02/09/2026
✨ Coś nowego na 2027… ✨
Tym razem powstaje kalendarz, który nie będzie ani typowo damski, ani typowo męski. Będzie po prostu… nasz. 😄
Każdy miesiąc to inny kawałek codzienności — trochę życia, trochę humoru, trochę charakteru, czasem odrobina miłości, a czasem klasyczne: „dobra, jakoś ogarniemy ten burdel”. 😂
Bez przesłodzonych tekstów i bez robienia z niego typowego „kalendarza dla zakochanych”. Za to z dystansem, charakterem i tekstami, w których można odnaleźć siebie… albo osobę, z którą dzieli się tę całą codzienną jazdę bez trzymanki. ❤️
Klimat znany z „Kalendarza mojej zajebistości” zostaje — będzie trochę bezczelnie, trochę motywacyjnie, czasem poleci jakieś przekleństwo, a przede wszystkim ma być prawdziwie i z humorem.
Bo życie nie zawsze jest instagramowe.
Ale najważniejsze, żeby mieć z kim się z niego pośmiać. 😄
2027 — ogarniemy. Jak zawsze. Po swojemu. ❤️