03/01/2026
✨ Zimowa przerwa ma w sobie coś wyjątkowego. Świat na chwilę zwalnia, a ja -jak zawsze - wracam do swoich robótek 🧶🎨
Choć bywam tu ostatnio rzadziej, twórczość wcale nie zrobiła sobie wolnego.
To właśnie wtedy UFOki wychodzą z szafy. Projekty zaczęte, odłożone, czekające na właściwy moment. I ten moment w końcu przyszedł. Kilka z nich udało się pięknie domknąć - z ogromną satysfakcją.
Zima sprzyja takim powrotom: cisza, herbata, włóczka i kolory.
Bo ja tak mam, że zawsze jest kilka prac naraz. Kilka swetrów już czeka w kolejce, a ja skaczę między technikami, fakturami i formami. Do tego moja ulubiona zimowa koloroterapia – zmieniam barwy, bo one naprawdę potrafią zmienić nastrój.
Życie toczy się swoim tempem, dzień bywa gęsty od spraw i ludzi, ale zawsze znajduję chwilę, żeby coś zrobić, coś dokończyć, czasem wyjść, spotkać się z przyjaciółmi, a potem wrócić do swojej nitki spokoju.
GabArte to właśnie ja:
🧡 praca i pasja
🧡 dom i twórczy bałagan
🧡 odpowiedzialność i lekkość
🧡 działanie – zawsze!
Wracam bez presji.
Bo twórczość u mnie zawsze jest w tle ‐ nawet wtedy, gdy mnie tu chwilę nie ma ✨🧶................................
W rękodziele, UFOki (lub UFO, ang. UnFinished Objects) to popularny slang oznaczający niedokończone projekty – robótki na drutach, szydełku itp.