12/08/2026
Miało być czarownie.
Kadzidła, szałwia, wrotycz, hibiskus i masa innych ziół dla zapachu i koloru.
Chciałam połączyć różne kolory wosku w piękne wręcz magiczne świece.
Wyobrażenia kontra rzeczywistość.
NIBY KIEDY TEN WOSK STAJE SIĘ PLASTYCZNY???
Kolejne próby przyniosły; pomieszanie kolorów, zanik ozdób, rezygnację i poszukiwania ładnych słoiczków aby zrobić cokolwiek.
Gdy po raz enty zdejmowałam wosk z papieru aby go roztopić okazało się, że się nie kruszy.
Moje pierwsze idealnie nieidealne świece.
Katarzyna Pieczyrak wielkie, wielkie dzięki za wosk, za arkusze i możliwość dobrej zabawy.
Jeszcze sporo wosku mi zostało więc będą kolejne próby.