod Suchą przełęcz. Warun dość srogi – wiało mocno, odczuwalna temperatura około 15~20 stopni poniżej kreski, podejście strome i oblodzone. W połowie drogi zdałem sobie sprawę, że miałem nosa co do ubioru – czułem komfort. Postój, nakładamy raki, zmieniamy kije na czekany i w drogę, lecz… Magdzie zimno w stopy, pytanie jak zimno? Czy grozi jej odmrożenie? Postanawiam, że zatrzymujemy się na Kasprowym, grzejemy się i decyzja w dół lub w górę, zobaczy się. Medyczni zważywszy na stopy Magdy poszli pierwsi, inżynierowie zważywszy na odciski Przemka doszli później. W różnych odstępach czasu, trzymając się w kupie spotkaliśmy się na Kasprowym Wierchu. Podejście było dość wyczerpujące i nie nagradzało widokami, lecz sytuacja się zmieniła gdy tylko ruszyliśmy dalej… W GÓRĘ. Przepiękny widok ze szlaku grani na stronę Polską i Słowacką został olśniony przez niczym nie zasłonięte słońce i towarzyszył nam już do końca dnia. Kontemplując zimowy krajobraz byliśmy ciągle poniewierani coraz to silniejszymi wiatrami aż do Świnickiej Przełęczy, brodząc czasami po pas w śniegu. W drodze powrotnej zdobyliśmy najwyższy szczyt wyjazdu czyli Pośrednią Turnię 2128 m n.p.m. parę fotek i znów w dół. Wróciliśmy szlakiem przez Liliową Przełęcz i tuż przed zmrokiem schroniliśmy się w Murowańcu. Tego samego dnia, spragnieni wrażeń wybraliśmy się w małej ekipie na nocny trekking pod Czarny Staw, na lekko i z czołówkami, które wcale nie były potrzebne zważywszy na pełnię i gwiazdy, które pięknie rozświetlały niebo. Taki był wtorek, niestety ostatni dzień w Hali Gąsienicowej.

Środa z kolei to dzień zmiany doliny i przenosiny do Moka. Wymeldować mieliśmy się do godziny 10:00, nie marnowaliśmy więc czasu, ogarnęliśmy się i w drogę. Tu wchodziła opcja przejścia przez Rówień Waksmundzką szlakiem – szlak do pokonania w 5h latem, zimą mógł okazać się nie lada trudnością z ciężkim plecakiem i zasypaną ścieżką. Wybrałem łatwiejszą drogę przez Zakopane. Urozmaiceniem powrotu był żółty szlak przez Dolinę Jaworzynki, później obiad w Grocie no i jazda busem do Polanicy. Na podejściu ciężar plecaka mocno dał mi w kość a plastikowe buty przeklinałem pod nosem cały czas. W końcu dotarłem, współtowarzysze już zjedli i czekali na resztę. I moim uszom obiło się „Bielecki tu jest”. Mieliśmy do czynienia z niewątpliwie wielką postacią polskiego Himalaizmu. Adam w wyniku pokrzyżowanych planów na K2 postanowił potrenować na tatrzańskich warunkach, parę fotek i zszedł na dół do Polanicy. Wieczorem mieliśmy przyjemność zawitać przy naszym stole Toprowca i podpytać go jak uprawiać bezpieczną turystykę wysokogórską. A pytać było o co, bo warunki stawały się coraz gorsze - już był 3 stopień lawinowy. Padło na lód.

Czwartek to dzień lodu, jeszcze obolałym krokiem przeszliśmy przez Morskie Oko i tuż za Półwyspem Miłości czekała na nas piękna Dwoista Siklawa z lodem na jeden 30m wyciąg. Dzięki sprzętowi jakim dysponowaliśmy mieliśmy okazję poczuć na własnej skórze jak to jest wbić dziabę i dostać kryształkami lodu w twarz. To był mój pierwszy raz na lodzie, gdzie szpon zamienił się w profesjonalny czekan a baletek wspinaczkowy na skorupę z rakami. Technicznie to była pewnie porażka, ale początki nigdy nie są łatwe. Reszcie szło dobrze i bardzo dobrze, niekiedy lód piszczał przez mocno wbijany czekan a niekiedy drwił, zrzucając amatora z drogi. Stanowisko dwupunktowe, oczywiście bezpieczne zamontowane na grubych kosodrzewinach, także każdy bez cienia wątpliwości mógł oddać się przyjemności pokonywania zmarzliny.

Piątek również był dniem lodu, lecz trochę innym i ciekawszym, lecz to pozostawię sobie i członkom wyjazdu.
W sobotę dzień zejścia i rozejścia się, dzień w którym odczułem ulgę, że wracamy cało i w pełnym składzie. Doświadczenie jakie nabyłem na tym wyjeździe jest niewątpliwie ogromne i dziękuję Wam towarzysze, że zaufaliście w moje umiejętności. Mam nadzieję, że ta wyprawa to dopiero początek Waszej i mojej przygody z górami.

Jeżeli tą notkę czytają studenci Politechniki Białostockiej to zapraszam do włączenia się w szeregi KW Grań. Piszcie w prywatnej wiadomości a uzyskacie wszelkie niezbędne informacje. Do zobaczenia!

Prezes Klubu Wysokogórskiego Grań
Damian Borys

Na 12-stym Krakowskim Festiwali Górskim nie mogło zabraknąć przedstawicieli KW Grań. W nielicznym trzy osobowym gronie w...
09/12/2014

Na 12-stym Krakowskim Festiwali Górskim nie mogło zabraknąć przedstawicieli KW Grań. W nielicznym trzy osobowym gronie wystartowaliśmy w piątek po południu w kierunku cieplejszych rejonów Polski, by w sobotę i niedzielę móc cieszyć się atrakcjami festiwalu.

