17/11/2023
Taniec ognia i gitary...
O tym, że artystyczna kawiarnia „Pod Kalamburem” (dziś Art Cafe Kalambur) w latach 80-tych i 90-tych była miejscem, gdzie spotykali się miłośnicy flamenco, o koncertach, na które tłumnie przychodzili wrocławianie, a nawet przyjeżdżali fani z całej Polski, opowiada Malgorzata Kubiak-Neifer: - Flamenco było wtedy w Polsce czymś nieznanym i fascynującym. Nasz program, stanowiący typowe dla flamenco połączenie muzyki gitarowej, tańca i śpiewu, można było obejrzeć i usłyszeć w kawiarni „Pod Kalamburem”. Zapraszani byliśmy na na wszystkie festiwale gitarowe w Polsce, do filharmonii, teatrów. Co roku graliśmy na Studenckim Festiwalu FAMA, na stworzonej przez Wojtka Ossowskiego Scenie Folkowej. A w ramach Festiwalu Jazz Jamboree ‘88 wystąpiliśmy z Witkiem Łukaszewskim w spektaklu „Czas trwania”, w reżyserii Jana Szurmieja. A jednak to do Wrocławia, do kawiarni „Pod Kalamburem” i do naszej wiernej publiczności, zawsze wracaliśmy.
Skąd flamenco w kawiarni „Pod Kalamburem”, dowiecie się już wkrótce, czytając publikację, która ma zostać wydana jeszcze w tym roku z okazji 40-lecia kawiarni. Część obejmującą lata 1982-2002 przygotowują, czyli rozmawiają, słuchają i notują: Mira Ciechowska-Nikodemska i Berenika Nikodemska. Pomysłodawcą tego projektu oraz autorem części poświęconej latom 2002-2022 jest Michal Litwiniec.
Na zdjęciu „Danza del Fuego” („Taniec ognia”) w wykonaniu (od lewej): Pawła „Pablo” Drzewieckiego (śpiew), Małgorzaty Kubiak (taniec, kastaniety), Michała Dolaty (gitara). Kawiarnia „Pod Kalamburem”, 1993 rok.
fot. Cezary Chrzanowski