Podwórko

Podwórko Julka, Antek i Majka piszą, jak jest.

Dziś jestem obrażona na mamę, siedzę sama w pokoju z Puszkiem i do nikogo się nie odzywam. Kiedy wróciłam do domu ze szk...
22/12/2022

Dziś jestem obrażona na mamę, siedzę sama w pokoju z Puszkiem i do nikogo się nie odzywam. Kiedy wróciłam do domu ze szkoły mama nakrzyczała na mnie, że dostałam jedynkę z matematyki. A za to, że dostałam też szóstkę z religii już mnie nie pochwaliła! Potem jeszcze nakrzyczała na tatę za to, że kiedy o tym usłyszał zaczął się śmiać i powiedział „Tak trzymaj kochanie! Rośnie nam nowy minister edukacji!”.

Nie rozumiem o co mamie chodzi. Co jest takiego złego w byciu jakimś ministrem? To chyba dobra praca, a jeśli rzeczywiście nie trzeba do tego się dobrze uczyć to tym lepiej. Muszę się dowiedzieć więcej co taki minister robi.

Zresztą ta cała matematyka i tak mi nie będzie do niczego potrzebna, bo nawet jak nie będę ministrem, to chcę być weterynarzem i leczyć króliki. Ciekawe czy można być ministrem od królików… Słyszałam jak kiedyś tata mówił, że narobili tak dużo tych ministrów, że niedługo będziemy mieli ministrów nawet od…i tu powiedział brzydkie słowo, więc go nie napiszę. Ale skoro tak jest, to dlaczego nie miałoby być ministra od królików? Myślę, że byłabym w tym naprawdę dobra, a o królikach wiem już bardzo dużo, więc może w ogóle mogłabym już nie chodzić do szkoły? Tylko mama się pewnie nie zgodzi…

Jestem Maja i mam 10 lat. Do Wrocławia przeprowadziłam się w zeszłym roku, bo rodzice znaleźli jakąś lepszą pracę. Nie z...
20/12/2022

Jestem Maja i mam 10 lat. Do Wrocławia przeprowadziłam się w zeszłym roku, bo rodzice znaleźli jakąś lepszą pracę. Nie za bardzo mi się to podoba, bo nikogo tu nie znam, a wszystkie moje koleżanki zostały w Kielcach. Mam jeszcze młodszego brata, Janka, chociaż wolałabym mieć siostrę, bo z chłopakami ciężko się dogadać, zwłaszcza młodszymi. Pytałam mamy czy nie mogłabym mieć siostry ale mama mówi, że teraz nie są dobre czasy na rodzenie dzieci. Chciałam żeby mi wytłumaczyła dlaczego, ale podobno jestem za mała i zrozumiem za parę lat jak będę starsza. No tylko wtedy już będzie za późno żeby mieć siostrę, dlatego próbowałam namówić rodziców na psa. Na to też się nie zgodzili. Tata mówi, że pies to za duży kłopot w mieszkaniu, a poza tym zjadłby Puszka.

A, bo nie mówiłam, że mam jeszcze królika. Puszek nie jest taki fajny jak pies bo nie chce się uczyć sztuczek, w dodatku wszystko gryzie i trzeba na niego bardzo uważać. No i wszędzie zostawia bobki. Ale mama mówi, że Puszek to bardzo dobra inwestycja, bo wszystko drożeje i może niedługo nie będzie nas już stać żeby kupić mięso, ale przynajmniej będziemy mieć pasztet na święta. Nie lubię jak tak mówi, ale wiem że żartuje. Mama nie skrzywdziłaby sama żadnego zwierzęcia, nawet pająki każe zabijać tacie. Zresztą ona już prawie w ogóle nie je mięsa. W telewizji mówią, że mięso jest niezdrowe i lepiej jeść zdrową żywność, taką gdzie jest dużo ryżu i różnych warzyw. Czasem się z tatą kłócą, bo mama mówi, że tata mógłby przestać jeść tyle mięsa, a tata mówi, że te mamy zdrowe rzeczy kosztują więcej niż jego kiełbaski i trzeba ich zjeść więcej żeby się najeść. Ja tam nie wiem kto ma rację, ja i tak lubię tylko frytki i naleśniki. Nie wiem czy są zdrowe, ale przynajmniej są pyszne i pięknie pachną. A w życiu (tak mówi tata) kiedy nie wiesz którędy iść, kieruj się nosem.

