03/06/2026
Nie znam się, to się wypowiem.
Najgorętszym branżowym tematem ostatnich dni jest upadek konceptu Lucky Duck Games Polska, zamknięcie linii lokalizowanych gier i zwolnienie ludzi z tym związanych. Mam kilka swoich myśli na ten temat i chociaż o to nie pytaliście, i tak się nimi podzielę.
Nie będę komentował katalogu, bo ten był dobry. Komunikacja z graczami była dobra. Marka miała silną pozycję. To wszystko super. Ale przyjrzyjmy się jakim kosztem się to zadziało. Zaznaczam - nie mam żadnych informacji niejawnych, komentarz bazuję na ogólnodostępnych jawnych źródłach.
LDG PL od lat przeinwestowywało. Patrząc na wyniki finansowe, opublikowane do 2024 włącznie, możemy zobaczyć, że wskaźniki rentowności były ujemne. Olbrzymie przychody, ale zysków z tego nie było. Czemu tak, to moge tylko zgadywać. Dużo pracowników (50-60 etatów) i pewnie ileś współpracowników musiało mieć co robić - stąd gonienie za nowymi projektami, ciągły wzrost. Niepohamowe inwestycje w nowe tytuły, zbytnie ich dopracowywanie, szerokie działania marketingowe, drukowanie zbt dużych nakładów, na rynek, który nie jest aż tak chłonny.
Dlaczego zatem Goliath kupił LDG?
Korporacje patrzą na inne tabelki. Dla korporacji liczy się przede wszystkim potencjał. Obroty LDG PL na poziomie grubych kilkudziesięciu milionów złotych to łakomy kąsek, dobra baza rozwojowa. A dodatkowo jako korporacja mają mechanizmy optymalizujące koszty. Możemy się śmiać i szydzić z korporuchów, ale tak jest, nikt nie robi bezsensowneo biznesu.
Jakie można wyciągnąć z tego wnioski?
1. Zawsze patrz na liczby. Wszystko co robisz musi w definiowalnej perspektywie czasowej przełożyć się na dochód. Nie tylko wydawane gry, ale zatrudnienie, promocje, współprace, podział zadań i każdy inny apsekt działania operacyjnego.
2. Szybki rozwój jest fajny, efektowny, satysfakcjonujący, budujący morale, ale firma nie zawsze będzie się rozwijać. Tempo może się zmieniać, rynek może się zmieniać. W krótkim terminie można podejmować ryzykowne decyzje, ale nie da się tego utrzymywać latami. Co zrobisz jak rozpędzona wyścigówka wjedzie na szutrową drogę? Nie wyhamujesz odpowiednio szybko.
Czy praktyczny upadek LDG PL oznacza coś dla MeepleMood?
Jasne, że potencjalnie może! Mniej gier na rynku, to szansa na sprzedanie moich. Są do rozdrapania dobre licencje. Byli pracownicy trafiając na rynek mogą obniżyć ceny współprac. Poza tym każda upadłość pomaga uczyć się branży jako takiej.
Jako graczowi szkoda mi fajnego wydawnictwa. Jednak ja coraz mniej patrzę z perspektywy gracza.