21/07/2026
Hi everyone! 👋
Thank you for being here. 💚
I'd like to go back to Donegal for a moment.
My last two posts were a little more "boosted" than usual to reach more people. I'm not going to pretend otherwise. But I'd like to tell you how it really looked from the beginning.
Many people sent me messages or commented asking:
"Why were there so few people?"
I partly answered that in my previous post, but I think it's worth sharing the rest.
I didn't advertise this event anywhere except on this page.
Most of my followers are friends.
Some couldn't make it, some weren't interested, and for others electronic music or dancing simply isn't their thing.
And honestly, that's completely fine.
For me, Donegal has always been about the adventure.
I hope it was the same for everyone who came along.
A small gathering is easy to manage.
A bigger event is a completely different challenge.
Who will come?
What kind of atmosphere will they bring?
Will everyone respect each other and the place we're sharing?
Those thoughts have always been somewhere in the back of my mind.
Thankfully, every year it has ended with beautiful memories.
Maybe next year there will be more of us.
Maybe not.
The most important thing for me is that it stays peaceful, safe and full of good energy.
I also admit that my recent posts were written a little more with the algorithm in mind.
I thought maybe someone new would discover the music I love to play.
Because that's what this is really about.
I don't play what's currently the most popular.
Maybe that's why the audience is smaller.
Or maybe I've simply never had the courage to put myself in front of a bigger crowd.
I honestly don't know.
But I do know one thing.
I don't want to change who I am just to get more views.
Algorithms love filters, controversy and talking to the camera.
That's just not me.
I don't like illusions.
And I'm not going to become someone else just to please an algorithm.
Six years ago I started as a techno DJ.
That was the music I connected with at the time.
Over the years something changed.
I naturally found my way towards Progressive House, Organic House, Afro House and Ethnic House.
That's where I truly feel at home.
I don't copy anyone.
Because I believe the best performance we can ever give... is being ourselves.
Over the last few days I've received so many reactions and welcomed many new followers.
Thank you, every single one of you.
Not because it feeds my ego.
That chapter of my life is behind me.
What makes me happy is knowing that maybe someone will discover the music they've been looking for on this page.
For a long time now I've only played music that genuinely brings me joy.
If one of my sets makes someone's drive, walk, holiday or sunset just a little more enjoyable...
then it was worth it.
A few people have recently asked me where I play.
The truth is simple.
I haven't become well known enough for venues to even know I exist.
Or maybe this kind of music simply isn't for everyone.
I don't know.
So for now I play where I can.
On beaches.
At private events.
Or in my little studio.
Maybe one day that will change.
And if it doesn't...
I'll still keep playing.
Because this isn't just a hobby.
It's my passion.
Some people will probably read this and think:
"This guy only talks about himself."
Or maybe even:
"What an ego." 😄
But honestly...
It's not ego.
The time when I needed to feed my ego is long behind me.
Today I walk through life a little differently.
I hope you enjoyed my Donegal beach set.
And this Friday I'll be releasing another one.
This time it will be an audio set on SoundCloud.
A mix full of warm beach vibes.
I named it after one of the tracks:
Take Your Time.
Because it's more than just a title.
It's a reminder.
I've learned that rushing is rarely a good adviser.
The best things in life take time.
And when we stop rushing...
life somehow feels a little more beautiful.
If you enjoyed this post or simply like what I do...
leave something behind.
A comment, a reaction, or just say hello.
I'd really appreciate it.
Take care, and all the very best. 💚
PL
Hej wszystkim! 👋
Dziękuję, że tu jesteście. 💚
Chciałbym jeszcze na chwilę wrócić do Donegal.
Ostatnie dwa posty trochę "podpompowałem", żeby stały się bardziej widoczne. Nie będę udawał, że było inaczej. Ale chciałbym napisać, jak to naprawdę wyglądało od początku.
Wiele osób pisało do mnie prywatnie albo pod postami: „Dlaczego było tak mało ludzi?”
Po części odpowiedziałem już w poprzednim poście, ale myślę, że warto dopisać resztę.
Nie zgłaszałem tego wydarzenia nigdzie poza moją stroną tutaj na Facebooku.
Większość moich obserwujących to znajomi.
Jedni nie mogli przyjechać, inni nie chcieli, a jeszcze innych po prostu nie interesuje muzyka elektroniczna czy taniec.
