25/02/2026
Dzisiaj przedstawiam drugą część wystawy z pozostałymi dwoma pracami , które również zostały poddane interpretacji przez algorytm. W sumie do procesu zostały wykorzystane cztery prace malarskie ,specjalnie wykonane pod projekt , w formie jak najbardziej bezpostaciowej i kubistycznej , aby algorytm działał w sferze abstrakcyjnej. Na podstawie tych prac zostało wygenerowanych 12 obrazów cyfrowych zgodnie z założeniem. Prace cyfrowe nie powielają jedynie formatu , chodziło o optymalne kompozycje , w większości kwadrat. Podobnie jak w prezentowanej pierwszej części widać tendencje do pogłębiania kolorystyki i światłocienia a w kilku przypadkach rozbijanie kompozycji .Wniosek jest taki że dopóki algorytm karmi się obrazem poglądowym , jest w stanie generować w zasadzie nieskończone kombinacje , natomiast nie panuje nad kompozycją , gdzie odsetek interesujących (moim zdaniem) wyników jest kilka procent , choć w tym zawierają się również bardzo udane interpretacje. Czy algorytm może poprawiać obraz obrazem , będąc jednocześnie krytykiem i interpretatorem ? Do pewnego stopnia tak , choć cięgle w formie przypadku zależne od zasobu pamięci i mocy przeliczeniowej. Dlatego uważam że paradoksalnie może najbardziej pomóc artystom już ukształtowanym z dorobkiem , którzy chcą odświeżyć styl w ramach eksperymentu. Dla początkujących może to być narzędzie destrukcyjne , w tym sensie że może narzucać podejście i pomysł z zasobów ogólnych , co samo w sobie jest już mało kreatywne.