Dzwonek. Pan od historii wbiega do klasy nieco spóźniony i oznajmia nam, że dziś zamiast normalnej lekcji na prośbę kura...
25/11/2022

Dzwonek. Pan od historii wbiega do klasy nieco spóźniony i oznajmia nam, że dziś zamiast normalnej lekcji na prośbę kuratorium będziemy wypełniać ankietę. Nieco zakłopotany zaczyna rozdawać nam druki.
- Panie psorze, co to są embriony?
- A co to znaczy, że coś jest gwarancją moralności?
Padają pytania z sali, a zakłopotanie na twarzy nauczyciela szybko zmienia się w rozbawienie. Cierpliwie wyjaśnia nam pojęcia, które - zdaniem autorów badania - powinien rozumieć każdy trzynastolatek i nawet nie próbuje ukrywać, że nie traktuje tej inicjatywy ani trochę poważnie. No to zaczynamy…
Mocny alkohol? Jasne, piję codziennie. Papierosy tradycyjne? Odpalam jeden od drugiego. W przerwach między oglądaniem pornografii i masturbowaniem się palę marihuanę. Używam też narkotyków innych niż ma*****na oraz, oczywiście, dopalaczy. Gdy jakimś cudem nie jestem na haju, zakładam wyzywający ubiór i podejmuję zachowania seksualne w miejscach publicznych. Chłopaki w ławce za mną też bawią się świetnie. Kazik zaznaczył, że jest uzależnionym od hazardu ekofaszystą. Antek zadeklarował się jako wrogi Kościołowi Katolickiemu wyznawca islamu. Jeśli w ankiecie zadają głupie pytania, to chyba możemy wpisać głupie odpowiedzi?

Moja ciotka Dorota jest wiedźmą. Nie to, że jest wredna czy niemiła, naprawdę jest wiedźmą. Ma szklaną kulę i czarnego k...
23/11/2022

Moja ciotka Dorota jest wiedźmą. Nie to, że jest wredna czy niemiła, naprawdę jest wiedźmą. Ma szklaną kulę i czarnego kota. Zawsze, gdy widzę stary, pożółkły szyld
“Wróżka Dorota
Przepowiadanie przyszłości, tarot, naturoterapia”
ciarki przechodzą mi po plecach. A dziś mam do niej iść, mama wysłała mnie po jakieś zioła dla siostry.
- Jak się ma nasza mała Ania?
- Doskonale, ciociu. Nogi goją się świetnie, sis dużo ćwiczy i nawet stawia już pierwsze kroki.
- To dobrze, to dobrze - kiwa głową z zadowoleniem i podaje mi małą, papierową torebkę:
- Teraz musi oczyścić organizm: codziennie rano szklankę naparu z jednej łyżeczki - dodaje.
- I nie stanie się nic złego?
Po poprzedniej kuracji ciotki Doroty sis dostała drgawek i wylądowała w szpitalu. Choć trzeba przyznać, że ostatecznie tamta terapia wyszła jej na dobre: okazało się wtedy, że wrodzona wada Anki to ciekawy przypadek. Znaleźli się też chętni, by ten ciekawy przypadek leczyć: bez kolejek, formalności i przede wszystkim bez opłat. Cóż, mam nadzieję, że tym razem obejdzie się bez takich przygód.
- Bez obaw - zapewnia ciocia - po tych ziołach pacjentka odzyska wewnętrzną równowagę… i trochę częściej będzie robić siku.
Uspokojona biegnę do domu.
- Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! - wołam do księdza Marka, którego spotykam obok domu. Tak, wychodzi od nas. Najpewniej sis potrzebuje oczyścić nie tylko ciało, ale i duszę.

Wczoraj rodzice zabrali mnie na wieś, gdzie mieszka moja babcia, Aniela. Niestety, nasza Mazda się zepsuła jeszcze przed...
22/11/2022

Wczoraj rodzice zabrali mnie na wieś, gdzie mieszka moja babcia, Aniela. Niestety, nasza Mazda się zepsuła jeszcze przed wyjazdem i musieliśmy jechać pociągiem. Pociąg się spóźnił. Po dotarciu do stacji, poszliśmy na autobus. Właściwie nie jechaliśmy bardzo długo. Ale pamiętam jak tata mówił: "Mamy wysiąść na przystanku Jana Pawła Drugiego, na ulicy Jana Pawła Drugiego. Zaraz przed skwerkiem Jana Pawła Drugiego. Zdecydowanie musimy wysiąść przed szkołą Imienia Jana Pawła Drugiego. Jak zobaczymy kościół z pomnikiem Jana Pawła Drugiego, to już zdecydowanie przejechaliśmy nasz przystanek.". Nic z tego nie rozumiałem. Na szczęście tata pamiętał gdzie trzeba wysiąść. A babcia czekała na nas na przystanku!

