27/07/2026
DZIĘKUJEMY! PO PROSTU K***A DZIĘKUJEMY!
Gdy w październiku zabieraliśmy się za organizację tegorocznej edycji Ataku Szczurów, to bez wstydu przyznamy, że porywaliśmy się z motyką na słonce. Przeskok z koncertu klubowego na 3-4 kapele na finalnie 14 kapel to jak latać na lotni bez lotni. Niemniej musicie się z nami zgodzić - UDAŁO SIĘ.
W pierwszej kolejności dziękujemy creme de la creme tego spędu czyli: Aquilla, Diving Stove, Frenatron, Frightful, Leprozorium, Odium Humani Generis, owls woods graves, R.I.P., Species, The Chained, Torpor, WielkiMrok oraz Witch C**t! Każdy koncert dopeirdolony, same zajebiste mordeczki i serio man, trudno będzie podobnie równy skład zmotać następnym razem.
Wielką rolę w sukcesie odegrała też Anna Birecka-Małż - wszystkie piękne grafiki, które widzieliście w oczekiwaniu na fest to jej robota i bądźmy szczerzy - chuja byśmy bez niej zrobili.
Czapki z głów dla Pawła Drygasa za zaufanie nam, totalny luz i pełen angaż w wydarzenie oraz w ekipę techniczną - Dawidowi Lewandowskiemu za kozak nagłośnienie, Jakubowi Jakonisowi za sprawienie, że wszyscy na scenie czuliśmy się jak w domu i Basia Matczak, za upiększenie nas wszystkich swoim światłem.
Nie ogarnęlibyśmy też tego wszystkiego bez naszej wspaniałej ekipy (niestety nie wszyscy uchwycili się na zdjęciu). Wojtek, Kacper, Ula, Masa, Miko, Gracjan, Młody, Beta, Doma, Adaś - jesteście niezastąpieni.
Gratki też dla wszystkich naszych dodatkowych atrakcji, Denielowi, Berenice i Dominice za ekstremalne dziaranie, Pauli i Aśce za dostawę dripu oraz ekipie Godz Ov War za zrobienie najbardziej gibkiego szpagatu w historii między dwoma miejscówami.
Podziękowania też dla naszego wsparcia medialnego - Grześka z Magazynu Wzrock, Michała z Gig Patrol oraz Kamila z Czwórki. Keep it up!
Nie omieszkamy też nie wspomnieć, o ogromnej pomocy, jaką otrzymaliśmy od Left Hand Sounds, szczególnie w dziedzinach marketingowo-nudnych.
Last but not least: WY!
Naprawdę to nas rozjebało najbardziej. Taki tłum ludzi, sold out, każdy maniac i jednocześnie tak do końca utrzymana ziomalska atmosfera. Mimo takiego scenicznego rozpierdolu pokazaliście klasę, robiliscie kocioł na każdym koncercie ale poza nimi full kulturka. Wasze liczne przybycie do nas oraz do Festiwal Czarne Rewiry (buzi ;*) tylko utwierdza nas w przekonaniu, że ta scena tętni życiem i ze warto ładować w to tyle starań.
I tak. Widzimy się za rok.
Jeszcze nie możemy powiedzieć kiedy, ale na pewno latem i na pewno nie wtedy kiedy Czarne Rewiry (śpijcie spokojnie, teraz komuś innemu będziemy dokuczać).
Plany mamy jeszcze bardziej ambitne, nasłuchujcie więc kanałów.
POZDRO,
Grimoire