After years of performing with other artists as a session guitarist, he started writing his own songs. Some say it’s a kind of dystopian blues, maybe good tunes to hit the end-of-the-world party playlist. M made his debut with “Broken Songs”, an album released in 2022. He was joined by some of the best improvising musicians on the planet: Steve Swell on trombone, Ben Stapp on tuba, Marco Colonna o
n saxophones and flutes and Fred Lonberg-Holm on cello. Rumour says that in daylight M turns into another person and goes by the name Marcin Olak, an improviser, composer, educator and guitarist. Unsuspected of being M he played on the most important Polish jazz and avant-garde festivals and made numerous recordings as a session musician. Kind of dr Jekyll and Mr Hyde thing.
-----------------------------------------------------------------
M to singer-songwriter, przemykający się po obrzeżach warszawskiej sceny niezależnej. Po latach spędzonych na scenie jako instrumentalista i muzyk sesyjny zaczął pisać włąsne piosenki. Taki dystopijny blues. Albo playlista na imprezę z okazji końca świata. Jak wolisz. Zadebiutował w 2022 albumem "Broken Songs". Na płycie dołączyli do niego koledzy, jedni z najlepszych muzyków awangardowej sceny nowojorskiej: Steve Swell na puzonie, Ben Stapp na tubie, Marco Colonna na saksofonach i flecie i Fred Lonberg-Holm na wilonczeli. Plotka głosi, że w równoległym wszechświecie żyje inna wersja M, znana jako Marcin Olak. To improwizator, kompozytor i gitarzysta. Ponoć prowadził swoje zespoły na najważniejszych festiwalach jazzowych w Polsce, nagrywa jakieś płyty ze swoją muzyką, pracuje też jako muzyk sesyjny. Kto by pomyślał?