17/06/2026
Aksjomaty serca Janusza Gierszewskiego
To najlepszy dowód, że nauka może korespondować z poezją i się z nią nie gryzie. Jeśli poważny pan profesor (nie od literatury, choć w przeszłości i owszem…) regularnie sięga po pióro i pisze wiersze, to świat nie jest jeszcze stracony…
Janusz Gierszewski, bo o nim mowa, wydał właśnie swój dziewiąty tomik poezji, tym razem pod tytułem „Aksjomaty serca”. Od razu tłumaczył, że jego zdaniem trafnie zawarł w ten sposób łączność logiki (w niej bowiem aksjomaty…) ze sferą emocji (wszak owo serce je zapowiada). Powiało optymizmem, odejściem od mrocznych klimatów, które ostatnio w poezji Gierszewskiego przeważały…Poeta przywołał też żonę, która wiele mu wybacza i dzięki której stany dalekie od zimnego oglądu rzeczy nie są mu obce….
Wszystko to działo się w pięknych okolicznościach, może nie przyrody, a murów piwnicznych podziemi kościoła gimnazjalnego 16 czerwca, czyli wczoraj na spotkaniu autorskim organizowanym przez Centrum Kultury Podziemia, a prowadzonym przez Kubę Wawrzyniaka, który też pisze wiersze i wczoraj gryzł palce, i zazdrościł koledze (może nie po fachu, ale po znajomości) subtelności frazy i giętkości języka. Jeśli dodać do tego hipnotyzujące wręcz interpretacje wierszy Gierszewskiego przez Piotra Rutkowskiego (w tym w języku angielskim – z dedykacją od poety dla obecnej na sali pochodzącej z Malezji żony jego serdecznego kolegi), przez Helenę Augustyn, przez Beatę Zabrocką i Zuzannę Paszun (melorecytacja, z gitarowym podkładem i wokal z gitarą), to będzie prawie komplet oczarowań. Dodajcie do tego przepiękne wykonanie piosenki Krystyny Prońko przez Renatę Smagorzewską, koleżankę poety ze szkoły i będziecie mieli obraz naszych wczorajszych olśnień.
To był czarowny wieczór, bez dwóch zdań. Każdy wyszedł z podziemi z tomikiem pod pachą, a w nim znalazł dedykację od autora. Na okładce znalazł się obraz namalowany przez Karolinę Gatzke, z motywem filiżanki, w której paruje herbata, a na powierzchni kołyszą się plasterki cytryny tworzące kształt serca. – Dla mnie to symboliczny widok – mówił Gierszewski. – Zapowiedź spotkania, znak relacji z drugim człowiekiem…
O tym są jego wiersze. Świadectwo tego, jak bardzo jesteśmy spragnieni obecności, czułości, kontaktu. I jak bardzo często właśnie tego nam brakuje.
PS Dziesiąty tomik w drodze. Bądźcie czujni!