30/04/2026
Skrócony rozkład jazdy od Gig Patrol - Wrocław, pełna lista jak zwykle na www.altmusic.wroclaw.pl oraz na profilu GP.
⚠ GIG PATROL POLECA: MAJ 2026 ⚠
Kwiecień był dla nas trochę wolniejszy, ale i ciężko było dobić do marcowej poprzeczki, która zmiatała nas z planszy zarówno częstotliwością, jak i jakością występów które zobaczyliśmy. Nie oznacza to, że było źle, ale pierwsza połowa maja w porównaniu do kwietnia wrzuca nas na znacznie wyższe obroty!
A lecimy od pierwszego weekendu – dla Wrocławia to zazwyczaj czas Gitarowego Rekordu Guinnesa oraz 3-majówki. Ta druga uległa, jak już wiemy, znacznej restrukturyzacji, a to, co zostało z tamtejszych koncertów, rozlokowano po większych wrocławskich klubach. My i tak polecamy zejść do podziemi. Jeżeli jeszcze są wejściówki, warto zajrzeć 1go maja do Klub Szalonych, gdzie odbędzie się release party najnowszej EPki Grimoire, a towarzyszyć im będzie wrocławska (nie poznańska!) Zgnilizna. Po dobry metal warto udać się tam, jak również następnego dnia (2.05) do Transformator, gdzie zagra wyczekiwana we Wrocławiu grupa 1914. W towarzystwie KATLA i Orbstruct szykuje się wieczór nabity metalem z gatunków death, black oraz doom. Pierwszą sobotę maja uświetni też F—k Ageism Fest, z pięcioma szybkimi uderzeniami z nurtów screamo, powerviolence, d-beat oraz crust. Impreza odbywa się w Centrum Reanimacji Kultury.
Po weekendzie się nie zatrzymujemy – i tak już 5go maja możemy polecić organizowany przez Soulstone Gathering występ psychodelicznej grupy Dirty Sound Magnet w Klub Łącznik. W tym samym klubie dzień później, 6.05, cztery metalcore’owe strzały – Opal In Sky, Sharks In Your Mouth oraz polskie Protect This City i Netherless. Wild Bread zadbał tutaj bardzo ładnie o fanów breakdownów, gorąco zapraszamy! Następnego dnia, 7go maja, polecamy zajrzeć do Art Cafe Kalambur, gdzie wystąpią zespoły Bazgrołki oraz Black Mynah. Warto zajrzeć, jeżeli lubicie noise, shoegaze oraz szeroko rozumiany odlot.
Następny akapit nie może się rozpocząć inaczej, niż od zrobienia hałasu dla Behind The Mountain Rec. Do Wrocławia sprowadził on nam, własnymi ręcyma, aż 14 zespołów z nurtu death metalu i najbliższych okolic, w tym takie perły jak Dead Congregation, Undergang czy Phrenelith. 8 i 9 maja Klub Łącznik będzie trząsł się od najmocniejszych ciosów prosto ze światowego podziemia, kto zdążył z biletem – ma się z czego cieszyć. A spóźnionym, albo tym którym muzogodzin spędzonych na metalu śmierci będzie wciąż za mało, polecamy niepisane po-festowe poprawiny z Abyssal i Carcinomą. 13 maja, organizator ten sam, stężenie death metalu w powietrzu równie wysokie, zmienia się jedynie miejsce akcji na
Klub Muzyczny Liverpool. Tam też w czasie DINTE będą działac lokalsi z Halnego, Leprozorium, Charnel i Deacon, także jeżeli lokalna scena jest bliżej Waszym sercom niż zagraniczna – 8 maja warto wpaść na Świdnicką.
Długi akapit nam wyszedł o death metalu, ale spokojnie, w innych gatunkach też się dzieje. Z ciekawych koncertów koniecznie należy wspomnieć o dawno niewidzianych Sztyletach, którzy świeżo po wydaniu kosmicznie dobrej post-hardcore’owej płyty „Wszystkie rany niezabliźnione” zagrają 9 maja na CRK w towarzystwie również wyczekiwanego we Wro hałasiarskiego Allarme i dobrze znanych lokalsów z punkowego Seksu w czasach wojny. Tego samego dnia gratka również dla tych, którym serce bije bardziej chłodnym, industrialowym rytmem. Powraca bowiem Niezależna Nowa Fala, w której czwartej odsłonie zobaczymy Higienę, undertheskin oraz Adama Rå. Będzie to udany wieczór z muzyką na żywo oraz sztuką szeroko pojętą, także warto 9.05 zajrzeć do Centrum Kultury Nowy Pafawag.
