18/10/2021
Opowiadam o Dubaju, to moja specjalność.
Na co dzień jestem przewodnikiem, choć ostatnio czuję się trochę bardziej jak wojownik. Prowadzę ciężkie walki na kilku frontach np. dość dużo wojuję z czasem i niestety, ale drań ciągle ze mną wygrywa.
Jednak moją główną wojną, jako kobieta - ‘dziewczyna z Dubaju’, jest nieustanna walka z tymi wszystkimi idiotyzmami, które opowiada się w Polsce o ZEA.
Cycki mi opadają, jak czytam coraz to grubsze bajki. Jak już wyczerpali temat dziewczyn, to zaczęli się czepiać kanalizacji?! Jak desperacko trzeba szukać atencji, żeby babrać się w głownie i to dosłownie?!
Moja praca sprowadza się ostatnio do tłumaczenia, że Dubaj ma kanalizację, i że w korkach stoimy niestety, rozczaruję Cię - nie przez szambiarki. Dużo mówię też o tym, że nie wszystkie kobiety mieszkające w Dubaju muszą zarabiać na życie jako Panie do Towarzystwa.
Z jednej strony w sumie dobrze, że wszyscy o to pytają. Przynajmniej jest okazja to sprostować. Szkoda tylko, że js w ogóle muszę to prostować.
I możesz mi wierzyć lub nie, ale ja naprawdę mam całą masę ciekawszych historii do opowiadania o tym miejscu. Dubaj ma znacznie więcej do zaoferowania, niż te wszystkie kontrowersje. Wystarczy dać mu szansę.
Nie wiem, czy wiesz, ale nie wszystko co piszą w książkach to prawda, choć autorzy zawsze zaklinają się w wywiadach, że jest inaczej.
Ludzie to kłamczuszki, a przy tym papier wszystko przyjmie. A gdy dodasz do tego jeszcze wysokie słupki sprzedaży i ogromne profity finansowe, to wierz mi - prawda schodzi na dużo dalszy plan.
Autorom płaci się za koloryzowanie, uogólnianie i ubieranie tych bzdur w piękne, lekko czytające się historie. Prawda nie jest sexy, jest dużo mniej kontrowersyjna, bardziej nudna i prozaiczna.
Nie twierdzę, że Dubaj jest święty, ale które miasto jest?
Ciekawe, czy jakby napisać podobna książkę ale zatytułować ją np. Dziewczyny z Trójmiasta, albo Jak podrywają Gdynianie?, Jestem córką biznesmena z Pucka?, czy też Gdańsk - prawdziwe oblicze - ciekawe czy wtedy te historie też by się tak dobrze sprzedawały.
A może jednak Dubaj w tle dodaje pikanterii całej opowieści? Co o tym sądzisz? Czytałabyś takie tytuły?