12/07/2026
Dzisiaj mija 18 lat od dnia, w którym powiedzieliśmy sobie „tak”.
A to zdjęcie? Jest dużo starsze.
Zrobił je mój Tata podczas naszych pierwszych wspólnych wakacji na Mazurach. Mieliśmy wtedy po 16 lat, siedzieliśmy na łódce i nie mieliśmy pojęcia, że po ponad trzydziestu latach będziemy wracać do tego jednego kadru z takim wzruszeniem. Nie pamiętam już nawet, czy Tata powiedział: „spójrzcie tutaj”, czy po prostu nacisnął spust migawki w idealnym momencie. Wiem tylko, że z tamtych lat zostało nam bardzo niewiele wspólnych zdjęć. Może właśnie dlatego każde z nich ma dziś dla nas tak ogromną wartość.
Lubię do nich wracać. Nie dlatego, że byliśmy młodsi. Ani dlatego, że wyglądaliśmy inaczej.
One przypominają mi coś dużo ważniejszego. Że czas potrafi zmienić prawie wszystko, ale nie musi zmienić tego, co najważniejsze.
Dzisiaj wyglądamy inaczej. Chociaż... mam wrażenie, że z Józkiem jest trochę jak z dobrym winem. 😉 Ale to, co najważniejsze, w nas obojgu nie zmieniło się ani trochę.
Patrzymy tutaj prosto w obiektyw, ale kiedy oglądam to zdjęcie, wcale nie widzę aparatu. Widzę nas. Takich, jakimi wtedy naprawdę byliśmy. Jest w tym przytuleniu jakaś szczerość, której nie da się ani zaplanować, ani wyreżyserować. I chyba właśnie dlatego po tylu latach to zdjęcie jest dla nas tak bardzo ważne.
Czasami ktoś pyta nas, jaki jest przepis na udany związek.
Nie wiem, czy w ogóle taki przepis istnieje.
Wydaje mi się, że bardziej od wielkich deklaracji liczy się codzienność. To, że każdego dnia wybierasz tę samą osobę jeszcze raz. Że zauważasz drobiazgi i dziękujesz za rzeczy, które z zewnątrz wydają się oczywiste. Że szanujesz ją również wtedy, kiedy się z nią nie zgadzasz. Że czasami odpuszczasz, zamiast koniecznie postawić na swoim. Że z czasem niedoskonałości przestają być wadami, bo są po prostu częścią osoby, którą kochasz.
I chyba pomaga też to, że do dzisiaj potrafimy zachowywać się jak nastolatkowie. Bywamy postrzeleni, śmiejemy się z rzeczy, które bawią tylko nas, wygłupiamy się, tańczymy w kuchni i nadal bardzo lubimy się przytulać.
ciąg dalszy w komentarzu…