07/04/2025
#40 recenzja
Veronica Taylor Moore
Najdłuższa recenzja, ale warto przeczytać, bo prawdopodobnie finalna.
Czasami znajdzie się w życiu ktoś tak zjebany, że aż trzeba wyjść z emerytury. Jesteśmy kulturalni, więc z Weroniki Murskiej od roku śmiejemy się prywatnie.
Czekaliśmy w sumie, aż założy najgorszy zespół w historii, ale robi dramy, więc się chyba nie doczekamy. Na szczęście ma masę „muzycznego” kontentu, bo wrzuca mega śmieszne covery, ale najpierw niech będzie o tym co odjebała.
Mur się zesrała wczoraj w poście do starej piekarni, płakała tam na właściciela, że hurr durr straszny pan Maciej to furiat antagonista, bez powodu ją wyrzucił z klubu! Ona jest stałą klientką i ważną osobistością, ale jak ją wyrzucili ze starej pieczary to to musi być jakaś straszna speluna i w ogóle miejsce dla patologii.
Dla nas w sumie szczecińskie piwnice to wszystko to samo, ale przynajmniej w tej nie ma Marchwiaka co pierdzi dla dziadów, a Maciej to chyba jedyna osobistość szczecińska, na którą nie mamy brudów. Jedyne co wyciągnęliśmy to jego śmieszna fotka bez koszulki, więc chyba jest w porządku, pracowników też traktuje normalnie z tego co widzieliśmy.
Wracając za to do tej d***lki, bo jej się nazbierało, ona jest głównym powodem tego, że nam się już nie chce robić recenzji, bo odpierdala coś żałosnego co miesiąc, i co miesiąc byśmy musieli o niej pisać.
Sporo ludzi zaczęło ją wyjaśniać w jej komentarzach, co jest swoją drogą prawdą. Sama od roku wrzuca filmiki z koncertów, gdzie widać jak się zachowuje.
Typiara łazi na te koncerty po szczecinach, stoi gdzieś w przejściu, albo naprawdę już przy czyimś stole, skacze jak janosik i naprawdę ostro drze pizdę. I tu nie chodzi o to, że krzyczy, ona się po prostu drze jak łoś. Na nagraniach to ją lepiej słychać niż perkusję.
Wyobraź sobie siedzieć na koncercie znajomego, nie oszukujmy się, masz trochę wyjebane i jesteś zmęczony/a po ciężkim dniu/tygodniu, ale wspierasz kolegę. Usiądziesz sobie, żeby nogi nie bolały, zamówisz piwerko i może coś do jedzenia.
A TU NAGLE JEB. Stoi ci przy stoliku jakaś typiara, kładzie się prawie w twoje jedzenie dla idealnego kadru na nagranie, a potem zaczyna skakać. Próbujesz pogadać ze znajomym i posłuchać zespołu, ale musisz przekrzykiwać randomkę, która drze ci ryja prosto do ucha.
Co do tego jej nagrywania to też jest k***a katorga. Nagrywa to sranie w jakości 144p 15 klatek, i jeszcze trzęsie tym ekranem jak paralityk. Gdyby ktoś mnie tak nagrywał to by była przeprowadzka do ciepłych krajów. Oglądać się tego nie da, słuchać też nie, ale za to wkurwia.
Najlepiej jak ona się wpycha na bar i przeszkadza ludziom w pracy, żeby mieć idealne ujęcie dirty deeds. „Barman trzymaj ten telefon i nagraj mnie jak się pędzluję do lokalsów, facet zabieraj drina z lady, psujesz kadr”.
Jest nawet legenda taka, że miała spinę z barmanem w starej. Podeszła tam i mówi mu „nagrywaj”. On tylko śmiechnął, bo myślał że to żart, ale Mur była bardzo poważna. Ogólnie biznes przez nią tracił, bo nigdy nic nie zamawia, a stałych klientów odstrasza. To barman spryciarz wpadł na pomysł „nagram ci to, ale coś zamów”. No i myślał, że wygrał, ale Mur jest chytra. „Ile za wodę?” Ten tylko spojrzał, westchnął i mówi że 1,50pln. „No to ja poproszę z kranu”.
