22/01/2021
Taniec - fajne spojrzenie i przemyślenia - zaczerpnięte z internetu
Na tańcach w mojej szkole statystycznie przypadał 1 chłopak na 5 dziewczyn. Trener robił roszady, żeby każda dziewczyna choć raz mogła zatańczyć w parze. Chłopcy woleli grać w piłkę, bo mówili, że to męskie zajęcie, a nie jakieś tam tańce...
Ale był taki jeden piegowaty, drobnej postury Marcin, który chętnie chodził na zajęcia taneczne :)
Marcin był naturalny, nikogo nie udawał, nie prężył swoich muskułów jak jego koledzy, nie pluł i nie przeklinał :) Daleko mu było do męskiego macho :D Ale mimo to zawsze miał wokół siebie wianuszek kobiet! :)
Jak on to robił?
Był zawsze uśmiechnięty i życzliwy. Umiał zagaić rozmowę i na dyskotekach tańczył z każdą dziewczyną!!! Na parkiecie czuł się jak ryba w wodzie.
Imponował tym, że nie miał kompleksów i był zawsze sobą. A przy okazji super tańczył!! :)
Poczucie własnej wartości, odpowiedzialność za to, co się robi i wykazywanie inicjatywy jest tak samo ważne w tańcu jak w życiu.
W tym tkwi też źródło męskości. Myślę też, że facet może być tak samo męski w tańcu jak w judo czy piłce nożnej. O ile jest sobą! Zgadzacie się? :)