Następne dni również nie pozostawią nas bez miłych dźwięków. 10.05 do Wrocławia powróci Kirszenbaum, ponownie podejmujący Dziady i Koktajle Koktajle i dalej proklamujący rave macabre, anti-folk oraz Wyspiańskiego na mefedronie. A skoro już jesteśmy w tematach narkotycznych, to proponujemy Wam koncert, który zapewni dobry odjazd bez żadnych używek. A zagra go David Doubek, znany szerszej publiczności jako Ventolin, który już 11 maja powróci do Wrocławia, prezentując swoją kwaśną, ale bardzo pozytywnie humorystyczną elektronikę w Klubie Szalonych. Kto go widział w ostatnich latach na scenie chociażby Akademii ten wie, że na tego czeskiego artystę zdecydowanie warto wpaść!
Uff, najintensywniejsza część miesiąca za nami. Później będzie trochę wolniej, ale nie bez atrakcji. I tak, 15go maja klub Łącznik stanie się miejscem Liturgii Zniszczenia, gdzie zagrają Wam Azels Mountain, Waśń oraz Pokuta. Warto sprawdzić, jak będzie się prezentował ten zbiór dolnośląskich, black metalowych zespołów. 16go maja do Liverpoola z kolei powróci cykliczna impreza Castle Party In The Club, która przed lipcowym powrotem na zamek zafunduje Wam rozgrzewkę z Hinfort, Saigon Blue Rain oraz Cabaret Grey.
Kolejnym interesującym nas punktem miesiąca będzie powrót Wild Bread Festa – nie było w 2025, ale w 2026 wraca ze zdwojoną siłą, i to dosłownie, bo festiwal ponownie podzielony jest na dwa dni zabawy. 22 maja będzie dniem punk rocka odmienionego przez różne przypadki, a wystąpią tam Bujaturla, Pretensje, Hitmen oraz również we Wro wyczekiwany Powerplant, który na ostatniej płycie w ogóle poszedł w bardzo sympatycznego death rocka! Meldujemy się stuprocentowo na CRK, tak samo jak dzień później, gdzie Wild Bread Booking zaprasza na drugą część festiwalu, tym razem pod znakiem hałasu. 23.05 będzie można zobaczyć Dolę, Bother, Guantanamo Party Program oraz belgijskie Youff, czyli klimaty sludge’owe, postowe i „koniecznie weź zatyczki”-owe. Będzie głośno, i bardzo dobrze, nie możemy już się doczekać!
I tym sposobem zbliżamy się do końca naszych majowych rekomendacji, a kończymy w bardzo dobrym stylu. Zaczynamy od ostatniego „fan favourite”, czyli wspólnej sztuki Peacemakera, HeadUp, CZOUGu oraz ODYUM – hardcore, groove metal i sludge w dniu 23 maja do złapania w Klubie Szalonych! Tymczasem kilka dni później (28 maja), jeżeli pogoda dopisze, to na Ogródku, czyli barze plażowym przy klecińskiej pętli, wystąpią dobrze znani jazzowi lokalsi z kolektywu Błoto. W piątek, 29go z kolei Klub Szalonych ponownie leci nieszablonowo i zaprasza na występ Tenemika, określanego przez samych twórców jako krautdub. Z odsłuchów zapowiada się jak koncert jedyny w swoim rodzaju. A taki też będzie 30go maja w
Nietota, gdzie wystąpią przedstawiciele różnych fal muzyki emocjonalnej: for example john, The Yacht Club, ostatni kontynent oraz Worms of Senses. Podoba nam się ten skład i postaramy się zameldować również i tam!
Konkludując, miesiąc, za który możemy ręczyć, że jest na czym ucho zawiesić. Dominuje metal i inne szeroko pojęte ciężkie brzmienia, ale w innych kwestiach alternatywnych w dalszym ciągu się dzieje i warto zaglądać, co w klubach muzycznych piszczy. Oczywiście, jeżeli macie na oku inny koncert, którego nie uwzględniliśmy, dajcie nam znać w komentarzu. Tam umieścimy też naszą klasyczną, comiesięczną rozpiskę. Widzimy się na mieście!