Z tymi dirty dziads zespołem lokalskich kowerów też się k***a kręcą ostre śmieszki od dawna. W sumie nie pamiętam nawet czy robiliśmy im recenzję, ale wiadomo co to jest. Stare typy sobie grają kowery, nic specjalnego, ale nikomu chyba nie przeszkadzają.
WJEŻDŻA KSIĘŻNICZKA STAREJ PIEKARNI.
Tak jak my robiliśmy tym zespołom szydercze recenzje, tak ona całkowicie na odwrót, wachluje się tam do każdego średniego i poniżej zespołu, ale najbardziej się uwzięła na dirty dziads. Te recenzje są na jej profilu btw, warto poczytać, ostry cringe.
Łazi na każdy ich koncert, drze pizdę (oczywiście), i pędzluje ich niemiłosiernie. Na niektórych nagraniach tam nawet chodzi z jakimiś starymi babami, żeby ich cmokać w łono. Znajomych to ona chyba poznaje w sanatorium, a teksty zawsze lecą tak mocne, że nawet my nie byliśmy w stanie wymyślić nic lepszego ironicznie. „cóż to za piękny młodzieniec hehe, to trzydziesta osiemnastka gwiazdy rocka”, takie właśnie pierdolenie, ale jeszcze mocniej.
Teraz udaje bycie ich managerką. W rzeczywistości po prostu spamuje o nich na Facebooku, w przerwach pomiędzy swoimi filozoficznymi przemyśleniami oczytanej 14-latki. Typiara ma prawie 30 lat btw. Nagrywa czasami filmiki, gdzie zaprasza na ich koncert w jakiejś norze, oczywiście nikt jej za to nie płaci. To, albo takie właśnie śmieszne sprawozdania z ich koncertów, i inne pierdzenie.
Normalnie byśmy napisali standardowo jakieś obleśne, szowinistyczne teksty, takie nasze typowe świńskie rage baity. Dla przykładu coś w stylu „hehe na bakstejdżu dostaje salmonelli od starych jaj”, ale rzeczywistość jak zwykle jest bardziej absurdalna od fikcji.
Po tych piwnicznych koncertach grasuje tzw „Helena Żelazna”. Helena Żelazna to tak naprawdę taki stary typ, Karol. Do niedawna Karol nie miał żadnych informacji, ani profilowego na stronce, poza zajęciem „fotografa zespołów”. Do niedawna, bo pogryzł się z Murską po sesji, po czym przestał udawać kobietę. Stary gościu udawał kobietę, żeby robić „sesje za darmo” kobietom, i próbował działać tam z Mur.
Oczywiście, jakie mieli przygody jest dla interpretacji czytelnika, pogryźli się ewentualnie jak wypytywał murską jak kiedy gdzie o której wraca do domu, sprytny plan eskorta hehe, co jej się nie spodobało. Za to „profesjonalna” sesja wisi na jej profilu, nie wiem nawet czy to nie jest to co ma w tle. Nie chce mi się sprawdzać, jej wszystkie zdjęcia są takiej samej jakości.
Mur ma na profilu 200 profesji, gdzie w rzeczywistości ma 0. Jedną z tych profesji jest „Modelka”. Każde zdjęcie jakie ma to taka typowa żenada rodem z rumuńskich profilów randkowych, za to czasami dziady się na to łapią w komentarzach. Ona zawsze ma minimum jednego takiego starego konia, który się do niej łasi. Nie wiem czemu, ale to zawsze takie mega stare jaszczury z jazzowego szczecińskiego podziemia piszczą w jej fanklubie.
Też kiśniemy, że „hehe paszki”, bo ona lubi pachy tym dziadom pokazywać i zawsze się na to łapią. Jeszcze tylko stóp brakuje i będzie prawdziwą modelką.
Czas na najważniejsze - nie byłoby jej tutaj, gdyby nie miała nic wspólnego z muzyką. Nieważne jakim ktoś jest łachem, tutaj lądują tylko najwięksi garncarze szczecińskiej rap gry.
Mur wrzuca kowery, a są takiej jakości, że nawet szczecińskie legendy nie są w stanie jej z litości okłamać i milczą. Jedyne neutralne komentarze typu „popracuj jeszcze trochę i będzie ok” zawsze lecą od jakiegoś dziada, który akurat próbuje zburzyć jej wrota.
