27/08/2020
„Trzy dni deszczu” Richarda Greenberga to dzisiejsza polska prapremiera w Teatrze Warsawy. Debiutuję jako reżyser. Długo czekałem na ten moment. Ponad 14 lat temu, kiedy dostałem ten tekst z propozycją zagrania jednej z ról, postanowiłem, że wystawię go właśnie w teatrze i w ten sposób rozpocznę nowy etap w swoim życiu. Droga do realizacji tego dramatu nie była łatwa, ale się udało. Z tego właśnie powodu odczuwam ogromne szczęście i wdzięczność. Dziękuję Adamowi Sajnukowi , dyrektorowi teatru, za zaufanie i wiarę w ten tekst.
Dziękuję moim aktorom: Justynie Kowalskiej, Piotrowi Ligienzie i Maciejowi Raniszewskiemu. Kochani stworzyliście piękne, pełnowymiarowe postaci, które zapadają w pamięć. Dziękuje Wam za cierpliwość, pomoc i zrozumienie. Oddaję w Wasze ręce mój pierwszy spektakl. Wiem, że obdarzycie go opieką i miłością. I że będziecie odkrywać kolejne wewnętrzne kolory tego świata. Życzę Wam spełnienia w Waszych zawodowych wędrówkach i trzymam za Was kciuki.
Dziękuję Kasi Łuszczyk za światła. Kasiu wprowadziłaś w ten mój pierwszy sceniczny świat przepiękne odcienie, które bez wątpienia budują nastrój, i które zapamiętam do końca życia.
Dziękuję mojej przyjaciółce Annie Marii Czarneckiej za iście filmowe kostiumy. Aniu tak bardzo się cieszę, że razem debiutujemy w teatrze. Gratuluję Ci przeogromnie tej pracy i dziękuje za spokój wewnętrzny, którym się dzieliłaś ze mną w tych trudniejszych dla mnie momentach.
Specjalne podziękowania kieruję w stronę kompozytora Michała Lamży. Michale, gdyby nie Twój talent i wrażliwość na dźwięki, ten spektakl byłby zwyczajnie uboższy. Skomponowałeś magiczną muzykę, a temat przewodni przyprawia mnie o „gęsią skórkę”.
Pragnę jeszcze podziękować parze debiutantów odpowiedzialnych za scenografię. Olga Mazur i Łukasz Misztal stworzyli ten świat teatralny dosłownie z niczego. Dziękuję Wam za Wasz wkład i zaangażowanie w ten projekt.
Na koniec chce podziękować Justynie Potasiak za mega profesjonalne bycie moim asystentem i inspicjentem. Justyno wiem, jak wiele musiałaś znosić i jak wyczerpująca była ta praca dla Ciebie. Ale wiem również, a może bardziej to odczuwam niż wiem, ze ta praca dawała Ci wiele satysfakcji. Bardzo, bardzo jeszcze raz Ci dziękuje. Za wszystko.
I chyba na sam koniec końców pragnę podziękować Wam wszystkim, moim przyjaciołom i ludziom, którzy kibicowali mi i wspierali na każdym kroku. Odczuwam przeogromną wdzięczność za Wasze dobre myśli i odwzajemniam to po tysiąckroć.
Zapraszam Was do teatru na moje pierwsze „Trzy dni deszczu”. Do zobaczenia