Siedzę na fejsie i nerwowo stukam w klawisze. Jakaś Niki M pisze, że niepełnosprawne dzieci nie powinny chodzić do szkoł...
21/11/2022

Siedzę na fejsie i nerwowo stukam w klawisze. Jakaś Niki M pisze, że niepełnosprawne dzieci nie powinny chodzić do szkoły z normalnymi?! Wariatka! Tak jej zaraz odpiszę, że jej w pięty pójdzie...
- Julka, nie karm trolla!
Słyszę zmęczony, ale wyraźnie wesoły głos taty. Tato ma rację. Odpuszczę. Nie dam sobie zepsuć świetnego nastroju. A nastrój oboje mamy doskonały, bo dziś dowiedzieliśmy się, że Ania, moja mała sis, będzie chodzić! Zabieg się udał! Rzecz jasna skakać jak antylopa to ona nigdy nie będzie. Potrzebne będą kule, przynajmniej na początku. I minie jeszcze kilka miesięcy, nim pójdzie ze mną do szkoły. Ale w końcu będzie samodzielna - to najważniejsze. Na fejsa weszłam właśnie po to, by wypytać, jak można mojej Ance pomóc. I wtedy właśnie wkurzyła mnie ta głupia Niki.
- Jula, chodź proszę, pomożesz mi...
- Sekundkę, tato.
Ania urodziła się z jakąś wadą. Jest taka, jak inne dzieci, tylko nigdy nie nauczyła się chodzić. Odkąd pamiętam, mama cały czas się nią opiekowała. Nie pracowała. Rzadko miała dla mnie czas. Tata dla odmiany bardzo dużo pracował, często po 11 godzin dziennie. Też nigdy nie miał czasu. Tak się cieszę, że wreszcie będzie... normalnie?
- Jula...
- Już idę.
Tato rozpakowuje i skręca jakiś sprzęt do ćwiczeń dla Anki, biegnę mu pomóc. Narka.

Hej, mam na imię Julka i jestem zagrożeniem duchowym 👿. Tak przynajmniej stwierdził dzisiaj ksiądz Marek... i nie wpuści...
19/11/2022

Hej, mam na imię Julka i jestem zagrożeniem duchowym 👿. Tak przynajmniej stwierdził dzisiaj ksiądz Marek... i nie wpuścił mnie na chrystotekę. Buty, chodziło mu oczywiście o buty. I niech zapomni, moje glany zostają! Trudno, najwyżej nie pośpiewam sobie piosenek o Jezusie. Nie żebym specjalnie chciała, ale będą Kazik, Antek i Majka, a poza tym dziś każde zajęcie jest lepsze niż siedzenie w domu. Tam wszyscy jak na szpilkach czekają na więści, co z Anką. Bo jest szansa, że sis będzie chodzić. Napiszę do niej, może już coś wiadomo. A z Wami się żegnam, papatki.

Cześć!Mam na imię Antek. Od roku mieszkam we Wrocławiu. Urodziłem się w Warszawie, ale praca mojego taty, Andrzeja, spra...
19/11/2022

Cześć!
Mam na imię Antek. Od roku mieszkam we Wrocławiu. Urodziłem się w Warszawie, ale praca mojego taty, Andrzeja, sprawiły że musieliśmy przenieść się do Wrocławia. Nie podobało mi się to. Ale nikt mnie nie słuchał. Zatem w zeszłym roku, razem z mamą i naszym psem przenieśliśmy się do Wrocławia.
Mam starszego brata, Marcela. Marcel już od dawna nie mieszka ze mną i z rodzicami. Czasami odwiedzał nas w Warszawie, ale w teraz mieszka w Anglii, w Bristolu. Leczy zwierzęta, a w Anglii jest bardzo wiele chorych zwierząt. Wydawało mi się, że w Polsce też jest bardzo wiele chorych zwierząt i nawet zapytałem Marcela dlaczego leczy te zwierzęta w Anglii a nie w Polsce. Ale co mi odpowiedział - napiszę Wam potem. Kiedyś Marcel przyjechał do nas do domu, przedstawił nam swojego bliskiego kolegę - Michała. Dostałem 200 funtów - z Królową (pokazałem Kazikowi następnego dnia!). Bardzo lubię swojego brata!
Mój tata, po przeprowadzce, zapisał mnie do szkoły - SP imienia Jana Pawła Drugiego. Bardzo szybko zaprzyjaźniłem się z Kazikiem (już pisałem o nim!) oraz Julką. Oni znali się wcześniej. Chodzimy do jednej klasy.

Address


Website

Alerts

Be the first to know and let us send you an email when Podwórko posts news and promotions. Your email address will not be used for any other purpose, and you can unsubscribe at any time.

  • Want your establishment to be the top-listed Arts & Entertainment?

Share