06/07/2026
Witajcie kochani!
STORY TIME: Perfekcjonizm to choroba i nikt mi nie wmówi, że jest inaczej... 🙈😂
Zawsze słyszę:
„Ojej, ale to super, że jesteś taki dokładny!”.
No to patrzcie na to. Wyznanie psychofana idealnych notatek czas zacząć.
Moja „zabawo-udręka” zaczęła się już w szkole.
Jeden mały błąd w zeszycie? Nie ma mowy o skreślaniu korektorem. Wyrywałem kartkę i pisałem od nowa.
Najgorzej, jak kartka była połączona z kilkoma wcześniejszymi stronami i wyrwanie jej zepsułoby cały zeszyt... Wtedy po prostu kupowałem nowy zeszyt i przepisywałem WSZYSTKO od początku.
Myślicie, że z tego wyrosłem?
Nic z tych rzeczy.
Właśnie zabrałem się za naukę chińskiego.
Żeby w ogóle zacząć, potrzebowałem długopisu idealnego. Ponieważ nie miałem pojęcia, który to, kupiłem ich... no, zobaczcie sami na filmie. Mały hurtownik.
Do tego kupiłem TRZY identyczne, czyste zeszyty. Po co? Żeby mieć bezpieczną przestrzeń na błędy i przepisywanie.
A jeśli w trakcie pisania długopis się wypisze? Nie ma opcji, że wezmę inny długopis.
Wszystko ląduje w koszu i zaczynam od zera. Syzyfowa praca to mało powiedziane!
Moim ostatecznym bossem są urzędy i kartki świąteczne. Wypisywanie dokumentów to dla mnie sport ekstremalny.
Zawsze biorę po 5 kopii na zapas, bo wiem, że jedna krzywa literka i zaczynamy zabawę od nowa. ^^
A teraz Wasza kolej na spowiedź! 🕵️♂️
Macie też takie swoje „dziwne” nawyki, rytuały albo małe obsesje, na które Wasi znajomi tylko pukają się w czoło? Piszcie w komentarzach, zróbmy sobie tutaj małą grupę wsparcia dla ludzi, którzy po prostu muszą mieć wszystko idealnie! Jak to wygląda u Was? 👇😄
Dajcie znać w komentarzach!
Najlepszego dnia ♡
🐊