Jest nas czterech i wszyscy jesteśmy z Parczewa na Lubelszczyźnie. Czerpiemy pełnymi garściami z muzyki lat sześćdziesiątych, bluesa i rockabilly tworząc klimatyczną muzykę drogi z odniesieniami do magii miejsca, w którym żyjemy. Zespół powstawał etapami, a wszystko zaczęło się od zwykłego "dżemowania" we wspaniałym miejscu jakim jest sala języka angielskiego mieszcząca się w dawnym budynku Kina W
rzos wybudowanego na fundamentach dawnej synagogi przy ulicy, o przepięknej nazwie, Piwonia 1. Muzyka rozbrzmiewała w przerobionym pomieszczeniu projektorni a wszytko dzięki uprzejmości Łukasza Kuliczanki, który bezpłatnie pozwalał nam hałasować do bardzo późnych godzin nocnych. W pierwszym składzie (Przemysław Melko, Michał Markowski, Mateusz Bartoszek, Anastazy Bartoszek) zostaliśmy poproszeni o zagranie w "Czarnym Kocie", nie mieliśmy piosenek ani pomysłu jak to zrobić. W ciągu tygodnia wykrystalizowała się nazwa mieszcząca w sobie wszystko to, co spotykaliśmy po drodze wracając nocą z prób do domu włócząc się boczną uliczką Szeroką, która z nazwą nie ma nic wspólnego, a gdzie kiedyś Niemcy urządzili getto, odwiedzając mostek na rzece Piwonii obok dawnego rynku oraz ganki przedwojennych chałup, gdzie przysiadaliśmy na dysputy egzystencjalne. I tak, z impulsu, bo do koncertu trzeba się było przygotować, powstała nazwa i pierwszy szkielet materiału melodycznego. Gramy muzykę niejednorodną, każda piosenka posiada swoje proste ramy, które nagminnie przekraczamy kompozycyjnie i czasowo w zależności od rodzaju kontaktu z publicznością. Stawiamy na stworzenie odpowiedniego klimatu dzięki muzyce, którą jak królikiem wabimy do wskoczenia w świat uliczek, które istnieją od ponad 600 lat, opuszczonych domów, których właściciele dawno już nie żyją i przyrody, która jest na wyciągnięcie ręki, a której nikt w Parczewie nie zauważa...