23/04/2026
Dziś rano napisałam maila do człowieka, który swoją postawą inspirował wielu. Podzielę się z Wami, bo płynął z serca i dotyczył ważnej rzeczy w którą jestem zaangażowana, a już wiem, że nigdy nie otrzymam odpowiedzi.
Cześć Łukasz,
na wstępie dziękuję za Twoją pracę i metamorfozę „polskiego pomagania”. Zmieniłeś smutny, błagający ton ludzi pozostawionych samym sobie w coś radosnego, odważnego i pełnego optymizmu. Takiego, które daje poczucie: „kto jak kto, ale da radę”.
Często przywołuję w myślach cytat Dalajlamy: „Jeśli myślisz, że jesteś za mały, by coś zmienić, spróbuj zasnąć z komarem latającym nad uchem”. Mam nadzieję, że nie obrazisz się za to porównanie 🙂
Zainspirowana takimi osobami jak Ty, postanowiłam, że też chcę pomagać. Może nie mam Twojej charyzmy ani nie noszę pralek, ale stworzyłam Galerię Sztuki Naga Art Gallery w Sosnowcu — miejsce dla kobiet i dziewczynek.
Postanowiłam, że jeśli jakaś artystka znajdzie się w trudnej sytuacji życiowej, działam charytatywnie. Obecnie wspieram Monikę Spyrę, która po ciężkich doświadczeniach zdrowotnych (m.in. rak piersi, udar, diagnostyka guza mózgu, depresja) zbiera środki na rehabilitację.
W galerii mamy wiele jej obrazów i rękodzieła — często tworzy je również z myślą o pomaganiu innym. Galeria nie pobiera żadnej prowizji ani opłat.
Chciałabym zaprosić Cię w najbliższą sobotę o 17.00 na wydarzenie promujące jej twórczość — z nadzieją, że choć część prac znajdzie nowych właścicieli i realnie pomoże w jej leczeniu.
Jeśli znajdziesz chwilę, będzie nam ogromnie miło. A jeśli nie — może chociaż uda się udostępnić informację dalej.
Gdzieś z tyłu głowy mam też takie małe „I have a dream” — żeby Sosnowiec z miasta memów stał się miastem pomagania. I trochę wierzę, że takie inicjatywy to pierwszy krok.
Pozdrawiam serdecznie, życzę zdrowia i mocy do pomagania!
Jagoda
- spoczywaj w pokoju bohaterze. 🙌