I naprawdę nie mam z tym żadnego problemu.
Dla mnie Donegal to przede wszystkim przygoda.
Mam nadzieję, że dla osób, które tam były, również.
Mały event jest łatwo opanować.
Większy to już zupełnie inne wyzwanie.
Kto przyjdzie?
Z jakim nastawieniem?
Czy wszyscy będą szanować siebie nawzajem i miejsce, w którym się spotykamy?
Ten strach towarzyszył mi właściwie od początku.
Na szczęście do tej pory zawsze kończyło się dobrze.
Może za rok będzie nas więcej.
A może nie.
Najważniejsze dla mnie jest to, żeby nadal było spokojnie, bezpiecznie i z dobrą energią.
Przyznam też, że ostatnie posty napisałem trochę bardziej pod algorytm.
Pomyślałem sobie, że może akurat ktoś trafi na moją muzykę.
Bo właśnie o to mi najbardziej chodzi.
Nie gram tego, co jest obecnie najbardziej popularne.
Może dlatego zainteresowanie jest mniejsze.
A może po prostu nigdy nie odważyłem się pokazać większej publiczności.
Tego nie wiem.
Wiem natomiast jedno.
Nie chcę zmieniać siebie tylko po to, żeby mieć większe zasięgi.
Algorytmy lubią filtry, kontrowersje i gadanie do kamery.
Ja tego nie lubię.
Nie lubię iluzji.
I tego nie zamierzam zmieniać.
Sześć lat temu zacząłem grać techno.
Taki wtedy czułem klimat.
Z czasem coś zaczęło się we mnie zmieniać.
Coraz bliżej było mi do Progressive House, Organic House, Afro House i Ethnic House.
To przyszło zupełnie naturalnie.
I właśnie z tym gatunkiem czuję się naprawdę dobrze.
Nie kopiuję nikogo.
Bo wierzę, że najlepiej możemy zagrać... samych siebie.
W ostatnich dniach pojawiło się naprawdę dużo reakcji i nowych obserwujących.
Za każdą z nich bardzo dziękuję.
Nie dlatego, że karmi to moje ego.
Ten etap życia mam już za sobą.
Cieszę się z innego powodu.
Może właśnie dzięki tym reakcjom ktoś odnajdzie na moim profilu to, czego od dawna szukał.
Po prostu muzykę.
Od dawna gram tylko taką muzykę, która daje mi radość.
Mam nadzieję, że któryś z moich setów sprawi, że komuś droga do pracy, podróż, spacer albo zachód słońca będą jeszcze przyjemniejsze.
Ostatnio kilka osób pytało mnie, gdzie gram.
Prawda jest taka, że nie zdobyłem jeszcze takiej rozpoznawalności, żeby miejsca, w których chciałbym zagrać, w ogóle wiedziały o moim istnieniu.
A może po prostu na taką muzykę nie ma aż tak dużego zainteresowania.
Nie wiem.
Dlatego gram tam, gdzie mogę.
Na plaży.
Na prywatnych imprezach.
Albo we własnym studiu.
Może kiedyś się to zmieni.
A jeśli nie...
to i tak będę to robił.
Bo to jest moja pasja.
I teraz pewnie ktoś pomyśli:
„Ale ten gość pisze tylko o sobie...”
Może nawet:
„Jakie ego...” 😄
A ja odpowiem tak:
Nie.
To nie ego.
Okres, w którym ego było dla mnie ważne, już dawno minął.
Dzisiaj idę przez życie trochę inaczej.
Mam nadzieję, że spodobał Wam się set z Donegal.
A już w piątek pojawi się kolejny.
Tym razem tylko audio na SoundCloud.
Set w gorących, plażowych rytmach.
Nazwę zaczerpnąłem od jednego z utworów.
Take Your Time.
Bo to nie tylko tytuł.
To również przesłanie.
Sam nauczyłem się, że pośpiech jest złym doradcą.
Najlepsze rzeczy potrzebują czasu.
A kiedy przestajemy się spieszyć...
czas jakby płynie piękniej.
Jeśli spodobał Ci się ten post albo po prostu lubisz to, co robię...
zostaw po sobie jakiś ślad.
Będzie mi naprawdę miło.
Wszystkiego dobrego! 💚
VIBEmusic Experiences
wśród fanów
Background music Take Your Time-Deco