27/08/2026
DLACZEGO DZIKIE OWOCE SĄ LEPSZE DO PRZYGOTOWANIA DOMOWEGO OCTU? 🍎🍇 Przepis poniżej.
Moje ulubione to dzikie jabłka i dzikie winogrona. Małe, kwaśne i niedoskonałe. Stare, zdziczałe jabłonie i pnącza winorośli w mojej okolicy wołają mnie każdego roku. Rosną trochę zapomniane, bez oprysków i pielęgnacji, a ich owoce mają intensywny smak i naturalnie występujące na skórce mikroorganizmy, które uczestniczą w fermentacji.
Jak robię mój domowy ocet? 💧
Owoce zalewam przegotowaną i wystudzoną słodką wodą - używam około 60 g cukru na 1 litr wody. Słoje stoją na kuchennym blacie, w cieniu, z dala od bezpośredniego słońca. Na początku mieszam jego zawartość kilka razy dziennie drewnianą łyżką, tak aby owoce nie pozostawały długo ponad powierzchnią płynu. Kiedy owoce opadną na dno, przestaję mieszać i zostawiam w spokoju na kilka tygodniu. Matka octowa pojawia się już po kilku dniach i rośnie w siłę z każdym dniem stanowiąc naturalne zabezpieczenie dla octu. Wykorzystuję ją do kolejnych nastawów octowych. 🍒🦞
Gotowy ocet przelewam do butelek. Używam go do zup, sałatek oraz dodaję do wypijanej rano porannej wody. Bywa też składnikiem moich domowych kosmetyków.
Robisz własne octy? Z jakich owoców wychodzą Tobie najlepsze? A może pierwszy nastaw dopiero przed Tobą?
Niech moc roślin nigdy Cię nie opuszcza! 🌿
Iwona 🧚♀️