10/04/2026
Patrząc na swoje niedoskonałości,
rozpadam się w całości.
Ciężko powstrzymać płacz,
a ktoś pyta: "jak dziś się masz?"
Uśmiecham się dla niepoznaki,
dając tym wszystkim znaki,
że u mnie jest dobrze,
nie rozpadam się.
Kto będzie przy mnie,
żeby mnie pocieszyć?
Chciałabym się zwierzyć,
z moich trosk.
Z tym ciężarem na barkach wciąż idę,
mając nadzieję, że się nie rozpłynę
i się nie obwinie
jak mnie skrzywdziło to życie.
/ Maszkowe