18/03/2026
Kolejny film który obejrzałem ho,ho (i jeszcze trochę) po premierze to "Marsjanin" z Damonem.
11 lat to wystarczająco dużo czasu, żeby jakiekolwiek spoilery przestały mieć znaczenie.
Ja byłem w o tyle dobrej sytuacji, że zdążyłem już częściowo zapomnieć książkę Weira, na podstawie której powstał film.
Nie jestem fanem sci-fi (może dlatego że ścisła część sci to dla mnie czarna magia), jednak motywy samotnego rozbitka, czekającego na bezludnej wyspie na pomoc, jest dobrym motywem. Ponadczasowym, łatwym w narracji i zwykle jednak działającym.
Pomimo znajomości fabuły i głównych (czy może "gównych"?) węzełków fabularnych, w trakcie seansu bawiłem się dosyć dobrze.
No i nie zapominajmy o tym, ze za zdjęcia odpowiedzialny był Dariusz Wolski, światowej klasy operator filmowy, absolwent łódzkiej filmówki.
8,5/10