Cel był prosty - jedziemy otworzyć nasze głowy na górski klimat. Jednak, nikt się nie spodziewał, że do głowy dołączą jeszcze inne części ciała - ręce, plecy, brzuch itp. (te najbardziej obolałe, jak się później okazało). Tym sposobem, mimo braku wcześniejszej rejestracji, dwójka członków Klubu: Kamil Matwiejuk i Damian Borys wystartowali w ostatniej, tegorocznej edycji Pucharu Polski. Niestety bez większych sukcesów, ale z bagażem doświadczenia pożegnaliśmy ścianę wspinaczkową Avatar.

Ale... zawody były tylko 'dodatkiem' do KFG, najciekawszą częścią były prelekcje i warsztaty w których uczestniczyliśmy. Razem mieliśmy sposobność wysłuchać ciekawego wykładu przewodnika i instruktora PZA Macieja Ciesielskiego nt. ekspresowego poruszania się w terenie górskim - szybka trójka, asekuracja lotna, short fixing; a także obejrzeliśmy prezentację czołowego sportowego niemieckiego wspinacza Daniela Junga - moje wspinanie sportowe. Miłym akcentem wykładów były upominki dla aktywnych słuchaczy i tym sposobem zabraliśmy do domu mały prezent :).

Podsumowując, wyjazd był nietypowy. Po raz pierwszy jechaliśmy w celu zaczerpnięcia wiedzy teoretycznej i wysłuchania tego co 'wyjadacze' mają do powiedzenia. Krótko mówiąc, było warto.

Liczę na to, że za rok spotkamy się w większym gronie.

I już teraz zapraszam wszystkich studentów Politechniki Białostockiej, którzy chcą rozpocząć swoją przygodę ze wspinaniem i nauczyć się technik linowych na co tygodniowe czwartkowe spotkania w sali 221 w DS 1 "Alfa" o godz. 20:00.

Zapraszam!
Przewodniczący KW Grań
Damian Borys

W miniony piątek, tj. 14 listopada, po raz pierwszy w tym semestrze mieliśmy okazję pobawić się technikami linowymi. Od ...
15/11/2014

W miniony piątek, tj. 14 listopada, po raz pierwszy w tym semestrze mieliśmy okazję pobawić się technikami linowymi. Od momentu, w którym padł pomysł by zjechać z akademika do momentu otrzymania na nie pozwolenia minęło sporo czasu, ale koniec końców warto było czekać! W piątkowe popołudnie uzbrojeni w liny, kaski, karabinki, wszelkie przyrządy oraz termosy z ciepłą herbatą, ruszyliśmy na dach! Piątkowa pogoda nie rozpieszczała. Było wietrznie, wilgotno i przede wszystkim zimno, lecz widoki rekompensowały w zupełności te minusy minionego zdarzenia. Po zamontowaniu stanowiska, każdy z klubowiczów mógł sprawdzić w praktyce wiedzę nabytą na warsztatach sprzętowych, zaufać linom oraz pokonać lęk przed wysokością. Cała operacja przebiegła po naszej myśli i wszyscy schodzili (zjeżdżali) z dachu cali i zdrowi.

Podsumowanie miesiąca wypada w prima aprilisowym klimacie jednak będzie ono jak najbardziej zgodne z prawdą.Marzec zaczą...
01/04/2014

Podsumowanie miesiąca wypada w prima aprilisowym klimacie jednak będzie ono jak najbardziej zgodne z prawdą.

Marzec zaczął się skromnie, bez fajerwerków. Najpierw odbyło się spotkanie aktualnych członków Klubu - Kamila, Krzyśka M., Sebastiana, Arka, Justyny, Kaśki, Krzyśka J. no i mnie; ustaliliśmy wtedy termin spotkania informacyjnego dla studentów PB - 19 marca. Zapytałby ktoś, ale po co spotkanie? Źle nam było w tym małym gronie? Otóż nie, nie było nam źle, ale każdy Klub potrzebuje nowych twarzy, nowych inspiracji a w przyszłości - nowego zarządu.

Żeby złapać jak największą ilość ryb na haczyk skupiliśmy się na tym by dotarcie do Was było w jak najszerszej postaci od plakatów poprzez wręczanie ulotek kończąc na stoisku z wspinaczkowym szpejem. I tak do spotkania... Krzysiek mówił: "przyjdzie pewnie z 10, max 15 osób", ani ja, ani nikt z aktualnych członków nie przypuszczał że sala będzie pełna (ponad 50 osób!).

I to był strzał w dziesiątkę! Rozpoczęliśmy warsztaty sprzętowe i zajęcia na ściance wspinaczkowej, uczestniczyliśmy w szkoleniu przeprowadzonym przez firmę Pajak produkującą odzież puchową, byliśmy w Twierdzy Osowiec, wspinaliśmy się na bunkry i integrowaliśmy przy ognisku. Wszystko to w ciągu jednego miesiąca a kwiecień... zapowiada się znacznie bardziej interesująco :).

Teraz jest nas około 30-stu. Około, bo ta liczba ciągle rośnie.
A nasze działania sprawią, że historia Klubu Wysokogórskiego Grań będzie pisana złotym piórem.

Damian

Adres

Wiejska 45
Białystok

Godziny Otwarcia

Piątek 19:00 - 21:00
Sobota 18:00 - 20:00

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Klub Wysokogórski Grań umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Klub Wysokogórski Grań:

Udostępnij