I tu się aż robi sprawa osobista, bo ona jest tak k***a tragiczna, że doszczętnie psuje każdą piosenkę jaką ruszy tym swoim pluskwianym darciem mordy. Zawsze wybiera dobre zespoły i piosenki, i robi z nich karykaturę. Obrzydziła mi nawet Gojirę. Wrzuca tego srania, aż tyle że gwarantuję tam cover piosenki jednego z waszych ulubionych zespołów.
Tutaj moment prawdy. Zawsze na tej stronce robiliśmy satyrę, ironię, rage bait, obleśne komentarze, chamstwo, i absurd. Od samego początku było to odzwierciedleniem poziomu szczecińskiej muzyki, który ogólnie jest poniżej poziomu krytyki. W każdej głupiej recenzji było ziarno prawdy i pokazywanie jak ta kultura tutaj wygląda bez ukrycia. Z tej tzw admin „Achilles” btw.
Nienawidzę lenistwa i braku wkładu jaki większość szczecińskich zespołów wkłada w poziom swojej „pracy”, pracą tego nawet nie można nazwać. Tyle wysiłku ile zespoły wkładały w siebie, tyle wkładaliśmy w recenzje. Jest nas tutaj kilkoro, jak zespół był obraźliwym gównem bez ambicji, umiejętności, i d***lami z charakteru to taką mieli recenzję. Na szybko ich obraziliśmy, wyciągnęliśmy brudy w nawiązaniach żeby wiedzieli i zastanawiali się kto to, i pokazaliśmy jak widzą ich wszyscy, którzy przed nimi nie udają.
Za to jak jakiś zespół rzeczywiście był dobry, albo miał potencjał to recenzja też to oddawała. Oczywiście, wszystko w klimacie szyderczym, ale do zespołów typu second sun jednak się przykładaliśmy.
Wyjątkiem był oczywiście Godbite, bo o nich sam pisałem, za muzykę w jakości jaką robią należało im się trochę wysiłku. Tylko też k***a, g***o z tego wyszło, bo zamiast traktować to na poważnie to wszystko jutro, później, jak Horacy przestanie ćpać, za miesiąc.
No i tutaj przychodzi temat Księżniczki Starej Piekarni - Weroniki Murskiej.
To co ona wyprawia jest tak absolutnie poza tym wszystkim co wymieniłem, że aż brakuje na to słów. To jest już zbrodnia przeciwko muzyce. Żaden z poprzednich zespołów nie był nawet blisko bycia takim kałem.
Jej jęki są bardziej leniwe, nieudolne, żałosne, asłuchalne, amatorskie, i po prostu złe, niż wszystkie zespoły jakie kiedykolwiek pojawiły się na tej stronce.
Tak jak ona się drze na tych koncertach w starej piekarni, tak się drze na swoich coverach. Nawet gorzej, bo czasami śpiewa. O jakości nagrań i tym jak to jest nierówno mi się nie chce pisać, ale to śpiewanie jest chyba najgorszym sraniem jakie słyszałem.
Tak jak ona śpiewa, tak naprawdę się nie da nawet ironicznie. Nie można tego do niczego porównać, nawet nie da się naśladować, to jest ponad poziom głuchoniemych. Naprawdę jest to gorsze od krzyczenia.
Na YouTube się teraz nazywa „Shanaya”, wcześniej było jakoś „Nathyia” czy jakoś tak, ale my po prostu mówimy „Nadia z czerwonej latarni”.
Szkoda już strzępić ryja, znając ją zaraz zrobi znowu jakąś dramę i będzie kolejna część sagi. Nie wiem czy będą jeszcze jakieś recenzje, bo mur to ostateczny boss Szczecina.
Skład:
Księżniczka Starej Piekarni - darcie się
Restauracja Stara Piekarnia - wyrzucanie motłochu
Ocena: no tego się nie da w sumie ocenić.
Tutaj Murska ładnie śpiewa: https://youtu.be/JN59dH3mJjs
Edit: Nowy link, bo tamto wycie schowała
Vocal cover by ShanayaMusic by SlipknotLyrics by Corey TaylorAll Rights Reserved to Slipknot & Roadrunner Records, Inc. ©~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~If you l...